Intencja czy reakcja? Mowa nienawiści w komunikacji publicznej XXI w.

pobierz pdf
Kodeks karny, w którym intencjonalność czynu jest bardzo ważnym składnikiem oceny, decydującym o karze i/lub jej wysokości, powstawał w czasie, gdy skuteczność komunikacji oznaczała zgodność reakcji odbiorcy z zamiarem nadawcy.

XXI w. w komunikacji publicznej odwrócił kierunek zależności tych aspektów aktów mowy i komunikatów. To reakcja odbiorcy wskazuje na intencję nadawcy, bo „Ty mówisz, ja czuję” i to odbiorca na podstawie sytuacji, w której pojawiają się określone komunikaty, reaguje na nie, będąc zanurzonym w różnorodnych kontekstach – językowym, kulturowym, wiedzowym czy ideologicznym.

W artykule na konkretnych przykładach pokazano, jak bardzo rewolucja komunikacyjna kultury obrazu zmieniła i zmienia ocenę komunikatów, które mogą być uznane za mowę nienawiści, w przestrzeni publicznej.

Wstęp

Przy bardzo szerokim rozumieniu mowy nienawiści, proponowanym przez Unię Europejską1, coraz większą rolę przy ocenie i interpretacji komunikatów publicznych, w których pojawia się prawdopodobieństwo naruszenia art. 256 § 1 i art. 257 KK w zw. z art. 11 § 2 KK oraz innych pokrewnych, odgrywa reakcja odbiorcy, a nie tylko, a nawet nie przede wszystkim, intencja nadawcy.

Już w połowie XX w. w matematycznych, filozoficznych, socjologicznych, psychologicznych, językoznawczych, biologicznych i kulturowych teoriach komunikacji i komunikowania się2 podkreślano różnicę pomiędzy informowaniem i komunikowaniem/komunikacją. Informowanie to przesyłanie danych od nadawcy do odbiorcy przy wykorzystaniu kodu i kanału informacyjnego. Przepustowość kanału zależy zarówno od zrozumiałości przekazu, jak i od szumów, które się w nim pojawiają i utrudniają odbiorcy przyjęcie informacji. Niewątpliwie informacja jest intencjonalnie przekazywana przez nadawcę odbiorcy i jeśli proces dostarczania wiedzy przebiegnie bez zakłóceń, to odbiorca pozna opisany w niej fragment rzeczywistości. Wystarczy, że będzie chciał i mógł przyjąć przekaz od nadawcy.

Tymczasem z komunikacją sprawa jest bardziej złożona. Ograniczona w informowaniu do sprzężenia zwrotnego reakcja odbiorcy informacji w komunikacji zmienia się w równoprawne uczestnictwo w tym procesie, wymienność ról z nadawcą, współtworzenie komunikatu, określanie jego intencji i skutków.

Pochodząca z tego samego czasu (połowa XX w.) teoria aktów mowy3 definiuje działanie komunikacyjne jako wypowiedź/wypowiedzenie z intencją. Te wypowiedzi, poza komunikatami stricte informacyjnymi, mogą zmienić świat, wpłynąć na porządek rzeczywistości, rozpocząć, podtrzymać lub zakończyć jakieś działanie.

Na ten sprawczy aspekt komunikacji zwrócono uwagę także w kodeksach i przepisach prawa, bo w bardzo licznych kontekstach pozajęzykowych i językowych wielu wypowiedzi nie można skwitować lekceważącym machnięciem ręką i komentarzem typu: To tylko gadanie; On tylko tak sobie gada/gadał; Wymknęło mu się/Chlapnęło mu się tak, ale to nie ma znaczenia.

Ponieważ uznaje się człowieka za istotę rozumną, to nikomu, niezależnie od wykształcenia i doświadczenia, jeśli nie ma dysfunkcji psychicznych i/lub umysłowych, nic nie może się wymknąć czy chlapnąć. Każda wypowiedź jest aktem całkowicie świadomym, przed powiedzeniem/napisaniem czegoś nadawca w naturalny i oczywisty sposób zastanawia się nad celem swojej komunikacji, którą za chwilę podejmie. Problematyczne natomiast w wielu wypowiedziach, które mogą być odbierane, odczytywane i interpretowane w kategoriach mowy nienawiści przez ich adresatów oraz przypadkowych odbiorców, jest analizowanie przez nadawcę skutków swoich wypowiedzi. Typowe dla wielu użytkowników języka, którzy nie mają wystarczającej kompetencji językowej i komunikacyjnej (zresztą nie tylko przez nich), jest bagatelizowanie, a nawet niezauważanie konsekwencji użytych słów i sformułowań nie tylko w umyśle i w reakcji adresata, ale także dla otaczającej rzeczywistości, kontekstu, w którym doszło do wypowiedzi, nieprzyjmowanie do wiadomości, że słowa czynią świat. Wielu nadawców po uświadomieniu sobie intencji swojej wypowiedzi całą uwagę skupia na jej formie, stara się precyzyjnie albo oryginalnie, efektownie lub „przezroczyście”, poprawnie lub z lekceważeniem reguł językowych zakomunikować coś przede wszystkim adresatowi/adresatom, ponownie nie zauważając lub świadomie pomijając niezamierzonych odbiorców, do których ten komunikat także dociera4.

Tymczasem oceniane i uznawane za przekroczenie przepisów prawnych w sądzie komunikaty rzadko są informacjami i mają intencję opisywania czy interpretacji rzeczywistości, nawet jeśli na poziomie lokucji (formy wypowiedzi) mogą sprawiać takie wrażenie. Gdyby intencjonalnie i skutkowo były asercjami5, można byłoby je uznać za indywidualną opinię, przedstawienie swojej oceny rzeczywistości.

Jednak konteksty, w których pojawiają się nawet na pozór i w strukturze powierzchniowej asercyjne/oznajmieniowe akty mowy, jednoznacznie wskazują, że ich intencją/skutkiem w umyśle odbiorcy często jest groźba, obraza, pomówienie albo mowa nienawiści, nakłanianie do agresji, namawianie do przemocy, pośrednio zapowiadanie pozbawienia życia, czyli akty mowy dyrektywne, ekspresywne, a czasami deklaratywne i komisywne.

Opublikowano IUSTITIA 4(46)/2021, Temat numeru | Skomentuj

Językoznawstwo sądowe w praktyce

pobierz pdf

Wprowadzenie do tematu numeru

Trudno oszacować liczbę wykonywanych rocznie w Polsce ekspertyz materiału językowego na potrzeby organów ścigania, sądów, kancelarii prawnych i osób prywatnych. Brakuje bowiem zbiorczych danych na temat udziału biegłych z zakresu językoznawstwa w ramach postępowań przygotowawczych, a dane o zasięganiu opinii biegłych w związku z postępowaniami sądowymi są rozproszone. Nie ulega jednak wątpliwości, że w Polsce – inaczej niż na przykład w krajach anglosaskich – korzystanie z opinii biegłych językoznawców nie stanowi powszechnej praktyki. Tym samym wiedza o potencjale badawczym dyscypliny oraz możliwościach jego zastosowania jest w środowisku prawniczym stosunkowo niewielka. Autorzy artykułów zamieszczonych w tym numerze „Kwartalnika Iustitia”, lingwiści, a zarazem czynni biegli sądowi, stoją na stanowisku, że ten stan rzeczy należy zmieniać. Wiedza z zakresu językoznawstwa powinna być szeroko wykorzystywana podczas stanowienia i stosowania prawa. Opracowanie numeru tematycznego dotyczącego praktycznych aspektów językoznawstwa sądowego, młodej subdyscypliny językoznawstwa stosowanego, jest jednym z działań, które temu celowi mają służyć.

Należy podkreślić, że współczesna lingwistyka ma do dyspozycji rozmaite metody badawcze, a także zaawansowane narzędzia, w tym do analiz zautomatyzowanych. Powstają nowoczesne opracowania leksykograficzne i korpusy tekstów. Rozwój dyscypliny skutkuje z kolei wzrostem jakości przeprowadzanych analiz. Badanie materiału językowego dostarcza coraz więcej informacji o użytkownikach języka, ich wzajemnych relacjach i pobudkach działań, a uzyskiwane wyniki są w znacznym stopniu zobiektywizowane. Z niektórymi osiągnięciami i możliwościami językoznawstwa sądowego będą się Państwo mogli zapoznać, czytają artykuły zebrane w niniejszym numerze „Kwartalnika Iustitia”. Są one pokłosiem rozważań w środowisku biegłych oraz indywidualnych przemyśleń płynących z praktyki i z dyskusji z przedstawicielami nauk prawnych.

Osią konstrukcyjną tego numeru tematycznego są zatem dwa zagadnienia. Po pierwsze – metodologia lingwistyczna stosowana przez biegłych na potrzeby przygotowywania opinii dla organów ścigania czy organów procesowych. Dokładniej rzecz ujmując, autorzy poszczególnych artykułów – lingwiści będący biegłymi sądowymi – omawiają taki zestaw narzędzi językoznawczych, takie metodologie tej dyscypliny naukowej, które – na podstawie ich doświadczenia – są najbardziej przydatne, najskuteczniejsze i najczęściej wykorzystywane do opiniowania w postępowaniach (przed)sądowych. Należy podkreślić, że nie są to wszystkie znane lingwistyce metody, ale jedynie te, które dotychczas sprawdziły się najlepiej na pograniczu lingwistyczno-prawniczym. Przy czym warto zwrócić uwagę na fakt, że każdy z biegłych lingwistów wykazuje predylekcję do określonych metod i metodologii. Jednak – co mamy nadzieję, że pokazują zgromadzone tu artykuły – stosowane narzędzia lingwistyczne sytuują się, z jednej strony, w głównym nurcie współczesnej lingwistyki, a z drugiej strony – zachodzi między tymi wykorzystywanymi w opiniowaniu metodologiami, metodami pewne powinowactwo, tzn. biegli lingwiści stosując „swoje” narzędzia analityczne, odwołują się do pewnego wspólnego dla lingwistyki i przydatnego na wskazanym pograniczu dyscyplinowym kanonu metodologicznego. W ten sposób można by wręcz rozważać powstanie odrębnej od lingwistyki (choć z niej korzystającej) i odrębnej od prawa (też z niego korzystającej, choć oczywiście w mniejszym stopniu) metodologii lingwistyczno-prawniczej koniecznej do opracowywania opinii przez biegłych językoznawców. Oczywiście każdy z biegłych pozwala sobie na pewne odstępstwa od tego metodologicznego kanonu dyscypliny pogranicznej („biegłoznawstwa”?), ale te odstępstwa mieszczą się, jak pokazują poniższe teksty, w granicach odchylenia standardowego. Drugim zagadnieniem przewijającym się przez poniższe artykuły jest problem percepcji specjalistycznych opinii biegłych językoznawców przez osoby niebędące lingwistami: przez przedstawicieli nauk prawnych, przez strony postępowań itp. Uprzystępnieniu nierzadko złożonych i skomplikowanych analiz lingwistycznych niejęzykoznawczej grupie odbiorców poświęcona jest niejedna dyskusja w gronie biegłych lingwistów, a pokłosie tych rozważań znalazło swoje odbicie także i w prezentowanych artykułach.

Tematy poszczególnych opracowań zostały dobrane tak, by w jak najszerszym zakresie zaprezentować obszary stosowania wiedzy lingwistycznej, a także wykorzystywane metody i narzędzia. Pierwsze cztery artykuły dotyczą analizy wypowiedzi naruszających zasady komunikacji etycznej, zagrożonych zarazem odpowiedzialnością karną. Numer ­otwiera artykuł Pawła Nowaka pt. „Intencja czy reakcja? Mowa nienawiści w komunikacji publicznej XXI wieku”. Autor dowodzi w nim, że zachodzące w XXI w. zmiany w komunikacji publicznej spowodowały konieczność przewartościowania roli odbiorcy w procesie identyfikacji intencji aktu mowy. To jego reakcja powinna więc być istotnym kryterium oceny komunikatu językowego pod kątem naruszenia art. 256 § 1 i art. 257 KK w zw. z art. 11 § 2 KK oraz innych pokrewnych, w związku z podejrzeniem posługiwania się mową nienawiści.

Małgorzata Gębka-Wolak w artykule „Sporządzanie opinii językoznawczych w sprawach o znieważanie – wybrane problemy teoretyczne i praktyczne” omawia podobieństwa między językoznawczym a prawnym rozumieniem pojęcia znieważenia oraz wymienia wyróżniki aktu znieważenia, traktowanego jako jeden z deprecjatywnych aktów mowy. Zwraca uwagę na to, że znieważenie jako zdarzenie prawne musi być zarazem aktem mowy o tejże interpretacji. Jednak nie każdy akt mowy (zdarzenie komunikacyjne) dający się zinterpretować jako znieważenie zostanie uznany za przestępstwo. Podkreśla także, że identyfikacja aktu znieważenia może być dokonywana bezpośrednio, na podstawie oceny zawartości leksykalnej. Są jednak sytuacje bardziej skomplikowane, gdy konieczna jest specjalistyczna analiza językoznawcza. Artykuł zawiera ponadto uwagi o metodach, narzędziach i procedurze opracowywania przez biegłego językoznawcę opinii w sprawach o znieważenie.

Opublikowano IUSTITIA 4(46)/2021, Temat numeru | Skomentuj

Niech Wasza mowa będzie: tak tak, nie nie

pobierz pdf
Język, czy to pisany, czy mówiony, służy do komunikowania odbiorcom naszych poglądów, oczekiwań, stanowisk. Nawiązujemy dzięki niemu relację, budujemy obraz siebie w oczach innych, wpływamy na ludzkie postawy, dostarczamy emocji, przekazujemy informacje. Język nas, prawników, jest hermetyczny. Gdyby przeciętny tekst prawniczy wrzucić do narzędzia, które analizuje stopień jego prostoty (np. Logios), to często osiągamy tam górne poziomy trudności w zrozumieniu. Okazuje się, że nasze teksty zrozumie tylko osoba z wyższym wykształceniem. Tracimy w ten sposób podstawowy cel, dla którego się w ogóle odzywaliśmy: okazuje się, że rozumie nas np. 10% odbiorców. Oczywiście język dokumentów sądowych, które są przeznaczone dla zawodowych prawników, może być inny, dzięki użyciu zwrotów prawnych zachowuje swoją ścisłość. Ale czy muszą w nim być te słynne „w dniu dzisiejszym”, „w niniejszej sprawie”, „przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy”? Czy nie chowamy się trochę za tymi ozdobnikami, wtedy kiedy tracimy pewność co do własnej racji?

Od 2015 r. w „Iustitii” wytrwale pracujemy nad tym, żeby nasz przekaz w mediach społecznościowych był prosty. Chcemy edukować, ale jeśli będziemy mówić językiem obcym dla odbiorcy, nic z tego nie wyjdzie. Gdy przeczytacie nasze posty na Facebooku to zobaczycie, że nie boimy się wyliczeń, przykładów, grafik, uproszczeń. To zasługa naszego zespołu: Katarzyny Kałwak, Karoliny Rokity i Katarzyny Wróbel-Zumbrzyckiej. Większość odbiorców nie wie, ile czasu poświęcają na to, żeby zamieścić wpis z kilkunastoma zdaniami, zachowując precyzję co do faktów. Dzięki ich pracy wpisy na Facebooku są czytane już przez miliony odbiorców miesięcznie. Na Twitterze całą myśl trzeba zmieścić w 280 znakach. To świetna nauka dyscypliny w formułowaniu myśli, w czym mistrzem jest Bartłomiej Starosta. Prawdziwymi gigantami języka stają się dziś też sędziowie „Iustitii”, tacy jak Piotr Gąciarek czy Marzanna Piekarska-Drążek i wielu innych, którzy występują na manifestacjach obywatelskich: tu zabrać głos to jest prawdziwa szkoła, wtedy od razu po twarzach zebranych widać, czy jesteś zrozumiany.

Język bywa też wykorzystywany nie do informacji, ale do propagandy. Propaganda jest dezinformacją, oczernianiem przeciwnika, narzędziem manipulacji. W obliczu zbrodniczej agresji Rosji przeciwko Ukrainie widzimy jak ważna staje się tzw. wojna informacyjna. Nagle w mediach społecznościowych pokazują się fałszywe wpisy, obliczone na to, aby np. obniżyć morale drugiej strony, wyolbrzymiając jej straty, pokazując własne sukcesy, które w rzeczywistości nie zaistniały. Okazuje się, że te same konta internetowe, które wcześniej przekazywały informacje antyszczepionkowe, nagle wykazują dużą aktywność w przekazach antyukraińskich i wzbudzających paniczne reakcje w społeczeństwie, choćby poprzez plotki, że zaraz zabraknie paliwa na stacjach benzynowych. Tego, jak działa propaganda, doświadczyliśmy już jako środowisko wcześniej na własnej skórze. Wystarczy przypomnieć ohydną akcję Polskiej (sic!) Fundacji Narodowej, która oczerniała sędziów zmanipulowanym przekazem o tym, jak zdemoralizowanym mielibyśmy być zawodem. Na ten cel wydano miliony złotych z publicznych pieniędzy. Rząd wtedy udawał, że to nie jest jego kampania, tak się jednak złożyło, że jej autorzy (tak, warto przytoczyć ich nazwiska) Anna Plakwicz i Piotr Matczuk po zakończeniu kampanii powrócili do pracy w Kancelarii Premiera Mateusza Morawieckiego. Wszystko to ułożyło się w logiczną całość, gdy niedawno wyciekły maile innych współpracowników premiera, z których wynika, że w gronie szefa rządu uzgadniano atak na warszawski sąd apelacyjny. Czym się ten sąd naraził? Otóż wydał on w trybie wyborczym prawomocny wyrok nakazujący premierowi zamieszczenie w TVN i TVP Info sprostowania jego wypowiedzi z wiecu wyborczego, na którym podał nieprawdziwe informacje, że „w ciągu jednego do półtora roku wydawana jest przez nas większa suma na drogi lokalne, niż za czasów koalicji PO i PSL w ciągu ośmiu lat”. Nieformalny doradca premiera Mateusz Chłopik po tym wyroku napisał „mamy prośbę, by jutro TVP bardzo ładnie zaatakowało te osoby, które taki wyrok wydały…”. Mail ten został wysłany do Jacka Kurskiego, szefa TVP i Jarosława Olechowskiego, szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Nie będzie pewnie zaskoczeniem dla Czytelników informacja, że materiał realizujący to zalecenie ukazał się już wieczorem w Wiadomościach TVP, jego autorem był Marcin Szypszak. Możemy więc powiedzieć, że najlepiej, jako osoby zaatakowane, rozumiemy jak realne i namacalne szkody wywołuje propaganda.

Język, który jest agresywny, kłamliwy, jest bronią. Wierzę jednak, że zwycięstwo będzie należeć do tych, którzy będą mówić prawdę. Prawda przekazywana prosto i zrozumiale jest atrakcyjna. Nie jest jej łatwo wygrać z błyszczącymi świecidełkami kłamstwa, ale za to jej zwycięstwa są spektakularne i długotrwałe. W dzisiejszym świecie ci, którzy będą mówić prawdę, bronić wartości jasnym językiem, będą jak źródła czystej wody na pustyni, gdzie zginęły wartości i dominuje kłamstwo.

Na koniec warto przypomnieć, że przed językiem jest myśl, jest nasza wola, nasza decyzja. Język nie powinien jej wyprzedzać. A ta myśl niech będzie jasna i zdecydowana. Musimy dawać świadectwo obrony wartości, nie możemy szukać usprawiedliwień dla wątpliwych moralnie postaw. Nasz projekt ustaw przywracających praworządność jest czystą obroną wartości. Ci, którzy liczyli, że zdobyte złymi metodami korzyści zachowają dla siebie, nie powinni spać spokojnie. „Warto być przyzwoitym” nie może być maksymą dla naiwnych. Od początku broniliśmy sądów przed politycznym atakiem, kto się złamał, już się nie wyprostuje. Kto wytrwał w tych czasach, na tego można liczyć w przyszłości. Dlatego niech język odda to, jak myślimy, niech przekaże to, czego chcemy. Niech mowa nasza będzie: tak tak, nie nie.

Prof. UŚ dr hab. Krystian Markiewicz

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”

Opublikowano IUSTITIA 4(46)/2021, Na dobry początek | Skomentuj

Edytorial

pobierz pdf

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,

Zgodnie z zapowiedzią prezentujemy Wam numer tematyczny Kwartalnika pt. „Językoznawstwo sądowe w praktyce”, pod red. prof. UMK w Toruniu Małgorzaty Gębki-Wolak oraz prof. UAM w Poznaniu Michała Szczyszka.

Jak wskazali redaktorzy we wprowadzeniu, autorzy artykułów zamieszczonych w tym numerze Kwartalnika to lingwiści, a zarazem czynni biegli sądowi. Wiedza z zakresu językoznawstwa powinna być szeroko wykorzystywana podczas stanowienia i stosowania prawa. Opracowanie numeru tematycznego dotyczącego praktycznych aspektów językoznawstwa sądowego, młodej subdyscypliny językoznawstwa stosowanego, jest jednym z działań, które temu celowi mają służyć.

Powstało dzieło o znacznej wartości naukowej i praktycznej.

Cieszy nas, że autorzy wybrali czasopismo sędziowskie, aby opublikować wyniki swoich badań naukowych, rozważań w środowisku biegłych, przemyśleń indywidualnych płynących z praktyki i dyskusji z przedstawicielami nauk prawnych. Bardzo za to dziękujemy.

Niewiele miejsca pozostało na inne tematy, ale jak zawsze warto zajrzeć do przeglądu wydarzeń, gdzie znajdziecie ważne informacje dotyczące sądów i sędziów.

Dziękuję, że sięgacie po nasz Kwartalnik.

Tomasz Zawiślak

Zastępca Redaktora Naczelnego

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 4(46)/2021 | Skomentuj

Wyrok TSUE z 15.7.2021 r. w sprawie C-791/19

Trybunał przypomniał, że z art. 2 TUE wynika, że Unia opiera się na wartościach – takich jak państwo prawne – które są wspólne państwom członkowskim. Wzajemne zaufanie między państwami członkowskimi oraz w szczególności między ich sądami, opiera się na zasadniczym założeniu, zgodnie z którym państwa członkowskie podzielają szereg wspólnych wartości, na których opiera się Unia.

Państwo członkowskie nie może zatem zmienić swego ustawodawstwa w sposób prowadzący do osłabienia ochrony wartości państwa prawnego, której konkretny wyraz daje w szczególności art. 19 TUE. Państwa członkowskie są zobowiązane powstrzymać się od przyjmowania przepisów, które mogłyby naruszać niezawisłość sędziowską. Zasada skutecznej ochrony sądowej praw, jakie jednostki wywodzą z prawa Unii, do której odnosi się art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, stanowi zasadę ogólną prawa Unii, wyrażoną w art. 6 i 13 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, a  obecnie potwierdzoną w art. 47 Karty praw podstawowych. Na podstawie art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE każde państwo członkowskie powinno zatem zapewnić w szczególności, by organy należące – jako „sądy” w rozumieniu prawa Unii – do systemu środków odwoławczych w dziedzinach objętych prawem Unii i mogące w związku z tym rozstrzygać w tym charakterze o stosowaniu lub wykładni prawa Unii odpowiadały wymogom skutecznej ochrony sądowej.

Organizacja wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich należy do kompetencji tych ostatnich, ale przy wykonywaniu tej kompetencji państwa członkowskie mają obowiązek dotrzymywać zobowiązań wynikających dla nich z prawa Unii, a w szczególności z art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE.

Ostatecznie TSUE orzekł, że :

•    nie zapewniając niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej, do której właściwości należy kontrola decyzji wydanych w postępowaniach dyscyplinarnych prowadzonych wobec sędziów (art. 3 pkt 5, art. 27 i art. 73 § 1 nowej ustawy o Sądzie Najwyższym w zw. z art. 9a ustawy o KRS);

•    dopuszczając, aby w przypadku sędziów sądów powszechnych treść orzeczeń sądowych mogła być kwalifikowana jako przewinienie dyscyplinarne (art. 107 § 1 PrUSP oraz art. 97 § 1 i 3 nowej SNU); przyznając Prezesowi kierującemu pracą Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego prawo do dyskrecjonalnego wyznaczania właściwego sądu dyscyplinarnego I instancji w sprawach sędziów sądów powszechnych (art. 110 § 3 i art. 114 § 7 PrUSP), a tym samym nie zapewniając, aby sprawy dyscyplinarne rozstrzygał sąd „ustanowiony na mocy ustawy”; oraz

•    nie zapewniając, aby sprawy dyscyplinarne sędziów sądów powszechnych zostały rozpoznane w rozsądnym terminie (art. 112b § 5 zd. 2 PrUSP), a także przewidując, że czynności związane z wyznaczeniem obrońcy oraz podjęciem przez niego obrony nie wstrzymują biegu postępowania dyscyplinarnego (art. 113a PrUSP), oraz że sąd dyscyplinarny prowadzi postępowanie pomimo usprawiedliwionej nieobecności zawiadomionego obwinionego sędziego lub jego obrońcy (art. 115a § 3 PrUSP), a tym samym nie zapewniając prawa do obrony obwinionych sędziów sądów powszechnych, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, a także, iż: dopuszczając, aby prawo sądów do kierowania do Trybunału wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym było ograniczone przez możliwość wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które ciążą na niej na mocy art. 267 akapit drugi i trzeci TFUE1.

IS

1 Zob. więcej: https://iustitia.pl/79-in­for­ma­cje /4192-wyrok-trybunalu-sprawiedliwosci-ue-z-15-lipca-2021-r-w-sprawie-c-791-19-skrot.

Opublikowano IUSTITIA 3(45)/2021, Sprawy bieżące | Skomentuj

Postanowienie TSUE w sprawie C-204/21 zawieszające stosowanie przepisów krajowych dotyczących Izby Dyscyplinarnej

14.7.2021 r. w sprawie I C-204/21 Komisja Europejska przeciwko Polsce Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – Rosario Silva de Lapuerta – wydała postanowienie dotyczące środków zabezpieczających związanych z działalnością Izby Dyscyplinarnej przy Sądzie Najwyższym w zakresie systemu postępowań dyscyplinarnych, z pociąganiem do odpowiedzialności sędziów, którzy podejmują czynności związane z badaniem zgodności z wymogami prawa unijnego statutu sędziów i sądów, z zastrzeżeniem wyłącznej właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przy Sądzie Najwyższym – zawieszając działanie ww. przepisów do czasu prawomocnego zakończenia sprawy toczącej się przed TSUE1.

IS

1 Pełna treść postanowienia zob.: https://iustitia.pl/nowa-krs-nowy-sn/4190-pelna-tresc -postanowienia-tsue-w-sprawie-c-204-21-zawieszajacego-stosowanie-przepisow-krajowych-odnoszacych-sie-w-szczegolnosci-do-izby-dyscyplinarnej-sadu-najwyzszego.

Opublikowano IUSTITIA 3(45)/2021, Sprawy bieżące | Skomentuj

Apel Sędziów o wykonanie orzeczenia TSUE

Sędziowie podpisali apel z wezwaniem do pełnego wykonania lipcowych orzeczeń TSUE, w tym do natychmiastowego zaprzestania działania Izby Dyscyplinarnej SN. Apel ten to spontaniczna akcja sędziów z całej Polski, z sądów rejonowych, okręgowych, apelacyjnych oraz Sądu Najwyższego i z sądów ­administracyjnych Zainicjowali ją w myśl postawy „jeden za wszystkich wszyscy za jednego” sędziowie z okręgu olsztyńskiego. W wyrazie solidarności z sędziami Pawłem Juszczyszynem i Igorem Tuleyą, nadal odsuniętymi od orzekania decyzjami Izby Dyscyplinarnej.

Polscy i zarazem europejscy sędziowie szanują wartości przyjętego z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej porządku prawa i będą się stosować do orzeczeń europejskich sądów i Trybunałów.

Wskazujemy, że każdy sędzia mo­że jeszcze się podpisać pod apelem. Udostępniamy w tym celu adres: [email protected]

Pełna treść APELU:

•    My niżej podpisani sędziowie (nazwa danego okręgu, sądu – dopisek) wzywamy wszystkie zobowiązane organy do pełnego wykonania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14.7.2021 r. (C-204/21) oraz wyroku tego Sądu z 15.7.2021 r. (C-719/19), w tym do natychmiastowego zaprzestania działania Izby Dyscyplinarnej SN.

•    Odmowa wykonania wskazanych orzeczeń stanowi nie tylko jaskrawe naruszenie obowiązującego nas prawa unijnego (art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o Unii Europejskiej), ale godzi również w krajowy porządek konstytucyjny (art. 91 ust. 2 Konstytucji RP)”1.

IS

1 Pełna lista zob.: https://iustitia.pl/83-komunikaty-i-oswiadczenia/4208-prezentujemy-liste-polskich-sedziow-ktorzy-podpisali-apel-z-wezwaniem-do-pelnego-wykonania-lipcowych-orzeczen-tsue.

Opublikowano IUSTITIA 3(45)/2021, Sprawy bieżące | Skomentuj

Gala z okazji XXXI-lecia „Iustitii”

W dniu 18.9.2021 r. w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się uroczysta gala z okazji XXXI-lecia SSP „Iustitia”.

W trakcie uroczystości przemawiał m.in. Prezes Stowarzyszenia sędzia ­Krystian Markiewicz.

Poniżej prezentujemy obszerne fragmenty wystąpienia:

„Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

„Iustitia” od 31 lat jest głową polskiej niezależnej sądowniczej rodziny. I to rodziny wielodzietnej, bo skupia 3600 sędziów, ok. 30% wszystkich sędziów w Polsce i 95% wszystkich zrzeszonych.

Początek aktywności Iusticjan zawdzięczamy wieloletniej Prezes Zarządu Pani Sędzi Marii Teresie Romer, można rzec – seniorce naszego rodu. O tym pamiętamy i bardzo dziękujemy.

Obecnie dojrzała, mądra i doświadczona „Iustitia” jest permanentnie zaniepokojona tym, co się dzieje wokół: politycy zagospodarowali KRS, TK, stanowiska rzeczników dyscyplinarnych, w dużej mierze SN. (…).

Jak może część osób zauważyła, na festiwalach muzycznych Iustitia ostatnio ubiera się w koszulki z napisem „Liberty and Justice for All”. Drugi człon nadruku („…And_Justice_for_All”), nawiązuje – jak łatwo się domyśleć – do słynnego albumu amerykańskiego zespołu Metallica.

Tak proszę Państwa – wolność i sprawiedliwość jest dla wszystkich! Nie dla wybranych!

A tam, gdzie te wartości są zagrożone, Iustitia używa i będzie używać swojego miecza. Ta broń nie jest tylko dla ozdoby – nasza 30-latka stale ma go przy sobie i nie zawaha się go użyć w przypadku konieczności walki o wolność i praworządność. (…).

To my, Iusticjanie, zainicjowaliśmy akcję Łańcuch Światła. Łańcuchy najpierw światłem nadziei otoczyły SN, a potem stały się symbolem oporu przed zabieraniem Polakom ich praw i wolności.

To my Iusticjanie, wymyśliliśmy „Marsz Tysiąca Tóg”, który był największą manifestacją sędziów w nowożytnej Europie. 30 tys. uczestników, w tym setki sędziów z 27 europejskich krajów, szło kilka godzin ulicami Warszawy. „Iustitia” ma też swój spory wkład w zintegrowanie sądowej rodziny z całej Europy.

To my Iusticjanie, stawaliśmy zawsze murem za każdym sędzią, którego zaatakowała polityczna władza. Ta solidarność jest naszą wielką siłą, to postawa, której trudno się doszukać w innych stowarzyszeniach zawodowych.

To my Iusticjanie toczyliśmy i stale toczymy boje prawne, kwestionując legalność działań, w tym także postępowań nominacyjnych przed neo-KRS. Walczyliśmy w sądach polskich i europejskich, zaskarżaliśmy bezprawne decyzje, zadawaliśmy pytania prawne do SN, pytania prejudycjalne do TSUE i skargi do ETPCz.

I to my Iusticjanie płacimy za to wszystko ogromną cenę – byliśmy poddawani zinstytucjonalizowanej akcji hejterskiej, jesteśmy wciąż nękani postępowaniami dyscyplinarnymi, karnymi czy immunitetowymi. (…).

W tej ważnej chwili chcę wyraźnie powiedzieć – w imieniu tysięcy polskich sędziów, w tym dotkniętych różnymi szykanami, jak Paweł Juszczyszyn, Monika Frąckowiak, Ania Ciesielska-Bator czy Igor Tuleya, ale także w imieniu tych, którzy nie zdecydowali się ubiegać o wyższe stanowiska przed nielegalną KRS, czy wreszcie w imieniu milionów Polaków protestujących w całej Polsce, że w sprawie praworządności „Iustitia” nie uznaje kompromisów. (…).

Zapewniam Was, że 31-letnia „Iusti­tia” jest w sile wieku – pełna energii, odwagi i determinacji, bo ma wolność w swoim sercu, miecz w dłoni, a za sobą miliony wspaniałych Polaków, których część zgromadziła ta sala.

Liberty and justice for all!1

IS

1 Całość wystąpienia zob.: https://iustitia.pl/79-informacje/4253-iustitia-ma-wolnosc-w-sercu-miecz-w-dloni-a-za-soba-miliony-wspanialych-polakow-prof-krystian-markiewicz-prezes-stowarzyszenia-sedziow-polskich-iustitia-gala-z-okazji-xxxi-lecia-stowarzyszenia-sedziow-polskich-iustitia.

Opublikowano IUSTITIA 3(45)/2021, Sprawy bieżące | Skomentuj

Uchwała Nr 5 z 18.9.2021 r. z Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów w Gdańsku

SSP „Iustitia” działa już od ponad 30 lat. W tym czasie „Iustitia” stała się największym stowarzyszeniem sędziowskim w Polsce. Siłą naszego Stowarzyszenia jest przede wszystkim przywiązanie do zasad demo­kratycznego państwa prawa i soli­darność. Na tym fundamencie Stowarzyszenie zbudowało piękną historię, którą w znacznym stopniu współtworzyła wieloletnia Prezes Zarządu Maria Teresa Romer. Przez te wszystkie lata „Iustitia” stała się synonimem: obrony niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziowskiej; działań na rzecz upowszechniania i ochrony wolności, praw oraz swobód obywatelskich; edukacji prawnej społeczeństwa; reprezentacji zawodowych i socjalnych interesów środowiska sędziowskiego.

„Nasze Stowarzyszenie stoi obecnie przed historycznym wyzwaniem, jakim jest przywrócenie ładu konstytucyjnego w Polsce (…).

Stowarzyszenie w pełni podtrzymuje stanowisko wyrażone w uchwale Nr 4 z 17.4.2021 r. XXVI Zwyczajnego Zebrania Delegatów SSP „Iustitia”. Rozumiejąc potrzebę zachowania ciągłości państwa i pewności prawa oraz ładu społecznego, nie można pomijać konieczności przywrócenia społecznego zaufania do demokracji w ogóle, a do wymiaru sprawiedliwości w szczególności. Nie można aktów bezprawia, nawet jeżeli przyjmują pozór stanowienia albo stosowania prawa, uznawać za prawo. Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP). Dotyczy to także Prezydenta RP, a jego postanowienia dla ich ważności i skuteczności muszą mieć prawne umocowanie. Osoby powołane na stanowiska sędziowskie w wadliwej procedurze nie są sędziami w rozumieniu Konstytucji RP i prawa międzynarodowego (EKPCz, KPP).

Przywrócenie ładu konstytucyjnego w obszarze sądownictwa wymagać będzie w szczególności uznania stosunku służbowego na stanowiskach objętych w wyniku wskazanych wyżej aktów za nienawiązany. Nie stoi to na przeszkodzie przyjęciu, że zachowają moc orzeczenia wydane w postępowaniu karnym, administracyjnym i cywilnym z udziałem osób, które objęły stanowiska w sposób wadliwy, jednak z możliwością wznowienia postępowań indywidualnie inicjowanych – na podstawie obowiązujących przepisów w odpowiednich procedurach w określonym terminie i bezpłatnie.

Osoby, które uczestniczyły w wadliwych konkursach z udziałem neo-KRS nie zostały ważnie powołane na urząd sędziego. Osoby te nie nabyły statusu sędziego, a zatem nie może być mowy o utracie tego statusu w ich wypadku. Ponadto wygaszenie stosunku służbowego oznaczałoby, że de facto osoby te przechodziłyby w stan spoczynku z prawem do uposażenia. Byłoby to rozwiązanie destrukcyjne dla porządku prawnego, gdyż oparte na bezprawiu, a ponadto demoralizujące, nie do pogodzenia z poczuciem przyzwoitości i niemające nic wspólnego z ochroną praw słusznie nabytych, szczególnie w świetle trwających od kilku lat represji wobec sędziów walczących w obronie fundamentów państwa prawa (…).

Mając powyższe na uwadze:

1. Wzywamy wszystkie zobowiązane organy do pełnego wykonania postanowienia TSUE z 14.7.2021 r. oraz wyroku tego Trybunału z 15.7.2021 r., w tym do natychmiastowego zaprzestania działania Izby Dyscyplinarnej a także dopuszczenia do orzekania Pawła Juszczyszyna, Igora Tuleyi, Adama Synakiewicza, Piotra Gąciarka, Marty Pilśnik i innych sędziów bezprawnie odsuniętych od pracy. Niewykonanie orzeczeń TSUE może spowodować nałożenie na Polskę kar pieniężnych, wypłatę odszkodowań przez Skarb Państwa i uruchomienie mechanizmu „pieniądze za praworządność”. Dodatkowo, może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy publicznych.

2. Wyrażamy najwyższy szacunek dla wszystkich sędziów, którzy nie bacząc na grożące im represje, stosują wskazane powyżej orzeczenia trybunałów europejskich i sądów krajowych, w szczególności odmawiając orzekania z osobami powołanymi w wadliwej procedurze lub stwierdzając nieważność orzeczeń wydanych przez te osoby. Deklarujemy wszelką dostępną pomoc dla represjonowanych sędziów, także finansową.

3. Z związku z dobiegającą końca kadencją neo-KRS apelujemy do organów władzy ustawodawczej i wykonawczej o jak najszybsze podjęcie prac nad nową ustawą o KRS oraz regulacją dotyczącą odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, spełniającą standardy wynikające z Konstytucji RP oraz prawa unijnego. Stosowne projekty zostały przygotowane przy udziale SSP „Iustitia” oraz Społecznej Komisji Kodyfikacyjnej i powinny być podstawą dalszych prac.

4. Traktując chlubną przeszłość naszego Stowarzyszenia jako zobowiązanie na przyszłość, zapewniamy, że będziemy nadal walczyć o sprawiedliwość i wolność dla wszystkich1.

IS

1 Całość uchwały zob.: https://iustitia.pl/81-uchwaly/4250-uchwala-nr-5-z-18-09-2021-r-nadzwyczajnego-zebrania-delegatow-stowarzyszenia-sedziow-polskich-iustitia-w-gdansku-uchwala-jubileuszowa.

Opublikowano IUSTITIA 3(45)/2021, Sprawy bieżące | Skomentuj

„Iustitia” pomaga afgańskim sędziom i prokuratorom

SSP „Iustitia” od ponad miesiąca pomaga 9 kobietom-sędziom afgańskim oraz 3 prokuratorom, w tym jednej kobiecie, wraz z rodzinami przebywającymi w Polsce od połowy sierpnia 2021 r. Łącznie otoczyła opieką 65 osób, z tego 18 dzieci w wieku od 3 miesięcy do 16 lat. Jest to największa grupa kobiet-sędziów afgańskich, której udało się uciec z Afganistanu dzięki brawurowej akcji ewakuacyjnej przeprowadzonej przez polskie jednostki specjalne. W Afganistanie zawód sędziego wykonywało ok. 260 kobiet. Kobiety-sędziowie są „wrogami numer jeden” dla Talibów. Jako osoby wykonujące funkcje publiczne, utożsamiane są z poprzednią władzą. W ich kraju groziła im śmierć. Zdecydowały się na dramatyczną ucieczkę wraz z wieloosobowymi rodzinami z Afganistanu. Wszyscy uciekali tak, jak stali. Bez pieniędzy, dodatkowych ubrań.

Podejmowane działania

Pomoc materialna:

SSP „Iustitia” jako pierwsza z instytucji pozarządowych udzieliła pomocy materialnej kobietom-sędziom afgańskim przebywającym w Polsce.

Pierwsza pomoc rzeczowa została przekazana sędziom afgańskim 27.8.2021 r. zaraz po ich przyjeździe do Polski, w okresie odbywania przez nich kwarantanny.

Kontakt z sędziami afgańskimi został zainicjowany przez sędzię Urszulę Żółtak z Oddziału Warszawskiego SSP „Iustitia”, która w ramach Oddziału Warszawskiego szybko zorganizowała zbiórkę rzeczową.

W międzyczasie sędzia Urszula Żółtak za pośrednictwem sędziów afgańskich nawiązała kontakt z organizacjami międzynarodowymi i innymi prawnikami pomagającymi sędziom przebywającym w Polsce.

Zarząd SSP „Iustitia” natychmiastowo rozszerzył akcję pomocy sędziom-afgańskim i zapewnił jej ramy organizacyjne. Założone zostało subkonto SSP „Iustitia” na zbiórkę pieniężną na pomoc sędziom afgańskim, na które wpływają także pieniądze gromadzone za pośrednictwem zrzutka.pl

Koordynacją pomocy kobietom-sędziom afgańskim w ramach SSP „Iustitia” zajmuje się sędzia Urszula Żółtak, która wspólnie z  sędzią Edytą Bronowicką systematycznie przekazuje pomoc rzeczową sędziom afgańskim, jeżdżąc początkowo do miejsc pobytów sędziów afgańskich oddalonych o kilkaset kilometrów. Również Prokurator Krystyna Paszek z Lex Super Omnia zorganizowała zbiórkę rzeczy oraz wraz z sędziami z SSP „Iustitia” i dostarczała je kilkaset kilometrów. W pomoc zaangażował się za pośrednictwem Oddziału Płockiego Zastępca Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku.

W akcje pomocy sędziom afgańskim SSP „Iustitia” zaangażowali się sędziowie z oddziałów SSP „Iustitia” z całej Polski. Sędzia Jarosław Łuczaj z Oddziału Radomskiego SSP „Iustitia” otoczył opieką sędziów afgańskich i udzielał im pomocy w codziennych sprawach, gdy przebywali na terenie jego oddziału. Sędziowie z Oddziałów SSP „Iustitia” m.in. z Radomia, Częstochowy, Olsztyna, Wrocławia, Płocka, czy poszczególnych sądów np. Sądu Rejonowego w Kościanówku organizowali zbiórki rzeczowe. Sędziowie z całej Polski dokonywali wpłat pieniężnych  na zbiórkę.

Zebrane ze zbiórki SSP „Iustitia” pieniądze przeznaczane są na zakup artykułów spożywczych, środków higienicznych oraz wyżywienia dla sędziów afgańskich.

Zbiórka publiczna:

Obecnie pomoc organizowana jest w formie zbiórki pieniężnej. Założone zostało subkonto SSP „Iustitia” na zbiórkę pieniężną na pomoc sędziom afgańskim, na które wpływają także pieniądze gromadzone za pośrednictwem zrzutka.pl.

Wpłat można dokonywać bezpośrednio na subkonto:

53 1090 1883 0000 0001 4858 5573 w Santander Bank S.A.

Prosimy o wskazanie w tytule przelewu: „darowizna na pomoc dla sędziów afgańskich”

lub za pośrednictwem zrzutka.

https://zrzutka.pl/5aad

https://iustitia.pl/4236-apel-o-pomoc-dla-sedziow-z-afganistanu

Opublikowano IUSTITIA 3(45)/2021, Sprawy bieżące | Skomentuj