Streszczenie raportu „Wymiar sprawiedliwości pod presją – represje jako metoda walki o przejęcie kontroli nad władzą sądowniczą i Prokuraturą w Polsce. Lata 2015–2019”1

pobierz pdf

W latach 2016–2017 obóz rządzący stworzył w Polsce kompletny system dyscyplinarno-administracyjny (urzędniczy), który miał jeden cel – całkowite przejęcie kontroli nad władzą sądowniczą i prokuraturą przez władzę wykonawczą i ustawodawczą, a tym samym pełne upolitycznienie szeroko rozumianego Wymiaru Sprawiedliwości. Środkami do osiągnięcia tego celu stały się: szykany, represje, naciski i hejt. Ponadto władza polityczna stworzyła zupełnie nowy model awansu na wyższe stanowiska sędziowskie, który nie spełnia podstawowych standardów konstytucyjnych, wspólnotowych i międzynarodowych. W tym skrajnie upolitycznionym modelu awansu wiodącymi kryteriami stały się powiązania natury politycznej, towarzyskiej, rodzinnej oraz pozytywny stosunek kandydata wo­bec niekonstytucyjnych pseudo-reform wprowadzanych w obszarze Wymiaru Sprawiedliwości przez polityków partii rządzących. Tym samym politycy obozu rządzącego użyli jednocześnie dwóch metod, które miały na celu złamanie sędziowskich i prokuratorskich kręgosłupów. Pierwszą z owych metod była „metoda kija”, czyli szeroko rozumiane represje, których celem było wywołanie efektu mrożącego w środowisku niezależnych prokuratorów i sędziów, którzy sprzeciwiali się niszczeniu niezależności prokuratury i sądownictwa, i odważnie oraz publicznie krytykowali wszystkie te szkodliwe zmiany wprowadzane przez polityków w obszarze Wymiaru Sprawiedliwości. Równolegle politycy obozu rządzącego chcieli skusić sędziów łatwym awansem, gdzie obiektywne kryteria merytoryczne ustąpiły miejsca subiektywnym, bliżej nieokreślonym lub nieznanym, pozamerytorycznym czynnikom, które zaczęły odgrywać wiodącą rolę w procedurze awansu. Ta druga metoda to „metoda marchewki”. Kiedy władza polityczna rozpoczęła bezpardonowy atak na niezależność Wymiaru Sprawiedliwości powiedziałem publicznie podczas jednego ze zjazdów Forum Współpracy Sędziów, który odbył się w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, że jako sędziowie powinniśmy zacząć dokumentować naruszenia prawa i prowadzić księgę takich naruszeń. W kontekście skali bezprawia, jakie zafundowali prokuratorom i sędziom politycy obozu rządzącego, niszcząc de facto niezależność prokuratury i podważając fundamenty niezależnego sądownictwa, aktualne pozostają słowa Czesława Miłosza z wiersza „Który skrzywdziłeś”, które brzmią następująco: „…Spisane będą czyny i rozmowy…”. Właśnie ta idea legła u podstaw powstania raportu „Wymiar sprawiedliwości pod presją – represje jako metoda walki o przejęcie kontroli nad władzą sądowniczą i Prokuraturą w Polsce. Lata 2015–2019”. Raport jest zatem odpowiedzią na potrzebę uporządkowania, spisania i analizy metod oraz mechanizmów zastosowanych przez władzę polityczną do przejęcia kontroli nad prokuraturą i sądownictwem w Polsce w latach 2015–2019.

Raport składa się z dwóch części. Pierwsza dotyczy represji wobec sędziów, natomiast druga represji wobec prokuratorów. Prace nad raportem prowadzone były w sześcioosobowym zespole, który tworzyli: sędzia SA Michał Bober (Część I. Rozdział III.), sędzia SO Piotr Gąciarek (Część I. Rozdział IV.), sędzia SR Joanna Jurkiewicz (Część I. Rozdział II.), sędzia SR Jakub Kościerzyński (Część I. Rozdział I. oraz redakcja), prokurator PR Mariusz Krasoń (Część II.), sędzia SR Dorota Zabłudowska (Część I. Rozdział II.).

Pierwsza część opracowania została podzielona na cztery rozdziały. Rozdział I. zawiera listę sędziów, wobec których rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych sędzia Piotr Schab oraz jego zastępcy: sędziowie Michał Lasota i Przemysław Radzik, podjęli czynności wyjaśniające lub wszczęli ­postępowania dyscyplinarne w związku z działalnością orzeczniczą i pozaorzeczniczą. Działania rzeczników w obszarze szeroko rozumianego postępowania dyscyplinarnego podejmowane wobec sędziów określono jako tzw. represje twarde, w przeciwieństwie do represji miękkich, których dotyczy rozdział II. Zaznaczyć jednak należy, iż przyjęty w raporcie podział represji nie następuje w oparciu o kryterium poziomu dolegliwości dla pokrzywdzonego takimi działaniami sędziego. Intencją autora było bowiem odróżnienie represji doświadczanych przez sędziów przy instrumentalnym wykorzystaniu przepisów regulujących postępowanie dyscyplinarne i stosowanych w jego ramach przepisów KPK od wszelkich innych represji, których doświadczają niezależni sędziowie, a które to nie wiążą się z bezpośrednią działalnością rzeczników dyscyplinarnych. Oczywiste jest, że niekiedy represja miękka opisana w raporcie, taka jak, np. bezpodstawne i niczym nieuzasadnione przeniesienie sędziego z wydziału karnego do wydziału rodzinnego, będzie bardziej dolegliwa niż podjęcie czynności wyjaśniających dotyczących krytycznej wypowiedzi sędziego na temat szkodliwości reform prowadzanych przez obóz rządzący. W rozdziale dotyczącym represji twardych szczegółowo opisano sprawy 34 sędziów, którzy są bezpodstawnie ścigani przez rzeczników dyscyplinarnych za wyimaginowane przewinienia dyscyplinarne. Lista represji powstała na podstawie dokumentów źródłowych wytworzonych przez rzeczników dyscyplinarnych oraz pokrzywdzonych sędziów i ich obrońców, a także na podstawie wywiadów bezpośrednich z sędziami.

Analiza dokumentacji źródłowej prowadzi do wniosku, że w Polsce rzecznicy dyscyplinarni ścigają sędziów za krytyczne wypowiedzi dotyczące wprowadzonych przez polityków obozu rządzącego pseudoreform w obszarze Wymiaru Sprawiedliwości. Represje za krytykę niekonstytucyjnych zmian zmierzających do upolitycznienia systemu sądownictwa dotknęły następujących sędziów: Olimpię Barańską-Małuszek, Barbarę du Chateau, Monikę Frąckowiak, Piotra Gąciarka, Marka Celeja, Małgorzatę Kluziak, Rafała Maciejewskiego, Krystiana Markiewicza, Dariusza Mazura, Bartłomieja Przymusińskiego, Jerzego Stępnia, Igora Tuleyę, Waldemara Żurka. Sędziowie, wypowiadając się sferze publicznej, w tym w mediach, o istotnych sprawach dla Wymiaru Sprawiedliwości, korzystają z wolności wyrażania swoich poglądów i opinii gwarantowanej w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 11 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Prawo sędziego do krytyki działań władz ustawodawczej i wykonawczej podejmowanych w obszarze Wymiaru Sprawiedliwości, które mogą stanowić zagrożenie dla niezależności sądownictwa, zostało potwierdzone w wyroku Baka przeciwko Węgrom z 27.5.2014 r.2. Także Europejska Sieć Rad Sądownictwa (ENCJ) w deklaracji sofijskiej przyjętej w dniu 7.6.2013 r. potwierdziła obowiązek sędziego sprzeciwiania się propozycjom rządowym, które m.in. mogą naruszać niezawisłość sędziów bądź rad sądownictwa. Punkt VII deklaracji stanowi, że powszechny zwyczaj niewypowiadania się sędziów na temat kontrowersji politycznych nie powinien obowiązywać w przypadku zagrożenia integralności i niezawisłości sądownictwa. Sędziowie w całej Europie mają dziś wspólny obowiązek jednoznacznego i przekonującego wyrażania sprzeciwu wobec propozycji rządowych, które mogą naruszać niezawisłość sędziów, bądź rad sądownictwa. Krytyczne wypowiedzi sędziów miały zatem na celu obronę takich wartości jak: niezależność sądów od władzy politycznej, niezawisłość sędziów, praworządność, a więc wartości wspólnych wszystkim cywilizowanym krajom, w których panuje ustrój demokratyczny, a rządy prawa stanowią fundament funkcjonowania państwa. Sędziowie są strażnikami Konstytucji i ich obowiązkiem jest publiczne wypowiadanie się w obronie niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Działania rzeczników dyscyplinarnych podejmowane wobec sędziów, którzy odważnie bronią tych wspólnych nam wszystkim wartości mają na celu tłumienie słusznej krytyki i tym samym wpisują się w polityczną działalność rzeczników, którzy swoim postępowaniem pokazuję, iż aprobują niekonstytucyjne zmiany wprowadzane przez rządzących w obszarze Wymiaru Sprawiedliwości, współdziałając tym samym w demontażu państwa prawa w Polsce. Podobne represje były i są stosowane również wobec niezależnych prokuratorów, którzy publicznie sprzeciwiali się instytucjonalnemu upolitycznieniu prokuratury oraz publicznie występowali w obronie niezależności sądownictwa.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sprawozdania i raporty | Skomentuj

Wyniki badań opinii publicznej na temat wyborów I Prezesa SN oraz cech, jakie powinna posiadać osoba na tak ważnym stanowisku

pobierz pdf

Opis badania

Wnioski z badania, przeprowadzo­nego na reprezentatywnej grupie Polaków, a równolegle wśród kilkuset sędziów z całej Polski, są jasne. Zdecydowana większość respondentów chce kandydatów trzymających się z dala od polityków. Za praktycznie dyskwalifikujące dla kandydata badani (ponad 95% sędziów i ponad 60% opinii publicznej) uznają zajmowanie wcześniej politycznych stanowisk lub zażyłe kontakty z politykami. Obie grupy chciałyby na stanowisku I Prezesa SN widzieć autorytet – osobę z dużym doświadczeniem w orzekaniu w tym Sądzie oraz popieraną przez sędziów. Ogromna większość respondentów podkreśla, że chciałaby dowiedzieć się więcej na temat kandydatów na I Prezesa SN – aż 94% sędziów i 59% opinii publicznej chciałoby wysłuchania publicznego kandydatów oraz jasnych kryteriów wyboru. „Polacy nie chcą widzieć na czele Sądu Najwyższego kolejnego znajomego Pana Prezydenta lub Prezesa PiS. Sąd Najwyższy to nie prywatna firma, ale ważna instytucja reprezentująca Polaków. Mamy nadzieję, że zarówno Zgromadzenie Ogólne, jak i Prezydent, wezmą pod uwagę te oczekiwania społeczne” – mówi prof. ­Krystian Markiewicz.

Trwa kryzys związany z wyborami I Prezesa Sądu Najwyższego. Już w piątek 22 maja odbyły się kolejne obrady Zgromadzenia Ogólnego, których celem ma być wybór kandydatów na I Prezesa.

To Sąd Najwyższy będzie niebawem orzekać m.in. o ważności – lub braku ważności – zbliżających się wyborów prezydenckich. W okresie, gdy na porządku dziennym jest już łamanie przez rządzących Konstytucji i praw obywatelskich, niezawisłość Sądu Najwyższego stanowi kwestię fundamentalną. Prezes Sądu Najwyższego to osoba zaufania publicznego – jej reprezentant winien spełniać najwyższe standardy merytoryczne i moralne.

W przeddzień wyborów kandydatów na to kluczowe stanowisko SSP „Iustitia” postanowiło zlecić badania, których celem jest ustalenie jakie cechy powinien mieć I Prezes SN. Badanie przeprowadzono w dwóch grupach – o opinię zapytano zarówno reprezentatywną próbę Polaków (N=1028), jak i ekspertów w tej dziedzinie – sędziów różnych sądów w Polsce (N=608). Pytaliśmy w badaniu o szereg cech potencjalnych kandydatów – zarówno w zakresie doświadczenia, relacji z polityką, kompetencji organizacyjnych czy językowych. Część pytania dotyczyła również kwestii bieżących, np. postawy Prezydenta RP Andrzeja Dudy w kryzysie wokół SN.

„Iustita umożliwiła sędziom i społeczeństwu wypowiedzenie się, jakie przymioty powinien mieć I Prezes SN. Być może będzie to pomocne dla niektórych kandydatów, którzy nigdy nie byli sędziami, nie mówiąc już o tym, że nie brali udziału w wyborach na I Prezesa SN. Mam nadzieję, że wyniki badań będą pomocne dla wszystkich członków Zgromadzenia, bo wybierają I Prezesa nie dla siebie, ale dla wszystkich Polek i Polaków. Powinni więc brać pod uwagę opinie swoich rodaków, w tym środowiska sędziowskiego. Z tych samych względów mam nadzieję, że badania będą pomocne dla Pana Prezydenta, wszak jak powiada, jest prezydentem wszystkich Polek i Polaków” – podkreśla Prezes stowarzyszenia prof. Krystian Markiewicz.

Główne wnioski z badań

Zdecydowana większość chce kandydatów trzymających się z dala od polityków. Z badań wynika, że za praktycznie dyskwalifikujące dla kandydata badani uznają zajmowanie politycznych stanowisk lub zażyłe kontakty z politykami (za niepożądane uznaje to ponad 95% sędziów i ponad 60% opinii publicznej, przy czym za pożądane takie kontakty uznaje tylko około 10% opinii publicznej). Odpowiedzi sędziów są częściej zdecydowane, jednak wyraźny jest wspólny kierunek oceny.

Prezesem SN powinna być osoba z dużym doświadczeniem w orze­kaniu w tym Sądzie oraz popierana przez samych sędziów – to również wspólne oczekiwanie opinii publicznej i sędziów (za pożądane uznaje to ponad 60% opinii publicznej i niemal 90% sędziów).

Obie grupy zdecydowanie chciałby dowiedzieć się więcej na temat kandydatów na I Prezesa SN – aż 94% sędziów i 59% opinii publicznej chciałoby wysłuchania publicznego kandydatów oraz jasnych kryteriów wyboru.

Aż 89% sędziów uważa, że w związku ze zmianą I Prezesa SN, celem działań Prezydenta jest podporządkowanie sobie Sądu Najwyższego i zmniejszenie niezależności SN. Ocenę tę podziela aż 42% opinii publicznej. Tylko ok. 9% sędziów oraz 23% próbki z populacji Polaków uważa, że dąży on do zachowania lub zwiększenia niezależności SN.

Za zdecydowanie niepożądaną sędziowie uznają sytuację, w której kandydat byłby powołany przez obecną, upolitycznioną KRS (niemal 90% sędziów). Z badań wynika, że dla opinii publicznej kwestia obecnej KRS nie jest dostatecznie zrozumiała, gdyż aż 40% badanych nie ma na ten temat zdania, a zwolenników i przeciwników kandydata pochodzącego z obecnej KRS jest tyle samo (po 30%).

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sprawozdania i raporty | Skomentuj

W przeciwieństwie do rządu polskiego niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny chce większej kontroli przez TSUE, a nie mniejszej1

pobierz pdf

Drezno, 26.5.2020 r.

W swojej decyzji z 5.5.2020 r., która wzbudziła duże zainteresowanie, niemiecki Trybunał Konstytucyjny (BVerfG) uznał, że decyzje Europejskiego Banku Centralnego (EBC) odnośnie programu skupu obligacji państwowych, przekraczały jego kompetencje. Aby móc uznać działanie EBC jako ultra vires (przekraczające jego kompetencje), niemiecki ­Federalny Trybunał Konstytucyjny musiał uznać odmienną decyzję TSUE, która jest dla niego także wiążącą, również jako ultra vires.

W uzasadnieniu swojej decyzji BVerfG wskazał, że nie czuje się związany przeciwnym poglądem TSUE. Co prawda, co do zasady, uznaje się, że wykładnia prawa europejskiego przez TSUE jest wiążąca dla BVerfG, jednak w tym konkretnym wypadku nie jest on związany orzeczeniem TSUE, ponieważ to orzeczenie odnoszące się do kontroli proporcjonalności tych programów, jest rażąco niezrozumiałe i obiektywnie samowolne, i dlatego zostało podjęte przez TSUE poza kompetencjami.

Jeszcze w dniu ogłoszenia tego wyroku, polski rząd podczas pośpiesznie zwołanej konferencji prasowej stwierdził, że ten wyrok BVerfG ma wielkie znaczenie w sporze między Polską a Komisją Europejską odnośnie reformy sądownictwa w Polsce. Kiedy polski Trybunał Konstytucyjny w kwietniu 2020 r. stwierdził, że Unia Europejska nie ma prawa kwestionować statusu sędziów w Polsce, Komisja Europejska argumentowała, że prawo europejskie ma wyższą rangę niż prawo polskie i polska Konstytucja. Polski rząd stwierdził, iż ciekawy jest teraz, czy Komisja Europejska w podobny sposób skomentuje decyzję BVerfG.

Jest to powód, aby się przejrzeć temu bardziej dokładnie.

Przewodniczący Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Sędziów, Thomas Guddat w dniu 14.5.2020 r. miał okazję zapytać sędziego BVerfG dr. Ulricha Maidowskiego co do istoty i skutków tego orzeczenia , które zapadło z jego udziałem.

Na pytanie, czy niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny był świadomy tego, jakie skutki to orzeczenie może wywołać u naszych europejskich sąsiadów, w tym również w Polsce, i czy moment jego ogłoszenia, ze względu na rozwój sytuacji w niektórych krajach sąsiednich, nie był przypadkiem nieodpowiedni, dr U. Maidowski powiedział:

Obawa, że może dojść do nieporozumień odegrała dużą rolę podczas naszych obrad, ogólnie pytanie o skutki tego rozstrzygnięcia. Ale to orzeczenie jest rozstrzygnięciem pytań prawnych odnośnie norm prawnych. Z drugiej strony, to postępowanie w naszym sądzie toczyło się już prawie 6 lat, jak widać po sygnaturze 2 BvR 859/15. Wydanie orzeczenia poprzedzone było naszymi pytaniami prejudycjalnymi do TSUE w innej sprawie Outright Monetary Transactions (OMT) oraz w toczącym się postępowaniu. Jedne i drugie pytania prejudycjalne są silnie związane ze sobą, ale zapadły jednak w dwóch różnych postępowaniach (OMT oraz public sector purchase programme, PSPP). Orzeczenie, jakie zapadło na drugie pytanie prejudycjalne, z którego nie byliśmy zadowoleni, wyraźnie nie zapadło „przypadkowo”. Nie było zatem żadnego powodu, aby jeszcze dłużej zwlekać z naszym orzeczeniem. Naszym zdaniem, byłoby nieodpowiedzialne czekanie z podjęciem decyzji odnośnie działania EBC akurat w momencie gdy EBC jest w trakcie tworzenia nowych programów.

Poza tym niesłuszne jest twierdzenie, że nasze orzeczenie jest ogólną kompleksową krytyką pracy TSUE. Jak można wnioskować z naszej dotychczasowej praktyki orzeczniczej, jesteśmy wyraźnie świadomi tego, że jest wiele obszarów, w których TSUE robi dokładnie to, co powinien robić na mocy traktatów europejskich i to w znakomity sposób. W tych zakresach nasza praca jako Federalnego Trybunału Konstytucyjnego opiera się na ustaleniach TSUE dotyczących sposobu, w jaki prawo UE powinno być interpretowane i stosowane.

Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny zasadniczo nie kwestionuje właściwości TSUE co do wykładni prawa europejskiego oraz mocy wiążącej wydanych przez niego decyzji. Przeciwnie, przedmiotowa sprawa stanowi wyraźny wyjątek. Dlatego nieporozumieniem jest twierdzenie, że ocena wyrażona przez BVrfG w jego orzeczeniu stanowi ostrą krytykę TSUE. Wręcz przeciwnie:

Zwrot „samowola”2 często rozumie się jako osobisty zarzut. Nawet, jeżeli zabrzmi to teraz ironicznie, ale jest wręcz odwrotnie. W rzeczywistości mamy do czynienia z terminus technicus (zwrotem technicznym), którym daje się do zrozumienia, że orzeczenia TSUE oczywiście również wtedy są wiążące, kiedy narodowe sądy są innego zdania: poniżej progu „samowoli” sądy państw członkowskich muszą orzeczenia TSUE akceptować i je wdrażać. Tylko w bardzo ekstremalnych, rzadkich wyjątkowych przepadkach może być inaczej. I tylko to i nic innego chcieliśmy wyrazić, używając ostrych słów. Celem tego było ustawienie bardzo wysokiego progu dla spraw wyjątkowych. Inaczej mówiąc, chcieliśmy dać ochronę przed sytuacją, że narodowe trybunały konstytucyjne według własnego uznania mogą decydować, czy akceptują decyzje TSUE czy nie.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sądy za granicą | Skomentuj

Sędzio, cóżeś uczynił?
Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów w Stanach Zjednoczonych w XXI w.1

pobierz pdf

Uregulowania kształtujące system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w poszczególnych krajach znacznie się od siebie różnią; w Stanach Zjednoczonych takie odmienne regulacje posiada każdy ze stanów. Niemniej wspólną cechą charakterystyczną najlepiej funkcjonujących systemów odpowiedzialności dyscyplinarnej jest ich uniezależnienie od władzy wykonawczej, co gwarantuje konstytucja bądź przepisy rangi ustawowej. Z przepisów tych wynika, że członkowie władzy sądowniczej, sędziowie, uczestniczą, choć nie tylko wyłącznie oni, w nadzorowaniu swoich kolegów.

 

Według przedstawicieli doktryny angloamerykańskiej jednym z elementów systemu sądowniczego jest powiązanie z osobą sędziego dwóch kluczowych założeń. Według pierwszego z nich sędzia uosabia pełnię władzy sądowniczej. Oznacza to, że sąd znajduje się wszędzie tam, gdzie fizycznie i faktycznie znajduje się sędzia. Przykładowo w ostatnich latach, przebywając fizycznie w Polsce, sędzia z Teksasu zapoznał się z dowodami zgłoszonymi w prowadzonej przez niego sprawie, a następnie wydał decyzję, która została przekazana do Teksasu celem wykonania. Z drugiej strony, przepisy obowiązujące w niektórych stanach wymagają, aby sędzia orzekał, przebywając w określonym miejscu, np. budynku lokalnego sądu. Drugim kluczowym założeniem systemu angloamerykańskiego jest przyjęcie, że ze statusem sędziego „nierozerwalnie łączy się wykonywanie władzy”; co często egzemplifikuje się, wskazując na możliwość dyscyplinowania przez sędziego biorących udział w procesie pełnomocników. Władza sędziego nie jest jednak nieograniczona, a jej nadużycie może spowodować konsekwencje dyscyplinarne. Jako przykład może posłużyć chociażby niedawno rozpoznawana przez Sąd Najwyższy Stanu Teksas sprawa Brewera2. Pan Brewer, adwokat powszechnie znany w Teksasie ze swojego agresywnego sposobu postępowania, był zaangażowany w bardzo sporną sprawę w mieście Lubbock. Gdy zbliżała się data rozprawy z udziałem ławy przysięgłych, opracował i zlecił firmie sondażowej przeprowadzenie „ankiety push” wśród dużej części potencjalnych kandydatów na członków ławy przysięgłych w Lubbock. Pytania ankietowe prawdopodobnie dotyczyły kwestii związanych ze sprawą. Odpowiedź na pytania ankiety pomogłyby mu w wyborze przyszłych przysięgłych jurorów, którzy byliby przychylni reprezentowanej przez niego stronie procesu. Kiedy sprawa ankiet ujrzała światło dzienne, strona przeciwna złożyła skargę, w której domagła się ukarania Brewera w związku z nieetycznym postępowaniem. Sędzia rozpoznający sprawę zapoznał się z dowodami i stwierdził, że adwokat dopuścił się nieetycznego zachowania i orzekł sankcję pieniężną w wysokości 100 000 USD. Sąd apelacyjny utrzymał tę decyzję, a sprawa następnie trafiła do Sądu Najwyższego stanu Teksas. Sąd Najwyższy po bardzo długim oczekiwaniu uchylił decyzję sądu apelacyjnego, uzasadniając to brakiem dowodów na istnienie „złej wiary” po stronie Brewera, które mogłyby zniweczyć dochodzenie sprawiedliwości. Podniesienie przesłanki „złej wiary” w orzeczeniu SN stanowiło odejście od litery przepisów dyscyplinarnych i wywołało mocne komentarze zarówno wśród sędziów, jak i adwokatów3.

Opisane ukształtowanie filozoficznych założeń władzy sądowniczej prowadzi do wyposażenia sędziego zarówno w ogromną władzę, jak i prestiż, ale z drugiej strony, nakłada na niego równie ogromną odpowiedzialność, aby ich nie nadużyć. Innymi słowy, skoro ludzie przeważnie są w stanie zidentyfikować swoich sędziów, ważne jest, aby sędzia nie „pluł na chodnik”, a tym samym nie stawiał sądownictwa w złym świetle w oczach opinii publicznej.

Jak pokazuje sprawa Brewera system sądowniczy jest wyposażony w instrumenty pozwalające na to, by we własnym zakresie zaingerować w niewłaściwe zachowania niektórych sędziów, honorując jednocześnie założenia systemowe. To pierwsze oznacza, że aby pociągnąć do odpowiedzialności sędziego, który dopuścił się działań nielicujących z pełnionym urzędem, należy dokonać oceny jego zachowania z punktu widzenia regulacji Kodeksu Postępowania Sędziego (the Code of the Judicial Conduct4). Kodeks opiera się na fundamentalnym założeniu, że podstawowym warunkiem, jaki musi spełniać sędzia jest umiejętność rozróżnienia dobra i zła. Choć może się to wydawać dość prostym wymaganiem etycznym, literatura jest pełna przykładów sędziów, którzy nie dochowali tego standardu. W końcu sędziowie są przecież tylko ludźmi, a pokusa może być wielka, niezależnie od tego, czy są nią pieniądze, które mogą prowadzić do przekupstwa, czy wizja większej władzy związana z ofertą objęcia urzędu w sądzie wyższej instancji. W takich przypadkach jedynym środkiem ochrony społeczeństwa i zachowania integralności systemu prawnego jest usunięcie sędziego z urzędu.

Kodeks określa zwykle dość szczegółowo, co jest, a co nie jest dozwolone, ale niektóre z jego zapisów w zamierzony sposób sformułowano bardzo ogólnie, by objąć nimi różnorodność ludzkich zachowań, niekoniecznie takich, które muszą być nielegalne. Do wskazanych konkretnych zachowań należą: rozmowa poza salą sądową z pełnomocnikiem tylko jednej ze stron toczącego się procesu pod nieobecność pełnomocnika drugiej strony; przyjmowanie prezentów osobiście lub przez członków rodziny, z wyjątkiem przypadków prawem przewidzianych; wyrażanie na tyle jednoznacznych wypowiedzi wskazujących na uprzedzenie lub stronniczość, że mogą one zostać uznane za uzasadniające wniosek o wyłączenie sędziego od rozpoznania danej sprawy. Z kolei przykładami zasad ogólnych, stanowiących swoiste „klauzule generalne” są: „utrzymywanie i egzekwowanie wysokich standardów postępowania” oraz „unikanie zachowań niewłaściwych lub stwarzających wrażenie niewłaściwego”. Takie określenia, pozwalające na zastosowanie ich do szerokiego spektrum zachowań, stanowią podstawę do wszczęcia wielu sądowych postępowań dyscyplinarnych.

W większości stanów oprócz tego, że do szczególnych uprawnień konstytucyjnych stanowych Sądów Najwyższych należy dyscyplinowanie czy nawet usunięcie z urzędu sędziego z powodu niewłaściwego zachowania, tworzy się dodatkowo ma mocy szczególnych przepisów specjalne podmioty określane jako „the Commission on Judicial Conduct”. Zadaniem Komisji jest egzekwowanie przepisów Kodeksu w imieniu społeczeństwa. Komisja zazwyczaj składa się z określonej liczby członków wywodzących się z bardzo różnych środowisk; ich kadencje są określone w taki sposób, żeby nie podlegali często zmieniającym się wpływom politycznym. Wśród członków komisji są: osoby wywodzące się spoza środowiska prawniczego, wskazane przez gubernatora; znacznie mniej liczną grupę stanowią adwokaci wskazani przez stanowe izby adwokackie (Bar Association) i wreszcie sędziowie z każdego szczebla sądownictwa stanowego wskazani przez Prezesa Stanowego Sądu Najwyższego (Chief Justice). Pomimo, iż sędziowie nie stanowią większości wśród członków komisji, to jednak właśnie spośród sędziów wybiera się przewodniczącego komisji – na okres jego kadencji w komisji. Członków komisji wspierają dyrektor wykonawczy i pracownicy, których rolą jest weryfikacja skarg dotyczących sędziów.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sądy za granicą | Skomentuj

Podstawy prawne i tryb postępowania dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Republice Litewskiej oraz tendencje w orzecznictwie

pobierz pdf

Artykuł 109 Konstytucji Republiki Litewskiej stanowi, że wymiar sprawiedliwości w Republice sprawują wyłącznie sądy, a sędziowie i sądy, wymierzając sprawiedliwość, są niezawiśli. Sędziowie przy rozpatrywaniu spraw podlegają tylko ustawie. Działający w Republice Litewskiej system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów opiera się na tych podstawowych postanowieniach dotyczących organizacji państwa demokratycznego.

 

Zgodnie z art. 111 Konstytucji sądy Republiki Litewskiej (RL) to Sąd Najwyższy Litwy, Sąd Apelacyjny Litwy, sądy okręgowe i rejonowe. Do rozstrzygania spraw administracyjnych z zakresu prawa pracy, spraw rodzinnych, a także innych spraw mogą zostać, w drodze ustawy, powołane sądy szczególne. Strukturę i kompetencje sądów określa Ustawa o sądach Republiki Litewskiej. Od 1999 r. w państwie zostały ustanowione sądy administracyjne jako sądy szczególne.

Sąd Konstytucyjny RL nie jest wymieniony wśród sądów określonych w art. 111 Konstytucji. Jego kompetencje, sposób funkcjonowania oraz tryb powołania sędziów są określone w odrębnym rozdziale Konstytucji. Odrębna ustawa określa inne kwestie związane z Sądem Konstytucyjnym, w której ustanowiono tryb wykonywania uprawnień tego sądu. Sąd Konstytucyjny, po zbadaniu sprawy sądownictwa konstytucyjnego, orzekł, że jest on organem sądowym, sądem autonomicznym i niezależnym1.

System prokuratury nie jest częścią systemu sądownictwa lub wymiaru sprawiedliwości, ale status konstytucyjny prokuratury wynika z art. 118 Konstytucji. Umieszczono go w rozdziale zatytułowanym „Sądy”, który reguluje podstawowe funkcje prokuratora, jako urzędnika wszczynającego postępowanie przygotowawcze, kierującego nim i wnoszącego oskarżenie w sprawach karnych, a także w przypadkach przewidzianych w ustawie dotyczących obrony praw i prawnych interesów osób, społeczeństwa i państwa. Rozdział ten określa również strukturę prokuratury oraz procedurę powoływania prokuratora generalnego.

Ogromną rolę dla prawnej regulacji, ustalania i stosowania procedur kwalifikacji sędziów i oceny ich pracy, praktyki stosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów odgrywa orzecznictwo Sądu Konstytucyjnego Litwy.

Orzeczenie Sądu Konstytucyjnego z 10.3.2014 r. zawiera konstytucyjne założenia i warunki odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego. Sąd Konstytucyjny wskazał, że w art. 112 ust. 5 Konstytucji określony jest specjalny organ sędziowski uczestniczący w podejmowaniu decyzji dotyczących kariery sędziów oraz, jak zauważono w postanowieniu Sądu Konstytucyjnego z 9.5.2006 r. w związku z tym, mając uprawnienia do oceny kwalifikacji sędziów, musi również oceniać pracę sędziów w zakresie rozpoznawania spraw w świetle określonych kryteriów, co stanowi ważne założenie dla zapewnienia właściwej działalności sądów. Należy jednak podkreślić, że taka ocena pracy sędziów w zakresie rozpoz­nawania spraw byłaby sprzeczna z Konstytucją, a mianowicie z art. 109 ust. 2, co mogłoby stworzyć warunki do podważenia niezawisłości sędziego i niezależności sądów. Pracę sędziów należy oceniać zgodnie z wcześniej ustalonymi kryteriami, biorąc pod uwagę takie okoliczności, jak zakres pracy określonego sądu, nakład pracy sędziego, złożoność i specyfika spraw, czas trwania, przebieg postępowania.

Sąd Konstytucyjny wyjaśnił, że zgodnie z Konstytucją samorządna władza sądownicza nie może być zbyt scentralizowana, i że ustawodawca ma szerokie uprawnienia dyskrecjonalne w zakresie ustawowego ustanowienia systemu organów samorządowych władzy sądowniczej, uprawnienia do oceny pracy sędziów w zakresie rozpoznawania spraw oraz kwalifikacji sędziów mogą być przyznane również innemu organowi samorządu sądowemu niż ten, o którym mowa w art. 112 ust. 5 Konstytucji.

Zgodnie z taką interpretacją, ustawa o sądach stanowi obecnie, że organy samorządu sądowego składają się z: Walnego Zgromadzenia Sędziów, Rady Sędziów, Komisji ds. Etyki i Dyscypliny Sędziowskiej, Sądu Dyscyplinarnego Sędziów, Komisji ds. Egzaminu na Sędziego, Komisji Konkursowej Kandydatów na Sędziów, Stałej Komisji ds. Oceny Sędziów oraz Komisji ds. Nagród Systemu Sądownictwa ustanowionej na mocy uchwały Walnego Zgromadzenia Sędziów.

Ze wszystkich samorządnych organów tylko Walne Zgromadzenie Sędziów i Rada Sędziów składają się wyłącznie z sędziów. W pozostałych organach samorządowych oprócz sędziów biorą udział również przedstawiciele społeczeństwa, Prezydent Republiki, Przewodniczący Sejmu, Przewodniczący Rady Sędziów, Minister Sprawiedliwości i zrzeszające najwięcej członków publiczne zrzeszenia sędziów i sądów odrębnych. Krajowa Administracja Sądowa mają prawo rekomendować Radzie Sędziów członków do powołania, a w niektórych przypadkach bezpośrednio powołują członków. Członkami tych organów samorządowych nie mogą być członkowie Rady Sędziów. Krajowa Administracja Sądowa to specjalny organ złożony z urzędników państwowych (niebędących sędziami), którego celem jest zapewnienie wsparcia technicznego dla funkcjonowania samorządu sędziowskiego.

Podczas wymierzania sprawiedliwości sędzia musi wykazać się dużą odpowiedzialnością za to w jaki sposób wymierza sprawiedliwość, tj. wykonuje obowiązki nałożone na niego na mocy Konstytucji. Sędzia nie może pod płaszczykiem systemu gwarancji niezawisłości sędziów i niezależności sądów unikać należytego wykonywania swoich obowiązków i w sposób niedbały rozpatrywać sprawy. Zatem konstytucyjna zasada niezawisłości sędziego i niezależności sądów nie oznacza, że sędzia, który nienależycie wykonuje swoje obowiązki (niedbale bada sprawy) lub unika ich wykonywania bez uzasadnionego powodu, nie może podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sądy za granicą | Skomentuj

30-letnia „Iustitia”

pobierz pdf

Iustitia, to jak wiadomo rzymska personifikacja sprawiedliwości, w przeciwieństwie do jej greckich krewniaczek, Temidy czy Dike, nie nosi opaski na oczach. „Iustitia” od 30 lat przygląda się bacznie temu co dzieje z polskim sądownictwem. Z umiarkowaną nadzieją stale spogląda w przyszłość, choć ostatnio coraz częściej przeciera oczy ze zdumienia.

Polska „Iustitia” narodziła się w 1990 r., w czasach gdy premierem został Tadeusz Mazowiecki, a ministrem sprawiedliwości Aleksander Bentkowski. Potem było jeszcze z trzydziestu ministrów, ale „Iustitia” trwa nadal, zachowując swoją niezależność, rozwijając swoją aktywność i swoje struktury. „Iustitia” to taka Panna z wyboru; nigdy nie weszła w żadne związki z władzą polityczną; nigdy z nią nie flirtowała, choć wielu chciało z nią zatańczyć do wybranego przez siebie utworu.

Choć życie „Iustitii” już od czasów dzieciństwa do łatwych nie należy, to dorosłość, zwłaszcza po skończeniu 25 lat, przyniosła jej wiele trudnych chwil. Obecnie dojrzała, mądra i doświadczona „Iustitia” jest permanentnie zaniepokojona tym co się dzieje z jej sądową rodziną. Politycy zagospodarowali KRS, TK, stanowiska rzeczników dyscyplinarnych, w dużej mierze SN. Niepewny los czeka również RPO. Przejęto ważne centralne urzędy w Warszawie. Ale na szczęście „Iustitia” może liczyć na wsparcie ogromnej sądowej wspólnoty. To adwokaci, radcowie, ale i też prokuratorzy. To również wielka społeczność prawnicza za granicą, która maszerowała z nami podczas Marszu Tysiąca Tóg.

„Iustitia” jest obecnie głową polskiej niezależnej sądowniczej rodziny, w której liczą się wartości oparte na praworządności, i która ma ważną misję społeczną do spełnienia.

Barbarzyńskie ataki rzeczników dyscyplinarnych tylko nasze więzi cementują i potwierdzają słuszność naszych działań. Wspomniani wysłannicy Ministra Sprawiedliwości (trudno ich w związku z tym nazywać sędziami) wszczynają coraz to nowe postępowania dyscyplinarne. Ostatnio wytyczyli je naszym przedstawicielom w Forum Współpracy Sędziów. Przypominam, że powstało ono jako odpowiedź na niszczenie ostatnich form samorządu sędziowskiego. Koleżanki i koledzy, na czele z przewodniczącym Bartkiem Starostą dostali zarzuty dyscyplinarne za to, że nie podali w oświadczeniu do MS informacji (powszechnie dostępnej na stronie internetowej) o przynależności do zrzeszeń (!) pt. Forum Współpracy Sędziów i Stałe Prezydium Forum Współpracy Sędziów. Nie trzeba być prawnikiem, aby zauważyć, że FWS nie jest stowarzyszeniem, a sędziowie, w myśl politycznej ustawy, nie mają obowiązku informowania o tym, czy są członkami kółek zainteresowań, kościołów czy innych związków. Nie wiemy, czy zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Michał Lasota przedstawił też zarzut samemu sobie, bo dalej jest członkiem FWS i raczej tego faktu nie zgłosił1. „Iustitia” nie porzuca przyjaciół, którzy oddają swój czas i zaangażowanie w samorządność sędziowską.

Kilka dni później to „Iustitia”, nie po raz pierwszy zresztą, stała się celem ataku. Rzecznicy postanowili wszcząć postępowania przeciwko zarządowi naszego Stowarzyszenia. Powód taki jak zwykle: respektowanie uchwały SN, w tym uchwały trzech połączonych Izb, zgodnie z którą wszelkie czynności podejmowane przez neo-sędziów w SN są nieważne. Nie wnikaliśmy tutaj w treść orzeczenia, w to czy wybory są, naszym zdaniem, ważne, czy nie. Nie w tym rzecz. Podnieśliśmy kwestię, że czynności neo-sędziów są nieważne, a tym samym uchwała o ważności wyborów też jest nieważna. Z podobnego powodu rzecznicy wzięli sobie na cel naszego kolegę z apelacji szczecińskiej Macieja Żelazowskiego, który również kierował się uchwałą 3 połączonych Izb SN i chciał przeprowadzić test niezależności co do neo-sędziego w sądzie powszechnym. Zaręczam, że i jego nie zostawimy samego. Ramiona „Iustitii” są długie i otaczają wsparciem każdego, dla kogo wartością jest prawo. I to nie dotyczy tylko prawników.

Wchodząc na przesłuchania organizowane przez rzeczników dyscyplinarnych, stale towarzyszą nam plakaty „Dziś sędziowie, jutro WY”. Tymi WY stają się obecnie grupy, które mają odmienne poglądy dotyczące wyborów politycznych, sposobu życia czy wartości obywatelskich. Lista jest długa, ale ostatnio są na niej: studenci, aktywiści, artyści.

Czym się narazili? Są oni wzywani przez Policję na długie przesłuchania lub zatrzymywani na 48h i przewożeni na drugi koniec Polski (jak groźni kryminaliści) za to, że obrazili (!) Kopernika i Witosa, a dokładnie obrazili pomnik Kopernika lub Witosa, wieszając tęczowe flagi jako symbol walki o swoje prawa do godnego życia. Kopernik czy Witos, jako ludzie prawi, którym wolna ojczyzna była bliska, zapewne nie takiej formy ich obrony oczekiwaliby. Zapewne byłoby im wstyd za takie działanie przedstawicieli Państwa Polskiego. We Wrocławiu jest jeden z nielicznych posągów Iustitii w naszym kraju. Myślę, że ona nie miałaby problemu z udekorowaniem symbolizującym prawa człowieka. Ciekawe też, jak zachowałaby się Policja, gdyby do tego doszło.

30-letnia „Iustitia” jest jak widać w sile wieku. Jest pełna energii, otoczona przyjaciółmi, wśród których jest cała masa nie-prawników, którzy jej ufają i w nią wierzą. Charakterystyczną cechą osobowości jest to, że nie jest obojętna i namawia do nieobojętności. Podobnie jak Marian Turski w swoim słynnym przesłaniu: „Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny!”. My jednak doprecyzujmy: Nie bądź obojętna Polsko! Nie bądź obojętna Europo!

Miejmy jedynie zasłonięte usta, ale nie zakneblowane!

 

Prof. UŚ dr hab. Krystian Markiewicz

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”

1 Zob. https://facebook.com/permalink.php?story_fbid=3354403244605106&id=100001063891542

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Na dobry początek | Skomentuj

Oświadczenie IAJ w sprawie wniosku o pozbawienie immunitetu sędziego Igora Tuleyi

W dniu 5.6.2020 r. opublikowano oświadczenie prezydenta Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów, reprezentującego 92 krajowe stowarzyszenia sędziów, działające na rzecz praworządności i prawa stron do rozstrzygania sporów przez sędziów niezależnych i chronionych przed naciskami.

Oświadczenie to miało pełne poparcie Komitetu Zarządzającego w składzie: Prezes (Australia), Pierwszy Wiceprezes Jose Igreja Matos (Portugalia), Wiceprezesi Djamel Aidouni (Algieria), Rafael de Menezes (Brazylia), Allyson ­Duncan (USA), Duro Sessa (Chorwacja), ­Mikael Sjoberg (Dania), Honorowy Prezes ­Christophe Regnard (Francja) oraz Sekretarz Generalny Giacomo Oberto (Włochy), którzy chcą wyrazić nasze najwyższe zaniepokojenie wnioskiem do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawie pozbawienia immunitetu sędziego Igora Tuleyi.

W oświadczeniu IAJ potwierdziło swoje wsparcie wobec wszystkich sędziów w Polsce, Unii Europejskiej i wszędzie tam, gdzie nieustraszenie chronią i stosują zasady prawne (a tam gdzie jest to właściwe – prawo Unii Europejskiej), Prawa Człowieka oraz zasady niezależności sędziowskiej, potwierdzane przez międzynarodowe wyroki oraz wiążące deklaracje. Jest to wszakże ich obowiązek, obowiązek który należy wykonywać bez strachu i bezstronnie. Niewykonanie tego obowiązku podważa i eroduje zaufanie społeczne wobec sądownictwa1.

IS

1 Całość oświadczenia zob.: https://iustitia.pl/postepowania-dyscyplinarne/3878-oswiadczenie-miedzynarodowego-stowarzyszenia-sedziow-w-sprawie-wniosku-o-pozbawienie-sedziego-igora-tuleyi-immunitetu-na-posiedzeniu-izby-dyscyplinarnej-polskiego-sadu-najwyzszego-w-dniu-9-czerwca-2020.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sprawy bieżące | Skomentuj

W akcie solidarności z sędzią Igorem Tuleyą

W dniach 8–9.6.2020 r. w sądach w całej Polsce i przed siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie miały miejsce akcje będące wyrazem wsparcia dla sędziego Igora Tuleyi. 8.6.2020 r. sędziowie w całym kraju przerywali rozprawy i o godzinie 12.00 spotykali się przed swoimi sądami, aby wyrazić poparcie i solidarność z Igorem. Zdjęcia z tych wydarzeń szeroko publikowaliśmy na Fb. Z kolei 9.6.2020 r., kiedy odbywało się posiedzenie dotyczące uchylenia immunitetu, przed sądem Najwyższym odbyła się demonstracja wsparcia dla Igora.

List z tej okazji skierował do sędziów Prezes Stowarzyszenia Krystian Markiewicz.

W liście tym podkreślił, że „Igor Tuleya jest ścigany przez polityczną prokuraturę Zbigniewa Ziobry. Wydał bowiem orzeczenie, w którym nakazał prokuraturze wyjaśnić nieprawidłowości sejmowego głosowania z grudnia 2016 r., popełnione przez posłów rządzącej w Polsce partii. Musimy pokazać, że nie damy się złamać. Nie pozwolimy, by politycy ingerowali w sądowe wyroki, by represjonowali sędziów postępowaniami dyscyplinarnymi i karnymi.”1.

IS

1 Całość listu zob. https://iustitia.pl/83-komunikaty-i-oswiadczenia/3879-list-prezesa-iustitii-zaproszenie-do-solidarnosci-z-igorem-tuleya-8-i-9-czerwca-2020r.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sprawy bieżące | Skomentuj

Sędzia Igor Tuleya zachowa immunitet

Izba Dyscyplinarna w I instancji zdecydowała o odmowie uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tuleyi. Decyzja nie jest prawomocna. Prokuratura może się odwołać. Przypominamy, że w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna wyższa instancja zadecydowała o zmianie decyzji – zawiesiła w czynnościach sędziego. Dlatego nadal wyrażamy nasze wsparcie i solidarność z Igorem.

Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję o nieuchylaniu immunitetu sędziemu Igorowi Tuleya – informuje sędzia Igor Tuleya, którego bronią warszawscy adwokaci Jacek Dubois i Michał Zacharski.

IS

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sprawy bieżące | Skomentuj

Uchwała Zebrania Członków Oddziału SSP „Iustitia” w Piotrkowie Trybunalskim

W uchwale z 5.6.2020 r. Członkowie Oddziału SSP „Iustitia” w Piotrkowie Trybunalskim wyrazili głębokie zaniepokojenie podjęciem przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim, SSO Annę Gąsior-Majchrowską, wstępnych czynności wyjaśniających w stosunku do sędziów, którzy podpisali pismo z 28.4.2020 r. skierowane do Ambasadora Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Sędziowie zaoponowali przeciwko uznaniu, że „wystąpienie w piśmie do Ambasadora” OBWE w Europie jest naruszeniem przez sędziów zakazu wynikającego z art. 178 ust. 3 Konstytucji RP. Sędziowie, którzy podpisali powyższe pismo, kierowali się tylko troską o Rzeczpospolitą i w żadnym wypadku ich działanie nie powinno być ocenione jako niedające się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W piśmie tym sędziowie wyrazili swoje obawy co do zagrożenia powszechności wyborów i tajności głosowania w uchwalonej przez Sejm ustawie z 6.4.2020 r. oraz zwrócili się z apelem o wsparcie, dialog i wnikliwe monitorowanie przebiegu trwającego procesu wyborczego oraz prawodawczego. Podkreślili jednocześnie, że ich zastrzeżenia nie wynikają z oceny politycznej przyjmowanych rozwiązań, a jedynie z roli, w jakiej uczestniczą w funkcjonowaniu państwa1.

IS

1 Całość uchwały zob.: https://iustitia.pl/81-uchwaly/3889-uchwala-zebrania-czlonkow-oddzialu-stowarzyszenia-sedziow-polskich-iustitia-w-piotrkowie-trybunalskim-z-dnia-5-czerwca-2020r.

Opublikowano IUSTITIA 2(40)/2020, Sprawy bieżące | Skomentuj