Sprawy o uznanie za zmarłego w przypadku ofiar II wojny światowej – w poszukiwaniu nowego podejścia

pobierz pdf

Głównym celem artykułu jest prezentacja propozycji rozszerzającej interpretacji interesu prawnego strony wnioskującej o uznanie za zmarłego osoby, która zginęła w czasie II wojny światowej. Celami dodatkowymi tekstu są: analiza wybranych dylematów związanych z interpretacjami praw wnioskodawców, prezentacja potencjalnych korzyści dla sfery publicznej w stosowaniu interpretacji rozszerzającej tego zagadnienia oraz wskazanie kilku rekomendacji de lege ferenda w prezentowanym obszarze.

Analiza de lege lata przebiegu spraw o uznanie za zmarłego

Zasadniczy sposób porządkowania sytuacji prawnoosobowej osoby zmarłej początkuje stwierdzenie zgonu przez lekarza, który – na skutek oględzin – ustala fakt śmierci i jej przyczynę, wystawiając kartę zgonu, stosownie do brzmienia art. 11 ustawy z 31.1.1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych1. Karta ta stanowi następnie podstawę sporządzenia przez właściwego dla miejsca zgonu kierownika Urzędu Stanu Cywilnego aktu zgonu (art. 92 i 93 PrASC2), stanowiącego wyłączny dowód zgonu (art. 3 PrASC). Niemniej, w niektórych przypadkach, zastosowanie tego typowego trybu prawnoosobowego zakończenia życia ludzkiego jest niemożliwe. Dotyczy to nade wszystko sytuacji, w których z różnych przyczyn nie jest możliwe odnalezienie zwłok, które mogłyby być przedmiotem oględzin.

Prawo polskie zna dwa sposoby uregulowania prawnoosobowego statusu osoby, co do której nie jest możliwe dokonanie przez lekarza oględzin zwłok. Sposobami tymi są postępowania w przedmiocie stwierdzenia zgonu oraz w przedmiocie uznania za zmarłego. Postępowanie w przedmiocie stwierdzenia zgonu, uregulowane w art. 535 i n. KPC prowadzi się w sytuacji, gdy zgon jest niewątpliwy, ale nie ma możliwości sporządzenia aktu zgonu w trybie administracyjnym. W orzecznictwie podkreśla się, że chodzi o sytuację, w której śmierć jest niewątpliwa, tzn. udowodniona zgodnie z ogólnymi regułami postępowania dowodowego, określonymi w KPC, w tym również z użyciem domniemań faktycznych (tak postanowienie SN z 30.11.1973 r., III CRN 277/73).

Przedmiotem zainteresowania w niniejszym opracowaniu będzie jednak zasadniczo drugie z wymienionych postępowań, a więc postępowanie w przedmiocie uznania za zmarłego. Postępowanie o uznanie za zmarłego ma zasadniczo jeden cel – doprowadzić do uregulowania statusu osoby, która zaginęła, tj. nie wiadomo czy pozostaje przy życiu i gdzie się znajduje3. W przeciwieństwie do stwierdzenia zgonu, uznanie za zmarłego nie jest oparte na wnioskowaniu, że zaginiony z pewnością (lub z bardzo dużym prawdopodobieństwem) nie żyje. Zasadniczo, pierwotny cel wskazanej instytucji sprowadzał się do zapobieżenia sytuacji, w której majątek osoby zaginionej pozostaje wyłączony z obrotu przez dłuższy czas4, co wpływa negatywnie zarówno na jego kondycję, jak i stan majątkowy potencjalnych spadkobierców. Za najbardziej racjonalny sposób rozwiązania tego stanu niepewności uznano zastosowanie domniemania śmierci osoby zaginionej5.

Materialnoprawną podstawą orzekania w tym przedmiocie jest obecnie art. 29 i n. KC. Stosownie do treści art. 29 § 1 KC, zaginiony może być uznany za zmarłego, jeżeli upłynęło lat 10 od końca roku kalendarzowego, w którym według istniejących wiadomości jeszcze żył; jednak gdyby w chwili uznania za zmarłego zaginiony ukończył lat 70, wystarcza upływ lat 5.

Termin, który upłynąć musi pomiędzy zaginięciem a możliwym uznaniem za zmarłego, w niektórych sytuacjach, ulega skróceniu. Dotyczy to wypadków, gdy zaginięcie miało miejsce w szczególnie niebezpiecznych przypadkach6, a więc – jakkolwiek w dalszym ciągu brak jest dowodu śmierci – jest ona bardziej prawdopodobna. I tak, kto zaginął w czasie podróży powietrznej lub morskiej w związku z katastrofą statku lub okrętu albo w związku z innym szczególnym zdarzeniem, ten może być uznany za zmarłego po upływie 6 miesięcy od dnia, w którym nastąpiła katastrofa albo inne szczególne zdarzenie (art. 30 § 1 KC). Kto zaś zaginął w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia nieprzewidzianym w paragrafach poprzedzających, ten może być uznany za zmarłego po upływie roku od dnia, w którym niebezpieczeństwo ustało albo według okoliczności powinno było ustać (art. 30 § 3 KC).

Pod względem procesowym, postępowanie w przedmiocie uznania za zmarłego stanowi postępowanie nieprocesowe, uregulowane w art. 526 i n. KPC. Wniosek w tym przedmiocie złożyć może każdy zainteresowany, tj. osoba której praw dotyczy wynik postępowania (art. 527 w zw. z art. 510 § 1 KPC), do sądu właściwego dla ostatniego miejsca zamieszkania zaginionego, a w braku tej podstawy7 – sądu miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Gdy i ta podstawa właściwości nie wchodzi w grę8 – właściwy do rozpoznania sprawy będzie Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy (art. 526 § 1 w zw. z art. 508 § 1 KPC).

Artykuł 529 § 1 KPC przewiduje wymogi formalne wniosku o uznanie za zmarłego. Poza ogólnymi wymogami formalnymi wniosku inicjującego postępowanie nieprocesowe, określonych w art. 187 § 1 KPC w zw. z art. 511 § 1 KPC, konieczne jest wskazanie imienia, nazwiska i wieku zaginionego, imion rodziców i nazwiska rodowego matki, jak również ostatniego miejsca zamieszkania zaginionego. Wymogi te stanowią pewne ograniczenie w możliwości składania wniosku w tym przedmiocie, albowiem w przypadku osób zaginionych przed dłuższym czasem, mogą być nieznane wnioskodawcom. W szczególności, dalsi krewni osób zaginionych przed kilkudziesięcioma laty mogą nie znać danych takich jak wiek, nazwisko rodowe matki czy ostatnie miejsce zamieszkania zaginionego. Niemniej, wymogi takie uznać trzeba za uzasadnione w sytuacji, gdy orzeczenie o uznaniu za zmarłego ma stanowić podstawę sporządzenia następnie aktu zgonu. Dlatego też, niespełnienie tych wymagań formalnych prowadzić będzie – po bezskutecznym postępowaniu naprawczym – do zwrotu wniosku o uznanie za zmarłego9.

Po skutecznym złożeniu wniosku o uznanie za zmarłego, Sąd zarządza dokonanie w piśmie poczytnym na całym obszarze Państwa i w miejscu ostatniego zamieszkania zaginionego w sposób na tym obszarze przyjęty (art. 531 § 1 KPC) ogłoszeń w przedmiocie wszczętego postępowania. Ogłoszenie to zawierać powinno: wskazanie imienia i nazwiska oraz adresu wnioskodawcy, dane dotyczące osoby zaginionego oraz istotne okoliczności znane z akt sprawy, które mogą przyczynić się do wykrycia zaginionego, wezwanie skierowane do zaginionego, aby w oznaczonym terminie, nie krótszym niż 3, a nie dłuższym niż 6 miesięcy, zgłosił się, gdyż w przeciwnym razie może być uznany za zmarłego i wezwanie skierowane do wszystkich osób, które mogą udzielić wiadomości o zaginionym, aby w powyższym terminie przekazały je sądowi (art. 530 KPC).

Dalsze postępowanie (w tym przesłuchanie bliskich zaginionego) Sąd może prowadzić niezwłocznie po zarządzeniu ogłoszenia, przy czym do wydania orzeczenia kończącego dojść może dopiero po upływie wyżej opisanych terminów materialnoprawnych, ponadto nie wcześniej niż 3 miesiące od okazania się ogłoszenia oraz miesiąca od upływu okresu wskazanym w ogłoszeniu (art. 532 i 533 KPC).

Opublikowano IUSTITIA 4(49)/2022, Prawo cywilne | Skomentuj

Społeczny projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym – geneza oraz projektowane zmiany

pobierz pdf

Artykuł omawia rozwiązania prawne zawarte w społecznym projekcie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Aktualna wersja projektu – z listopada 2022 r. – jest wynikiem prac Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji im. S. Batorego oraz konsultacji z wieloma ekspertami i prawniczymi organizacjami społecznymi.

Projekt jest opracowaniem eksperckim i całkowicie apolitycznym, mającym na celu stworzenie podstaw prawnych dla prawidłowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.

Wprowadzenie

Trybunał Konstytucyjny w Polsce został powołany do życia na początku transformacji ustrojowej, gdy system prawny naszego państwa zaczął być przekształcany z autorytarnego, pozbawionego wszelkich instytucji ochrony praw i wolności jednostki przed wszechwładzą państwa, w system właściwy dla demokratycznego państwa prawnego. Wówczas, obok Trybunału Konstytucyjnego, powołano również Rzecznika Praw Obywatelskich, Trybunał Stanu, Krajową Radę Sądownictwa oraz utworzono sądownictwo administracyjne, których celem była ochrona praw i wolności jednostki przed naruszaniem ze strony państwa, ograniczenie bezkarności osób piastujących funkcje państwowe, stworzenie niezależnego i niezawisłego sądownictwa oraz stworzenie gwarancji sądowej kontroli działalności administracyjnej władz państwowych.

Powołanie niezależnego i niezawisłego organu kontroli konstytucyjności prawa, miało na celu stworzenie instytucjonalnych mechanizmów ochrony jednostki oraz jej praw i wolności przed dyskrecjonalnymi nadużyciami kompetencji prawodawczych ze strony organów władzy państwowej i politycznej.

W okresie trzech dekad działalności orzeczniczej Trybunał Konstytucyjny na trwałe wpisał się w ustrój konstytucyjny Polski, stając się jego immanentną częścią. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego stanowiło gwarancję ochrony praw i wolności jednostki, a także przestrzegania przez władze publiczne zasady przyzwoitej legislacji w procesie prawodawczym. W tym czasie ukształtowało się szereg linii orzeczniczych, których konsekwentne przestrzeganie, wsparte poglądami doktryny prawa konstytucyjnego, stanowiło gwarancję obowiązywania standardów demokratycznego państwa prawnego w Polsce. Do najistotniejszych dla obywateli linii orzeczniczych, wypracowanych w okresie trzech dekad orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, należy zaliczyć rozstrzygnięcia dotyczące ochrony praw nabytych, ochrony interesów w toku, zakazu zmian prawa podatkowego w trakcie roku podatkowego, należytej określoności ­przepisów prawa, w szczególności, gdy na jego podstawie mają być nakładane na jednostkę obowiązku fiskalne lub sankcje karne, zakazu retroaktywności prawa, a także pewności prawa i nakazu kształtowania prawa w taki sposób, by ochraniać zaufanie obywateli do państwa i pewność prawa.

System kontroli konstytucyjności prawa w Polsce przestał prawidłowo funkcjonować w okresie zmian politycznych przełomu 2015–2016 r. i następujących w związku z nimi zmian prawnych oraz organizacyjnych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. U schyłku VII kadencji Sejmu RP uchwalono bowiem nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym1, w której dotychczasowa większość polityczna zapewniła sobie możliwość powołania 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w sytuacji, gdy zgodnie z Konstytucją – co potwierdził Trybunał Konstytucyjny wyrokami z 3.12.2015 r. (sygn. K 34/15)2 i z 6.12.2015 r. (K 35/15)3 – mogła dokonać wyboru jedynie 3 sędziów. Wprowadzenie do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 2015 r. przepisu dającego podstawę do kumulatywnego wyboru 5 sędziów Trybunału stanowiło zapowiedź głębokiego kryzysu konstytucyjnego oraz organizacyjnego, jaki w kolejnych latach dotknął Trybunał Konstytucyjny. Po wyborach nowa większość parlamentarna – odmawiając wykonania wskazanych wyżej wyroków – dokonała bowiem ponownego wyboru 5 osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a Prezydent odmówił przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu, w tym sędziów powołanych prawidłowo. Od 2016 r. w Trybunale Konstytucyjnym zaczęły orzekać 3 osoby powołane na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego z rażącym naruszeniem prawa, wbrew przywołanym wyżej orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego (tzw. „dublerzy”). Osoby te brały dotąd udział w wydaniu kilkuset rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego. Skutkiem ich udziału w rozpatrywaniu spraw przez Trybunał Konstytucyjny było zakwestionowanie legalności orzeczeń Trybunału w obrocie prawnym zarówno krajowym, jak i międzynarodowym. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wydane z udziałem osoby nieuprawnionej („dublera”), nie jest orzeczeniem sądu w rozumieniu art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Zasiadanie w Trybunale Konstytucyjnym osób nieuprawnionych do orzekania, a także skutki orzeczeń wydawanych z ich udziałem, nie są jedynymi problemami związanym ze zmianami jego funkcjonowania. Poważne wątpliwości prawne budzi wybór Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału nie podjęło bowiem wymaganej prawem uchwały o przedstawieniu Prezydentowi RP kandydatury na stanowiska Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Pomimo tego Prezydent powołał Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego.

Problemy prawne i organizacyjne gromadzące się wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębił ustawodawca, który w VIII kadencji Sejmu RP dokonał licznych zmian podstaw normatywnych funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. W okresie 11 miesięcy obowiązywania ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 25.6.2015 r. dokonano jej 3 nowelizacji, a Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jej konstytucyjność w 3 wyrokach (K 34/15, K 35/15 i K 47/15). Następna ustawa o Trybunale Konstytucyjnym została uchwalona 22.7.2016 r. i obowiązywała jedynie 5 miesięcy. W tym czasie stała się jednak przedmiotem jednej nowelizacji, a Trybunał Konstytucyjny zakwestionował konstytucyjność jej licznych przepisów (K 39/16). Kolejna regulacja o Trybunale Konstytucyjnym została uchwalona 30.11.2016 r., a jej treść normatywna została podzielona na dwie ustawy: o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Opisane wyżej zmiany były wprowadzane w warunkach narastającego kryzysu konstytucyjnego wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz protestów społecznych w obronie jego niezależności. Doprowadziły one do rozbicia wewnętrznej spójności ustawowych ram prawnych funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, które od tego czasu wymagają gruntownej naprawy.

Kryzys konstytucyjny, związany z nieprawidłowym wyborem sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wadliwym powołaniem Prezesa i Wiceprezesa Trybunału, widocznym deficytem niezależności i niezawisłości, brakiem stabilności podstaw normatywnych funkcjonowania Trybunału, doprowadził do znaczącego obniżenia jakości orzeczeń, a także destabilizacji organizacyjnej Trybunału. Przejawia się ona m.in. notorycznym odwoływaniem zaplanowanych wcześniej rozpraw oraz częstymi zmianami w składach orzekających, które budzą poważne wątpliwości prawne. Efektem tych zmian była erozja zaufania publicznego do Trybunału Konstytucyjnego, skutkująca znaczącym spadkiem liczby skarg konstytucyjnych, pytań prawnych oraz wniosków kierowanych do Trybunału Konstytucyjnego, a w konsekwencji także drastycznym spadkiem liczby wydawanych rozstrzygnięć.

Opublikowano IUSTITIA 4(49)/2022, Temat numeru | Skomentuj

Jak przywrócić państwo prawa?
Projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym
z dr. hab. Sławomirem Patyrą i dr. Tomaszem Zalasińskim rozmawia

pobierz pdf

Tomasz Zawiślak: Bardzo dziękuję Panom za spotkanie. Chcę z Panami porozmawiać o społecznym projekcie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Zacznę od pytania wydaje się banalnego: Co to znaczy, że ten projekt jest projektem społecznym i na ile jest to projekt Panów, a na ile ma szersze autorstwo?

Sławomir Patyra: Jest to projekt społeczny w pełnym i dosłownym znaczeniu. Powiem, że najbardziej społeczny, jaki znam. Absolutnie nie jest tak, że jedynymi twórcami tego projektu jesteśmy ja i Pan Doktor Tomasz Zalasiński. Przygotowaliśmy założenia do projektów dwóch ustaw: ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Ta historia zaczęła się jeszcze w 2019 r., bez mojego udziału. Kamieniem węgielnym tej inicjatywy była konferencja, zorganizowana przez Fundację im. Batorego pod tytułem „Jak przywrócić państwo prawa?”. W jej trakcie pojawiły się pierwsze, fundamentalne konkluzje dotyczącego tego, co musi się wydarzyć, aby TK znowu mógł być strażnikiem Konstytucji. W pierwszym okresie realizacji tej idei znaczącą rolę odegrali Pan Profesor Marcin Matczak i Pan Doktor Tomasz Zalasiński. Ja włączyłem się w ten proces w 2020 r. Zawodowo zajmuję się procesem legislacyjnym od ponad dwudziestu lat. Powiem szczerze, że nie spodziewałem się nawet, że w dzisiejszej Polsce można tak bardzo społecznie, skrupulatnie i racjonalnie prowadzić proces pre-legislacyjny, jak miało to miejsce w tym wypadku. Pracujemy nad tym projektem ponad 2 lata i to nie jest tak, że pierwsze spotkanie Zespołu odbyło się 2 lata temu, a drugie, czyli ostatnie – teraz. Projekty, o których dzisiaj rozmawiamy, są efektem długiej i żmudnej pracy całego Zespołu Ekspertów Prawnych, licznych konsultacji, które prowadziliśmy m.in. ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitita”, sędziami TK w stanie spoczynku, Helsińską Fundacją Praw Człowieka, Watchdog Polska, „Wolnymi Sądami” i szeregiem innych organizacji, zajmujących się promowaniem praworządności i ochroną praw człowieka w Polsce. Powstały rozwiązania, które są wypadkową mądrości zbiorowej środowisk prawniczych i organizacji pozarządowych. Jeśli mógłbym te prace porównać do współczesnych standardów prawotwórczych dojrzałych demokracji parlamentarnych, to pierwsze skojarzenie, jakie mi przychodzi na myśl, to brytyjski proces przygotowywania ustaw, gdzie „wino dojrzewa powoli”, dzięki czemu jest wysokiej jakości. Nie przypominam sobie, aby w III Rzeczypospolitej jakikolwiek projekt ustawy przeszedł tak skrupulatną, koncepcyjną i racjonalną procedurę.

TZaw: Na ile panowie w trakcie prac zmienialiście koncepcję? Czy to ewoluowało? Czy było tak, że zrobiliście w pewnym momencie zwrot o 180 stopni? Czy też trzymaliście się pierwotnych założeń?

Tomasz Zalasiński: Jeśli można, chciałbym rozpocząć od odniesienia się do pierwszego pytania, gdyż uważam, że jest szczególnie ważne. W pełni podzielam głos Pana Profesora Sławomira Patyry, chciałbym jednak podkreślić, że od początku prac w Zespole Ekspertów Prawnych Fundacji Stefana Batorego (dalej: Zespół) zależało nam, aby projekt zmian ram normatywnych funkcjonowania TK został opracowany w sposób ekspercki i apolityczny, a następnie, by stał się przedmiotem szerokiej dyskusji, zarówno w środowisku naukowym, w tym w gronie konstytucjonalistów, jak i wśród organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

Opracowując pierwszą wersję projektów, wspólnie z Panem Profesorem Patyrą, przyjęliśmy założenie, że projekty nie będą prowadziły do prostego przywrócenia stanu prawnego sprzed 2015 r. Funkcjonowanie systemu kontroli konstytucyjności prawa w okresie sprzed 2015 r. nie było bowiem wolne od wad. Założenie to oczywiście uzgodniliśmy także z Zespołem. Paradoksalnie mieliśmy dużo czasu na pracę nad projektem, stąd każdy z jego przepisów mogliśmy wnikliwie przedyskutować na spotkaniach Zespołu, rozważając różne alternatywne opcje każdej z projektowanych zmian. Następnie – po przyjęciu przez Zespół – projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz ustawy – Przepisy wprowadzające przedstawiliśmy grupie kilkunastu najwybitniejszych prawników, konstytucjonalistów, praktyków mających najwyższe z możliwych kwalifikacje i wieloletnie doświadczenie orzecznicze zarówno w TK, jak i SN czy NSA. Po implementacji zgłoszonych na tym etapie uwag, Zespół zdecydował o podaniu projektów do wiadomość publicznej oraz rozpoczęciu procesu ich konsultacji z organizacjami społecznymi. Pan Profesor wskazał w swojej wypowiedzi kilka spośród licznych organizacji społecznych, z którymi mieliśmy przyjemności się spotkać i przedyskutować treść opracowanych przez nas projektów, otrzymując przy tym wiele cennych uwag. Dodam jeszcze, że rozmawialiśmy także ze Stowarzyszeniem Sędziów „Themis” oraz Stowarzyszeniem Prokuratorów „Lex Super Omnia”, zorganizowaliśmy ponadto dyskusję w Senacie, a 15.12.2022 r. seminarium poświęcone projektom, w którym wzięli udział także przedstawiciele KIRP, NRA oraz Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych. Pod koniec kwietnia planujemy zorganizowanie kolejnej konferencji na ten temat. Społeczny charakter obu projektów – jak widać – leży nam głęboko na sercu.

Wracając jednak do drugiego pytania, wydaje mi się, że kierunek podstawowych zmian zarysowanych w pierwszej wersji projektu nie uległ istotnej zmianie. W toku konsultacji doprecyzowywaliśmy jednak kwestie szczegółowe oraz rozbudowywali projekty o kolejne istotne zmiany, które miały służyć usprawnieniu procesu kontroli konstytucyjności prawa, usunięciu istniejących wewnętrznych sprzeczności i barier w tym procesie.

Opublikowano IUSTITIA 4(49)/2022, Temat numeru | Skomentuj

Drodzy!

pobierz pdf

Zdjęliśmy z naszej strony baner „Żądamy przywrócenia do pracy niezależnych sędziów”. Nie dlatego, że już nie mamy sił, ale że wygraliśmy i wszyscy zawieszeni sędziowie, którzy walczyli o godność urzędu sędziego i niezależność sądów, mogą wydawać orzeczenia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Walka się nie skończyła, bo trwają nadal dziesiątki postępowań dyscyplinarnych i karnych. Je też wygramy. Ważne, że tych Kilkoro już jest bezpiecznych. Doprowadzimy też do rozliczenia tych, którzy za to odpowiadają. To co prawda karykatury sędziów, osoby które zhańbiły togi sędziowskie, ale musimy zrobić wszystko co się da, by takich osób nie było w naszym środowisku, by w przyszłości takie osoby o kręgosłupie miękkim jak guma nigdy nie mogły założyć łańcucha sędziowskiego.

Ta uwaga łączy się z wizją przyszłości. Od niej zaczynamy, a raczej dynamizujemy debatę. Do tego konieczne jest ustalenie tego, z czym mamy obecnie do czynienia. Jaki jest stan sądownictwa w Polsce, jak radzi sobie prokuratura? Można powiedzieć, jaki jest koń każdy widzi, ale jeśli chce się zrobić coś profesjonalnie, trzeba to ustalić możliwie dokładnie. Diagnozujemy więc sytuacje, jak jest i co jest tego przyczyną. SSP „Iustitia” przez kilka ostatnich lat podczas zebrań delegatów w uchwałach programowanych zakreślała ramy przyszłego sadownictwa. Na uchwałach i ramach nie poprzestajemy, pracujemy nad konkretnymi projektami ustaw, by wziąć także w takiej formie odpowiedzialność za sprawne i niezależne sądownictwo. Oczywiście jest tak, że między dość dramatycznym obrazem rzeczywistości a stanem idealnym jest przestrzeń, którą należy wypełnić. Trzeba się zderzyć z rzeczywistością. Może nie będzie to łatwe, ale konieczne, jeśli na poważnie chcemy budować państwo prawa. Ludzie potrafią wychodzić na ulice broniąc niezależnych sądów, jak było to 11.1.2020 r., czy jak się to teraz dzieje w Izraelu. Na zaufanie trzeba sobie zasłużyć. Trudno mówić, że obywatele mają walczyć o sędziów, którzy postawili swoją prywatę i karierę nad przestrzeganiem Konstytucji i dobrem obywateli. To Konstytucja i prawo międzynarodowe gwarantuje każdemu, że ich sprawa będzie osądzona przez sąd ustanowiony legalnie, zgodnie z prawem, a nie w wyniku gwałtu na Konstytucji. Gwałt na Konstytucji to nie jest nic. To jest gwałt.

Wiele razy mówiłem, że w tym marszu nie idziemy sami. Pokazaliśmy przez ostatnie lata, że polscy sędziowie, polscy prawnicy, polscy obywatele potrafią mądrze działać i dzielnie walczyć. W marcu przyszła do nas radosna informacja. Otóż, do wiadomości Sekretarza Generalnego ONZ, Pana Antonio Guterresa oraz w kopii do Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. niezależności sędziów i prawników, Pani Prof. Margaret Satterthwaite został skierowany list. Celem listu była propozycja nazwania dnia 11 stycznia „Międzynarodowym Dniem Niezawisłości Sędziowskiej – Marszu 1000 Tóg” . List został podpisany przez Panów:  Prezesa IAJ, Igreja Matosa; Sekretarza Generalnego IAJ, Oberto; Prezesa EAJ, Sessa; Prezesa IBA, Barone; oraz Panie: Prezes ANAO, Duncan i Prezes AFR, Kouassi. To jest radosna wiadomość dla każdego z uczestników tego wielkiego święta, które jest doceniane na całym świecie. Razem z prawnikami z całej Europy, we współpracy ze Stowarzyszeniem Medel, którego wiceprezeską jest iustitianka, sędzia Monika Frąckowiak, w kwietniu będziemy dyskutować o tym, jak zostać sędzią, by według standardów unijnych i Rady Europy była to osoba uprawniona do wydawania wyroków i która w przyszłości będzie gwarantem bezstronności i niezależności. Dyskusja nad standardami Europy toczy się w Polsce.

I jeszcze jedno. Z przerażeniem patrzę na to, jak Pan ­Zbigniew Ziobro i spółka zabrali Polakom 2 500 000 000 zł. Ta olbrzymia kwota dałaby nadzieję rodzicom ponad 1000 ciężko chorych dzieci. Takie postępowanie to nie standard ­europejski, to standard bezdusznych watażków w państwach totalitarnych.

Prof. UŚ dr hab. Krystian Markiewicz
Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”

Opublikowano IUSTITIA 4(49)/2022, Na dobry początek | Skomentuj

Edytorial

pobierz pdf

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,

W końcu zamykamy rok 2022. To był bardzo trudny rok, który upłynął przede wszystkim w cieniu wojny Rosji z Ukrainą i całym wolnym światem. Jeszcze nie pozbieraliśmy się na dobre po pandemii COVID-19, gdy nadszedł 24 lutego… Ukraińcy dzielnie walczą za wolność własną i naszą, za marzenie o byciu częścią zjednoczonej Europy. Płacą za to najwyższą cenę.

W minionym roku kontynuowaliśmy walkę o praworządność. Sędziowie ramię w ramię z obywatelami. Ta walka nigdy się nie kończy – nie łudźmy się! – bo wolność, o którą tak naprawdę chodzi, nie jest dana raz na zawsze.

Problem niepraworządności nie dotyka tylko naszego kraju. Artur Broś opisuje to, co się obecnie dzieje w Izraelu. Bardzo nas to niepokoi i wywołuje nieodparte wrażanie, że już gdzieś słyszeliśmy te hasła uzasadniające tzw. ­reformę sądownictwa…

Przyszłość to m.in. odbudowa autorytetu Trybunału Konstytucyjnego. Miałem wielką przyjemność porozmawiać z dr. hab. Sławomirem Patyrą i dr. Tomaszem Zalasińskim o społecznym projekcie ustawy o TK przygotowanym przez Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego. Gdyby tylko politycy zechcieli ich posłuchać. Więcej o tym projekcie przeczytacie w tekście dr. Tomasza Zalasińskiego.

Bardzo cieszy mnie artykuł Łukasza Małeckiego-Tepichta i Przemysława Jadłowskiego związanych z Zespołem Prawa Cywilnego SSP „Iustitia”. Zespół stał się miejscem niesamowitego intelektualnego fermentu. Tekst dotyczy nowego podejścia do spraw o uznanie za zmarłego w przypadku ofiar II wojny światowej. Jak wskazali Autorzy niezależnie od prawa materialnego, coraz większe znaczenie dla analizowanego zagadnienia mają kwestie historyczne, polityczne i symboliczne.

W tym numerze wracamy do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jest to pierwsza część analizy przygotowanej przez Joannę Hetnarowicz-Sikorę, specjalistkę od ETPCz. To ona stoi za naszymi opiniami amicus curiae składanymi w Trybunale. Dzięki olbrzymiej pracy Autorki mamy szansę zrozumieć znaczenie tych spraw. Z założenia ma to być także swoista „kronika strasburska”, po którą będzie można sięgnąć w razie potrzeby. Ciąg dalszy nastąpi w kolejnych numerach.
Na koniec polecam przegląd wydarzeń zredagowany jak zwykle przez Tomasza Klimkę. Ostatnio cieszyliśmy się z powrotu do orzekania ostatniego zawieszonego sędziego Macieja Ferka. To wydarzenie pokazuje, że opór ma sens (!).

Dziękuję, że sięgacie po nasz Kwartalnik.
Tomasz Zawiślak
Zastępca Redaktora Naczelnego

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 4(49)/2022 | Skomentuj

Wpływ pandemii COVID-19 na wymiar sprawiedliwości. Studium przypadku i sugerowane rozwiązania

pobierz pdf

W dniach 26–27 maja, w ramach międzynarodowego projektu badawczego pod kierownictwem dr hab. Katarzyny Gajda-Roszczynialskiej realizowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Badań nad Wymiarem Sprawiedliwości Uniwersytetu Śląskiego, współfinansowanego przez NAWA, zorganizowana została międzynarodowa konferencja naukowa pt. „Wpływ pandemii COVID-19 na wymiar sprawiedliwości. Studium przypadku i sugerowane rozwiązania”.

Interdyscyplinarne Centrum Badań nad Wymiarem Sprawiedliwości Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach1 stanowi jednostkę organizacyjną Uniwersytetu Śląskiego, której przedmiotem badań jest skonstruowanie i opisanie modelu nowoczesnego wymiaru sprawiedliwości2. Dyrektorem Centrum jest dr. hab. Krystian Markiewicz, prof. Uniwersytetu Śląskiego. Jednym z projektów realizowanych przez centrum jest program pt. „Impact of the COVID-19 pandemic on the justice system. Case study and ­suggested ­solutions“ („Wpływ COVID-19 na wymiar sprawiedliwości. Studium przypadku i sugerowane rozwiązania”) z programu NAWA granty interwencyjne nr BPN/GIN/2021/1/00006/U/00001 (numer UN-2105-001). W ramach międzynarodowego projektu badawczego pod kierownictwem dr hab. Katarzyny Gajda-Roszczynialskiej realizowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Badań nad Wymiarem Sprawiedliwości Uniwersytetu Śląskiego, współfinansowanego przez NAWA, zorganizowano w dniach 26–27 maja 2022 r. międzynarodową konferencję naukową pt. „Wpływ pandemii COVID-19 na wymiar sprawiedliwości. Studium przypadku i sugerowane rozwiązania”.

Partnerami Konferencji były m.in. uniwersytety: Uniwersytet Wileński oraz Wydział Prawa Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego im. Tarasa Szewczenki, a także organizacje pozarządowe jak SPP „Iustitia”, Światowe Stowarzyszenie Sędziów (IAJ), ODIHR/OBWE, oraz Fundacja „Facultas Iuridica”. Konferencja została objęta patronatem honorowym JM Rektora Uniwersytetu Śląskiego prof. dr. hab. Ryszarda Koziołka, Towarzystwa Naukowego Procesualistów Cywilnych, Prezesa Naczelnej Rady ­Adwokackiej adw. Przemysława Rosatiego oraz Krajowej Izby Radców Prawnych. Pierwszy dzień konferencji był również objęty patronatem honorowym Prezydenta Miasta Katowice Marcina Krupy, przy wsparciu ORA w Częstochowie oraz Iustitia, Oddział w Katowicach, a drugi dzień konferencji objęty został patronatem honorowym Prezydenta Miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego oraz Krakowskiej Izby Adwokackiej. Patronat medialny nad wydarzeniem sprawowało wydawnictwo Wolters Kluwer3.

W Konferencji wzięli udział zagraniczni partnerzy i eksperci z projektu grantowego dr Vigita Vėbraitė, Wydział Prawa Uniwersytetu Wileńskiego (Litwa), prof. dr Irina Izarowa, Wydział Prawa Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego im. Tarasa Szewczenki (Ukraina), prof. dr Anna Nylund, Wydział Prawa Uniwersytetu w Bergen (Norwegia), prof. dr Fernando Gascón Inhausti, Profesor Prawa Procesowego, Uniwersytet Complutense de Madrid Law School (Hiszpania) oraz prof. dr Remco van Rhee – profesor historii prawa europejskiego i porównawczego postępowania cywilnego na Uniwersytecie w Maastricht, dyrektor programu „Podstawy i zasady postępowania cywilnego w Europie” (Holandia). Ponadto w konferencji wzięli udział naukowcy oraz sędziowie z Niemiec, Holandii, Danii, Litwy, Norwegii, Portugalii, Ukrainy, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, Rumunii oraz oczywiście z Polski.

Uroczystego otwarcia konferencji na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach 26.5.2022 r. dokonała, jako kierownik grantu dr hab. Katarzyna Gajda-Roszczynialska, a także dr hab. Krystian Markiewicz, prof. UŚ jako Dyrektor Interdyscyplinarnego Centrum Badań nad Wymiarem Sprawiedliwości oraz prorektor ds. międzynarodowych prof. dr. hab. Tomasz Pietrzkowski. Podkreślono, że konferencja jest także ­otwarciem międzynarodowym centrum, a w trakcie konferencji przedmiotem analizy będzie wymiar sprawiedliwości w czasach pandemii COVID-19 analizowany przez pryzmat zmian dokonanych w postępowaniach sądowych (cywilnym i karnym)4.

Pierwszy dzień konferencji został podzielony na cztery panele merytoryczne. Pierwszy panel poświęcony był zagadnieniom ogólniejszym, tj. wpływowi COVID-19 na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Panel rozpoczęło wystąpienie sędziego José Igreja Matos, Prezesa Sądu Apelacyjnego w Porto oraz Prezesa Światowego Stowarzyszenia Sędziów odnośnie wpływu pandemii COVID-19 na niezawisłość sędziów. Prelegent szczególną uwagę skierował ku roli niezawisłości sędziowskiej jako podstawowej zasadzie i nadrzędnej wartości w państwie prawa. Wskazał, że polityka wielu państw, oparta na wysokim poziomie kontroli życia publicznego i prywatnego społeczeństwa dalece ogranicza nadzór sądowy, czyniąc go wręcz iluzorycznym. Także środki wykorzystywane przez władzę ustawodawczą i wykonawczą państwa w dobie pandemii COVID-19, która zasłaniała się obawą o zdrowie publiczne, były w wielu przypadkach nakierowane na wprowadzenie ograniczeń w kwestii wolności słowa czy swobody poruszania się. Mając to na uwadze podkreślił, że środki podejmowane celem powstrzymania pandemii muszą być zgodne z zasadami państwa prawa, a także ograniczone w czasie. W konkluzji mówca zasygnalizował dwa oblicza pandemii. Z jednej strony, jest ona szansą na rozwój wymiaru sprawiedliwości w zakresie technologii, zaś z drugiej, stanowi poważne zagrożenie dla wolności i praw obywatelskich. Następnie głos zabrał Sędzia Sądu Najwyższego Chorwacji Duro Sessa, Prezes Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów, wygłaszając referat na temat wpływu pandemii na zasadę praworządności. Prelegent rozpoczął wystąpienie od przybliżenia zasady państwa prawa określając ją jako zasadę legalności działania uprawnionego organu. Wskazał, że jest to podstawowa zasada na poziomie uniwersalnym, zapewniająca wszystkim równość wobec prawa. Mówca pokreślił, że niezbędnym dla utrzymania i ochrony zasady praworządności jest istnienie niezawisłych sądów. Nawet najdoskonalsze prawo, które spełnia międzynarodowe standardy nie będzie chronić jednostki, jeżeli państwo to nie zapewni rzeczywistego i skutecznego dostępu do sądu. Referent zaznaczył, że nawet w dobie pandemii, stanowiącej zagrożenia dla zdrowia ludzkiego, gdzie nie można zaniedbywać zdrowia i bezpieczeństwa sędziów oraz uczestników postępowania, prawo do sprawiedliwego procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem w rozsądnym terminie nie może być zaniedbywane. Poruszając kwestię użycia nowoczesnych środków komunikacji audiowizualnej dla przeprowadzenia rozprawy prelegent omówił zasadnicze aspekty, sygnalizując problemy związane z poszanowaniem zasady jawności czy imperatywu ustności i bezpośredniości rozprawy głównej. W podsumowaniu zabierający głos raz jeszcze podkreślił, że mimo sytuacji kryzysowej, szybka i natychmiastowa reakcja musi być oparta na zasadzie praworządności, tak by respektować i chronić prawa człowieka. Wprowadzane ograniczenia muszą być konieczne i proporcjonalne, a także stosowane w taki sposób, by nie podważać istoty prawa do publicznego procesu. Kolejno wystąpił Ghenadie Barba, Szef Działu Praworządności w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) w Warszawie poddając analizie rolę sądów i przestrzeganie prawa do rzetelnego procesu w postpandemicznej rzeczywistości. W dalszej części dr hab. Maciej Szpunar prof. UŚ, Wydział Prawa i Administracji UŚ, Pierwszy Rzecznik Generalny TSUE omówił wpływ pandemii COVID-19 na funkcjonowanie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, a dr hab. Michał Balcerzak, profesor UMK, Wydział Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie UMK przedstawił to zagadnienie w odniesieniu do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Problematykę wpływu pandemii COVID-19 na funkcjonowanie sądów powszechnych na przykładzie Polski przedstawiła dr Urszula Żółtak, sędzia, Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, wskazując na problemy, z którymi borykały się sądy powszechne w czasie pandemii oraz które z rozwiązań nie powinny zdecydowanie ostać się w okresie postpandemicznym.

Opublikowano IUSTITIA 2-3(48)/2022, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Rola sądów w przestrzeganiu prawa do rzetelnego procesu w postpandemicznej rzeczywistości

pobierz pdf

Konieczne jest określenie i zdefiniowanie nowej normalności po pandemii tak, aby nie stracić skokowego rozwoju poprzez kryzys, a zarazem zaproponować konieczne korekty, tak aby zostało zachowane prawo do sądu w demokratycznym państwie prawa. Warunkiem wstępnym nowej normalności jest przywrócenie stanu praworządności

1. Uwagi wprowadzające

Pandemia zmieniła wiele. Wciąż mamy przed oczami obrazy pustych ulic, pracowników służby zdrowa w kombinezonach, zamkniętych budynków użyteczności publicznej i prywatnych firm. Pojawił się większy lub mniejszy chaos związany z ograniczeniami epidemiologicznymi. Wszystko po to, by ratować życie i zdrowie ludzkie przed śmiertelnym wirusem. Te ograniczenia dotyczyły także funkcjonowania sądów, sądów, które przecież często decydują o podstawowych prawach i wolnościach, o zasadach funkcjonowania państwa, ale także mają wpływ na życie i zdrowie ludzi. Prawo pandemiczne, prawo szczególne, epizodyczne miało na nowo organizować funkcjonowanie społeczeństw w czasach pandemii COVID-19. Dotyczyło to także wymiaru sprawiedliwości. Sądy były tymi organami, które miały m.in. kontrolować respektowanie nowego prawa, ale jednocześnie kontrolować legalność nowych regulacji. Podobnie jak w innych branżach zmiany w działaniu sądów na kontynencie europejskim były większe lub mniejsze. Na ogół, możliwość sprawnego i skutecznego dostosowania wymiaru sprawiedliwości do sytuacji epidemicznej zależała od dwóch czynników, tj. istnienia wyczerpujących, a jednocześnie elastycznych przepisów procesowych oraz odpowiedniej infrastruktury technologicznej1.

2. Prawo do sądu w czasach pandemii

Sądy są gwarantem państwa prawa, jego koniecznym elementem, stanowią one – także w czasach pandemii gwarancje praw i wolności każdego człowieka. Jest tak dlatego, że ochrony prawnej udziela organ w postaci sądu. Jeśli nie będziemy mieli sądu w rozumieniu art. 45 Konstytucji RP2, art. 6 EKPCz3, art. 2 i 19 ust. 1 akapit 2 TUE4, to nie będzie orzeczeń, które zapewnią, że nie zostaniemy pozbawieni naszych podstawowych praw, nie będzie orzeczeń, które będą tarczą przed zakusami autokracji. Unia Europejska opiera się na wielu wartościach, wśród których wyróżnić można państwo prawa (art. 2 TUE)5. Wartości te, i wnikające z nich konkretne uprawnienia i obowiązki, dotyczą w równym stopniu samej UE, jak i jej państw członkowskich. Konkretyzacją zasady państwa prawa (praworządności) jest obowiązek nałożony na państwa członkowskie dotyczący ustanowienia środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem unijnym (art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE)6, określanej w orzecznictwie TSUE jako „zasada skutecznej ochrony sądowej”. W praktyce oznacza to, przyjęcie i akceptację założenia, że zarówno władze unijne, jak i krajowe są przekonane, iż niezależne sądy – poprzez niezawisłych sędziów – mają ostatecznie decydujący głos w kwestii tego, czy zasada praworządności nie została naruszona. Stąd też to do sądów, czy to na szczeblu UE, światowym, czy na szczeblu krajowym, należy utrzymanie i zachowanie praworządności, jako jej strażników, gwarantując, że nikt nie stoi ponad prawem7. Sądy krajowe pełnią w procesie integracji, jak również w zachowaniu prawidłowych relacji międzynarodowych, istotną rolę, podtrzymując niejako zasadę praworządności na poziomie krajowym8.

Każdy ma prawo dostępu do sądu, do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Sąd musi być ustanowiony na podstawie prawa9 i właściwy, tj. taki, który jest nie tylko – w myśl przepisów ustaw – właściwy do rozpatrzenia sprawy ze względu na uregulowania dotyczące jego właściwości rzeczowej, miejscowej i funkcjonalnej, ale także orzeka we właściwym składzie i w zgodzie ze swoją kompetencją.

Artykuł 6 EKPCz zobowiązuje państwa-strony konwencji do takiego zorganizowania własnego wymiaru sprawiedliwości, aby sądy i procedury sądowe spełniały wszystkie wymagania wynikające z tego przepisu. Prawa gwarantowane konwencją muszą mieć wymiar realny, rzeczywisty, co odnosi się bezpośrednio do kwestii ich realizowania w praktyce przez zobligowane do tego organy wymiaru sprawiedliwości państw sygnatariuszy10. Prawo do sądu na gruncie europejskim zostało dookreślone poprzez ustanowienie w art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej11 prawa do skutecznego środka prawnego i dostępu do bezstronnego sądu12. Podobna regulacja znajduje się w aktach prawa międzynarodowego – Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. (art. 10) i Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. (art. 14).13

Prawo do sądu nazywane jest także: „prawem do ochrony prawnej”, „prawem do wymiaru sprawiedliwości”, „prawem do drogi sądowej”, „prawem do uczciwego procesu”, „prawem do powództwa”, „prawem do obrony przed sądem”14. Te różne określania dobrze pokazują funkcje ochronną, jaką spełnia, także w czasie pandemii, sąd.

W literaturze zgodnie się przyjmuje, że przywołana formuła może być rozpatrywana w dwóch znaczeniach:

1) jako zasada prawa konstytucyjnego,

2) jako podmiotowe prawo jednostki15.

W pierwszym ujęciu zasada ta stanowi dyrektywę tworzenia prawa oraz dyrektywę interpretacyjną. Tym samym aspekt ten wskazuje na konieczność jej uwzględniania w procesie stosowania prawa i ustanawia domniemanie istnienia prawa do sądu (ochrony sądowej)16. Z kolei ujmowanie prawa do sądu jako publicznego prawa podmiotowego jest rozumiane jako sytuacja prawna zapewniająca podmiotowi tego prawa możliwość skutecznego domagania się od państwa „sądu”.17

Opublikowano IUSTITIA 2-3(48)/2022, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Niezależność sędziowska a trudności zyskiwania społecznego zaufania1

pobierz pdf

Z wywiadu Jarosława Gowina dla Gazety Wyborczej z 13.5.2022 r.

„Weźmy chociażby wymiar sprawiedliwości, na którym świetnie się pan zna. Oczywiście, wymagał daleko idących zmian i nikt z tą potrzebą nie dyskutował, ale zamiast reformy, prawica postanowiła wywrócić stolik. A pan wziął w tym udział.

– To było wywrócenie stolika nieudane w podwójnym tego słowa znaczeniu: z jednej strony nie doprowadziło do poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, z drugiej nie zachwiało też niezawisłością sędziowską i niezależnością sądów.

Znowu pan mówi: nic się w gruncie rzeczy nie stało. Owszem, nie udało się wywrócić stolika sędziowskiego między innymi ze względu na opór sędziów, ale już prokuratura stała się bezwolnym narzędziem w ręku jednego urzędnika państwowego.

– Moim zdaniem niezależność sądów jest tak mocno umocowana w polskiej konstytucji i w dokumentach międzynarodowych, które Polska sygnowała, że nie da się tej niezależności podważyć.” 

I. Konstytucyjna iluzja i jej redukcjonistyczna pułapka

1. Gdyby niezależność trzeciej władzy2 zależała tylko do tego, co deklaruje Konstytucja (jak w to zdaje się wierzyć wyżej cytowany były minister sprawiedliwości) – nie mielibyśmy kryzysu dotyczącego praworządności, tak w stosunkach wewnętrznych, jak i z UE. Nie byłoby także kilkudziesięciu spraw zawisłych i zakończonych niekorzystnymi dla Polski wyrokami TSUE i ETPCz3. Konstytucja, jak zresztą w ogóle teksty normatywne, jest regulacją abstrakcyjną i potencjalną. Akt abstrakcyjny konkretyzuje się sytuacyjnie i urzeczywistnia z momentem jego zastosowania. Nawet więc, jeśli sama Konstytucja – jako akt abstrakcyjny i potencjalny jest w porządku, nie będzie to wystarczającą przesłanką wniosku, jaki wyprowadzono w cytowanym na wstępie wywiadzie.

„Mocne konstytucyjne zakotwiczenie”, wskazujące „jak być powinno”, bynajmniej bowiem nie wyklucza4 (i to czasem w trwały sposób) w praktyce podważania niezależności sądów i wpływania na niezawisłość sędziów. Następuje to poprzez operowanie wieloma składnikami pozakonstytucyjnego reżimu wymiaru sprawiedliwości. Po pierwsze, poprzez ustawy zwykłe, dzięki którym Konstytucja powinna być zapośredniczana, lecz – czego jesteśmy świadkami – można ją także łamać, naginać, omijać, lub wydrążać. Po drugie, na znaczenie tekstu i praktykę konstytucyjną ma wpływ organizacja oraz finansowanie wymiaru sprawiedliwości, a także dobór kadr i wyzyskanie cech osobowościowych tych ostatnich.

W Polsce środowiska prawnicze, często popełniają podobny błąd, jak cytowany we wstępie polityk, były minister sprawiedliwości. Dokonując aksjologicznej oceny prawa czy charakterystyki ochrony prawnej – ograniczają się do tego, jak sprawę ujmują – potencjalne i abstrakcyjne – przepisy i do tego, co – potencjalnie – „da się” z nich wydedukować przy pomocy ewentualnej – poprawnej – wykładni. To zaś, że stała, powtarzalna, statystycznie przeważająca praktyka nie idzie drogą „prawidłowej i światłej” wykładni – nie wytrąca oceniającego z równowagi. Co więcej, nie budzi dostatecznie wcześnie i refleksji o istnieniu jakieś nieprawidłowości – w prawie, praktyce jego stosowania czy ich ocenie.

2. Ustawy dotyczące sądownictwa (ustawa o KRS, prawo o ustroju sądów powszechnych, prawo o ustroju sądów administracyjnych, ustawa o SN, i korpus ustaw ustrojowych o TK) – nawet przy powierzchownej lekturze – niepokoją. Przeanalizowane dokładniej, systemowo – alarmują. Zwłaszcza, jeśli śledziłoby się ich rozwój w czasie, tendencje i dynamikę kolejnych ich nowelizacji i gdyby analizie poddawano nie pojedyncze teksty, lecz ich wzajemne związki funkcjonalne, jako pewien dynamiczny „ciąg technologiczny”, przejaw postępującego od kilku lat procesu. Te ustawy ponadto znaczą także niekoniecznie to, co oficjalnie deklarowano jako ich cel i przyczynę ich wprowadzania. Wystarczy prześledzić hasła pod jakimi wprowadzano kolejne zmiany mające przyspieszyć postępowania przed TK i uporządkować rozpatrywanie spraw według kolejności wpływu, czy uczynić transparentnym wyznaczanie składów w sądach powszechnych. A już obserwacja praktyki (która oczywiście jest sytuacyjna i konkretna, a nie – jak przepisy – tylko potencjalna i abstrakcyjna) dopełnia pesymistycznej oceny5.

3. Podniesienie w Konstytucji z 1997 r. sądów do rangi trzeciej władzy, uczyniło je podmiotem/konkurentem w systemie podziału władz, skonstruowanym jako system kontroli i równoważenia. W sądach, rozstrzygających o znaczeniu prawa (i to także w wielu kwestiach publicznych) oraz ograniczających swobodę władzy politycznej, ta ostatnia dostrzegła konkurenta, a czasem nawet więcej – przeciwnika6.

Napięcia w ramach checks and balance – są stanem normalnym i wręcz zakładanym w tym mechanizmie. Czym innym są jednak – także wielokrotnie zdarzające się w historii, i to nawet demokratycznych państw – próby wasalizacji wymiaru sprawiedliwości przez władzę polityczną jak to się dzieje w państwach upadających demokracji. O różnicy decyduje skala7, metody i uporczywość nacisków podejmowanych w celu kolonizacji judykatywy oraz rozmiar osiągniętego skutku.

Przypomnijmy tylko niektóre (i bez hierarchizacji) z dostrzegalnego u nas łańcucha wydarzeń, prowadzącego do wydrążania z treści zasady współdziałania w ramach checks and balance, uszczuplającego pozycję judykatywy w systemie art. 10 Konstytucji RP. Omijanie, naginanie i usprawiedliwianie tych praktyk przy pomocy naciąganych pseudoprawniczych rozumowań8; interpretowanie Konstytucji w ścieśniający sposób przy użyciu ustaw zwykłych (tak reformowano Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy); działania metodą kija i marchewki wobec środowiska sędziowskiego9; niezgodność deklarowanych celów reform wymiaru sprawiedliwości (choćby nieprzejrzystość budzących wątpliwości zasad przydziału spraw poprzez losowanie) ich uzasadniania i realnego znaczenia10; wątpliwości co do adekwatności metody używanej dla osiągnięcia celu reform11; wybiórczość lub/i nękający12 charakter postępowań i sankcji dyscyplinarnych i quasi-dyscyplinujących (przeniesienia do innych miejsc pełnienia służby13) także wszczynanych z powodu tego, co sędzia powiedział lub zrobił wykonując funkcje orzecznicze14; ograniczanie odwołań sędziów od decyzji personalnych (choćby na tle decyzji KRS); nomenklaturowy charakter awansów w sądownictwie; zmiany w procedurach karnych, ograniczające procesowe władztwo sędziego i dające prokuratorowi (czynnikowi uzależnionemu od ministra sprawiedliwości) przewagę nad sądem15. A dalej: wiele inicjatyw legislacyjnych i dyscyplinujących ograniczających możliwości wyłączania sędziego i kształtowania obsady składu przez same sądy.

Opublikowano IUSTITIA 2-3(48)/2022, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Kilka uwag w odniesieniu do sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE C-276/20

pobierz pdf

Do napisania tego krótkiego artykułu skłoniły mnie relacje o histerycznej reakcji urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości w powyżej wskazanej sprawie dostępne w sieci (por. https://wiadomosci.wp.pl/niemiecka-jazda-w-trybunale-ziobro-wstrzymuje-oddech-6726261679229792a oraz https://polskatimes.pl/europejski-trybunal-milczy-ws-wniosku-z-niemiec-kaleta-zlapalismy-tsue-w-jego-wlasne-sidla/ar/c1-15998997).

Sprawa C-276/20

Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony został przez Landgericht Erfurt (Niemcy) 24.6.2020 r. – A.G.E. / BAG.

Sąd odsyłający-Landgericht Erfurt. Strony w postępowaniu głównym – strona powodowa: A.G.E, strona pozwana: BAG

Pytania prejudycjalne

Czy prawo Unii, a w szczególności zasada skuteczności i europejskie prawa podstawowe, nakazują, aby w przypadku naruszenia przez producenta pojazdu lub silnika europejskiego prawa dotyczącego rejestracji pojazdów i europejskich norm emisji spalin faktyczne używanie pojazdu nie było zaliczane na poczet szkody poniesionej przez kupującego? Czy taki zakaz odliczania ma zastosowanie w każdym razie w przypadku, gdy producent wyrządza klientowi szkodę niezgodnie z zasadami współżycia społecznego i umyślnie?

Czy sąd odsyłający jest niezawisłym i bezstronnym sądem w rozumieniu art. 267 TFUE w związku z art. 19 ust. 1 zdanie trzecie TUE i art. 47 akapit drugi Karty praw podstawowych Unii Europejskiej?

Uzasadnienie

W przedmiocie pytania drugiego:

1. Sąd odsyłający, sąd cywilny w Turyngii, podziela zastrzeżenia i wątpliwości Verwaltungsgericht Wiesbaden (sądu administracyjnego w Wiesbaden, Niemcy) w odniesieniu do niezawisłości instytucjonalnej i uprawnienia sądów niemieckich do składania wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym na podstawie art. 267 TFUE […]. Wskazuje się tu na wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Verwaltungsgericht Wiesbaden (sąd administracyjny w Wiesbaden) 28.3.2019 r. oraz na postępowanie toczące się przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości (…) C-272/19.

a) Trybunał wielokrotnie miał okazję dokonywać wykładni i stosować podstawowe normy zawarte w art. 19 TUE i art. 47 KPP dotyczące niezawisłości sędziów. Ponadto Trybunał sprecyzował wymagania co do postępowania z wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym na podstawie art. 267 TFUE. Nie ma wyraźnego powodu, aby stosować inne standardy do art. 267 TFUE niż do art. 19 TUE i art. 47 KPP. Trybunał słusznie zakłada ścisły związek między tymi podstawowymi normami prawa Unii (zob. wyroki Trybunału: z 25.7.2018 r., C-216/18, pkt 54, a także z 27.2.2018 r., C-64/16, pkt 38, 41 i nast.; z 16.2.2017 r., C-503/15, pkt 36 i nast.). Wiele przemawia również za tym, że standardy ustanowione przez Trybunał odnośnie do „całkowitej niezależności” organów ochrony danych (wyrok Trybunału z 9.3.2010 r., C-518/07) mają tym bardziej zastosowanie do sądów, które są powołane do realizacji praw podstawowych w pełnym zakresie.

b) Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału sąd musi być w stanie wykonywać swoje funkcje całkowicie niezależnie, bez podlegania żadnej hierarchii służbowej lub podporządkowania komukolwiek, i bez otrzymywania nakazów czy wskazówek z jakiegokolwiek źródła (zob. na przykład wyrok Trybunału z 16.2.2017 r., C-503/15, pkt 36 i nast.). Tylko w ten sposób sędziowie są chronieni przed ingerencją lub naciskami zewnętrznymi, które mogłyby zagrozić niezależności ich osądu [Or. 7] i wpłynąć na ich rozstrzygnięcia. Tylko w ten sposób można rozwiać wszelkie uzasadnione wątpliwości osób występujących z roszczeniami co do odporności sądów na czynniki zewnętrzne i ich neutralności wobec sprzecznych interesów.

c) Krajowe przepisy konstytucyjne w Niemczech i w Turyngii nie spełniają tych wymogów (co do braku niezawisłości prokuratury niemieckiej, zob. wyrok Trybunału z 27.5.2019 r., C-508/18 i in.). Przepisy te przewidują tylko funkcjonalną niezawisłość sędziowską w podstawowym obszarze działalności sądowniczej, niezawisłość osobistą. Nie jest to jednak wystarczające do ochrony przed wszelkimi wpływami zewnętrznymi. Instytucjonalna niezawisłość sądów, która jest również niezbędna do tego celu, nie jest bowiem w żaden sposób zagwarantowana. Niezawisłość poszczególnych sędziów jest jednak gwarantowana przez niezawisłość sądownictwa jako całości. Przepisy o ustroju sądownictwa w Turyngii oraz turyńska ustawa o sędziach nie spełniają standardów określonych przez europejskie prawo konstytucyjne i Europejski Trybunał Sprawiedliwości w zakresie niezawisłości sądów (zob. na przykład wyrok Trybunału z 19.11.2019 r., C-585/18 i in., pkt 121 i nast., a także wyroki Trybunału: z 24.6.2019 r., C-619/18; z 25.7.2018 r., C-216/18).

Opublikowano IUSTITIA 2-3(48)/2022, Prawo ustrojowe | Skomentuj

W jakim zakresie Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest zwolniony od opłat egzekucyjnych?

pobierz pdf

ZUS ma obowiązek ponoszenia opłat końcowych z art. 29 ust. 1, 2 i 4 KosztKomU, Zwolnienie ZUS od kosztów komorniczych związane jest bowiem nie tylko z przedmiotem jego działalności, ale i charakterem opłat mającym ścisły związek z podejmowanymi czynnościami tak przez sam ZUS, jak i organ egzekucyjny w ramach konkretnego postępowania egzekucyjnego.

Status Skarbu Państwa oraz państwowych osób prawnych w kontekście zwolnienia od kosztów sądowych oraz kosztów komorniczych

Z dniem wejścia w życie ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych1 majątek Skarbu Państwa, który dotychczas znajdował się w zarządzie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych2 jako centralnego organu administracji państwowej z mocy prawa nieodpłatnie przeszedł na własność ZUS, który z mocy art. 66 ust. 1 SystUbSpołU. uzyskał osobowość prawną.

W ramach ustawy z 23.4.1964 r. – Kodeks cywilny3 przyjęto tzw. normatywną koncepcję osób prawnych, zgodnie z którą za podmiot w stosunkach cywilnoprawnych, obdarzony zdolnością prawną i zdolnością do czynności prawnych uznaje się tylko taką jednostkę organizacyjną, którą w atrybut podmiotowości wyposaża przepis prawa pozytywnego. Taki wniosek wypływa wprost z brzmienia art. 33 KC, zgodnie z którym osobami prawnymi są Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną. Nie można uznać osobowości prawnej na zasadzie domniemania ani obowiązywania jakiejkolwiek normy zwyczajowej. Jedynym czynnikiem determinującym to, czy dany podmiot jest osobą prawną, jest przepis prawa, który danej kategorii podmiotów taką osobowość prawną przyznaje4.

Skarb Państwa jest, zgodnie z art. 34 KC, w stosunkach cywilnoprawnych podmiotem praw i obowiązków, które dotyczą mienia państwowego nienależącego do innych państwowych osób prawnych. Oznacza to, że nie można utożsamiać działalności państwowych osób prawnych i przysługującego im zwolnienia od obowiązku ponoszenia choćby części kosztów sądowych z działalnością i zwolnieniem od tych kosztów samego Skarbu Państwa, nawet wówczas, gdy te pierwsze wykonują „powierniczo” zadania Skarbu Państwa i w jego imieniu.

Państwowa osoba prawna, z racji nadanej jej ustawowo osobowości prawnej, występuje w obrocie prawnym samodzielnie, jako odrębny od Skarbu Państwa podmiot5.

Należy podkreślić odrębne reżimy prawne odnośnie zwolnienia od kosztów sądowych Skarbu Państwa oraz państwowych osób prawnych. Stanowi to konsekwencję uregulowania zawartego w art. 34 KC.

Zwolnienie Skarbu Państwa od kosztów sądowych zostało uregulowane w art. 94 ustawy z 28.7.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych6, zgodnie z którym Skarb Państwa nie ma obowiązku uiszczania opłat. Ustanowione w tym przepisie zwolnienie dotyczy jednostek organizacyjnych będących stationes fisci Skarbu Państwa.

Zgodnie z art. 45 ust. 2 ustawy z 28.2.2018 r. o kosztach komorniczych7 Skarb Państwa nie uiszcza opłat egzekucyjnych. Przepis stanowi lex specialis wobec art. 45 ust. 1 Koszt­KomU, gdyż Skarb Państwa nie jest, co do zasady, podmiotem zwolnionym od wszystkich kosztów sądowych z mocy ustawy, lecz jedynie nie ma obowiązku uiszczania opłat (zob. art. 94 KosztSądCywU). Podkreślenia wymaga fakt, że zarówno w art. 94 KosztSądCywU, jak i w art. 45 KosztKomU ustawodawca posługuje się kategorycznymi formułami „nie ma obowiązku uiszczania opłat” lub „nie uiszcza opłat”. W doktrynie wskazano, że przyjęty w art. 45 ust. 2 ­KosztKomU brak obowiązku uiszczania opłat egzekucyjnych wynika z tych samych podstaw, co brak obowiązku uiszczania opłat sądowych wynikający z art. 94 ­KosztSądCywU. Wskazane przepisy zostały zredagowane identycznie, co w obydwu przypadkach wynika z faktu, że Skarb Państwa jest beneficjentem tych opłat (jakkolwiek pośrednio komornicy partycypują w opłatach egzekucyjnych, choć odnosi się to jedynie do opłat „uzyskanych”). Brak obowiązku ponoszenia przez Skarb Państwa opłat komorniczych odnosi się więc w wypadku postępowania egzekucyjnego wyłącznie do opłat egzekucyjnych8. Przyjęcie rozwiązania przeciwnego powodowałoby zatem, że Skarb Państwa uiszczałby opłaty egzekucyjne sam sobie, co powodowałoby zbędne czynności i przesunięcia środków finansowych w ramach jednostek sektora finansów publicznych. Brak obowiązku ponoszenia przez Skarb Państwa opłat egzekucyjnych ma charakter bezwzględny. Tym samym Skarb Państwa nie uiszcza opłaty egzekucyjnej nawet w przypadku, gdyby zachodziły podstawy do obciążenia Skarbu Państwa taką opłatą. W tym wypadku nie mamy do czynienia ze „zwolnieniem z kosztów komorniczych”, lecz z samoistną podstawą do nieuiszczania opłat egzekucyjnych stanowiących ex lege należności Skarbu Państwa9.

Opublikowano IUSTITIA 2-3(48)/2022, Prawo cywilne | Skomentuj