Zwrot pożyczki na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych sędziego

Ustawa z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych1 przyznaje sędziom możliwość korzystania z pomocy finansowej na zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych, jednak bardzo ogólnie reguluje to zagadnienie. Sposób planowania i wykorzystywania środków na pożyczki, warunki przyznawania pomocy oraz zasady jej zwrotu, w razie rozwiązania albo wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego szczegółowo określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 9.7.2012 r. w sprawie sposobu planowania i wykorzystywania środków na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych sędziów oraz warunków przyznawania pomocy finansowej z tych środków2. W artykule została omówiona kwestia zwrotu pomocy finansowej, a w szczególności jego przesłanki oraz oprocentowania niespłaconej części pożyczki. MieszkSędzR stanowi, że w razie rozwiązania albo wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego w sposób, o którym mowa w art. 68 PrUSP, udzielona pożyczka podlega zwrotowi (§ 10 ust. 1).
[hidepost]

Rozwiązanie stosunku służbowego sędziego

W świetle przepisów Konstytucji RP sędziowie są powoływani przez Prezydenta RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieokreślony faktycznie aż do śmierci, są nieusuwalni, a złożenie sędziego z urzędu może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie. Ustawą tą jest PrUSP.

Rozwiązanie stosunku służbowego sędziego może nastąpić wówczas, gdy sędzia zrzekł się urzędu (art. 68 § 1 PrUSP). Sędzia podejmując decyzję o zrzeczeniu się urzędu, składa stosowne oświadczenie Ministrowi Sprawiedliwości. Zrzeczenie się urzędu staje się skuteczne po upływie 3 miesięcy od dnia złożenia oświadczenia, przy czym na wniosek sędziego Minister Sprawiedliwości może określić inny termin zrzeczenia się. Po otrzymaniu oświadczenia sędziego, Minister Sprawiedliwości zobowiązany jest zawiadomić o tym fakcie Prezydenta RP oraz Krajową Radę Sądownictwa. Należy zwrócić uwagę, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z 9.12.2003 r.3, sędzia zrzekający się urzędu ma możliwość cofnięcia złożonego oświadczenia. Pogląd ten nie zyskał jednak akceptacji doktryny.

T. Liszcz4 stanęła na stanowisku, że „(…) jeżeli natomiast, jak słusznie uczynił to Sąd Najwyższy i sądy niższych instancji orzekające w sprawie, uznać zrzeczenie się urzędu sędziego za akt publicznoprawny, powołane przepisy Kodeksu cywilnego o możliwości odwołania złożonego oświadczenia woli nie mogą być stosowane do odwołania »oświadczenia« o zrzeczeniu się urzędu sędziego. Jednocześnie, ani w Prawie o ustroju sądów powszechnych, ani w żadnej innej ustawie nie ma norm prawnych dotyczących dopuszczalności odwołania tego oświadczenia”.

Z kolei, zdaniem A. Góry-Błaszczykowskiej5: „Mając na względzie wątpliwości interpretacyjne dotyczące omawianych przepisów, należy, choć z przedstawionymi zastrzeżeniami, zaakceptować jednak uchwałę Sądu Najwyższego, co do zasady. Jej uzasadnienie zawiera wiele wątpliwych co do swej słuszności tez, ale w tak precedensowej sprawie, przy całkowitym braku wyraźnej regulacji ustawowej, znalazłoby się równie wiele argumentów wobec tezy przeciwnej. Uchwała Sądu zawiera odpowiedzi na pytania, które dotychczas pozostawały bez odpowiedzi. Do ustawodawcy należy obecnie takie uregulowanie sytuacji związanych z cofnięciem oświadczenia o zrzeczeniu się urzędu przez sędziego, aby zmniejszyć margines wątpliwości, dotyczących omawianego zagadnienia. Dokonana przez Sąd Najwyższy w glosowanej uchwale próba wykładni obowiązujących w tej kwestii przepisów przyniosła odpowiedź w jednostkowej, konkretnej sprawie, nie może jednak służyć za wzorzec postępowania w analogicznych sprawach. Zbyt wiele wątpliwości bowiem budzi przedstawiona w niej argumentacja”.

Wygaśnięcie stosunku służbowego sędziego

Stosunek służbowy sędziego wygasa w przypadku złożenia go z urzędu. Taką karą dyscyplinarną, przewidzianą w art. 109 PrUSP, może zostać ukarany sędzia za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne). Z chwilą prawomocności orzeczenia o złożeniu z urzędu ukarany sędzia traci urząd i stanowisko sędziego, a jego stosunek służbowy wygasa. Podkreślić należy, że sędzia odpowiada dyscyplinarnie także za swoje postępowanie przed objęciem stanowiska, jeżeli przez nie uchybił obowiązkowi piastowanego wówczas urzędu państwowego lub okazał się niegodnym urzędu sędziego. Sędzia złożony z urzędu w sposób wskazany w art. 109 § 1 pkt 5 PrUSP nie może zostać ponownie powołany na stanowisko sędziego.

Stosunek służbowy sędziego może ustać z chwilą prawomocnego orzeczenia środka karnego pozbawienia praw publicznych (art. 39 pkt 1 KK). Artykuł 40 KK precyzuje, że pozbawienie praw publicznych obejmuje utratę czynnego i biernego prawa wyborczego do organu władzy publicznej, organu samorządu zawodowego lub gospodarczego, utratę prawa do udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości oraz do pełnienia funkcji w organach i instytucjach państwowych i samorządu terytorialnego lub zawodowego, jak również utratę posiadanego stopnia wojskowego i powrót do stopnia szeregowego; pozbawienie praw publicznych obejmuje ponadto utratę orderów, odznaczeń i tytułów honorowych oraz utratę zdolności do ich uzyskania w okresie trwania pozbawienia praw.

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Referendarz sądowy w sprawach karnych

W niniejszym artykule poddano analizie problem wprowadzenia na grunt polskiego procesu karnego instytucji referendarza sądowego. Dla jej przeprowadzenia konieczne było odwołanie się chociażby w sposób ramowy do tej instytucji funkcjonującej już na gruncie procedury cywilnej, jak również zwrócenie uwagi na fakt dokonanej kontroli jej konstytucyjności. Na dalszym etapie analiza problemu skupia się na konkretnych, wybranych rozwiązaniach ustawowych, zawartych w treści znowelizowanego Kodeksu postępowania karnego w zakresie kompetencji referendarzy sądowych, jak również kontroli wydawanych przez nich decyzji procesowych. Przeprowadzone rozważania pozwoliły na wysunięcie wniosków w zakresie zarówno oceny implementacji przedmiotowej instytucji na grunt procedury karnej, jak i rysujących się w związku z tym problemów natury kadrowej i organizacyjnej.
[hidepost]

Instytucja referendarza sądowego w polskim porządku prawnym

Geneza instytucji referendarza sądowego w kształcie, w jakim funkcjonuje ona obecnie w porządku prawnym, sięga ustawy z 21.8.1997 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Kodeks postępowania cywilnego, ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz ustawy prawo o prokuraturze1. Wskazać należy, że samo stworzenie na gruncie polskiego prawa wyżej wskazanego organu stanowiło wykonanie rekomendacji Nr R 86/12 z 16.9.1986 r. Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich w sprawie środków przeciwdziałania nadmiernemu obciążeniu sądów i jego zmniejszenia2.

W drodze ustawy z 27.9.2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw3 ustawodawca podjął się realizacji planu zakrojonej na szeroką skalę nowelizacji polskiej procedury karnej, zmierzającej do radykalnego zwiększenia kontradyktoryjności postępowania. Dodatkowo nowelizacja Kodeksu postępowania karnego zakłada zmniejszenie obciążenia sędziów w zakresie wykonywania czynności ubocznych, niezwiązanych z głównym nurtem działań mających na celu „sprawowanie wymiaru sprawiedliwości”. Zważyć należy, że w ostatnim okresie stale zwiększa się liczba spraw, jakie wpływają do sądów. Jednocześnie pomimo tego procesu, nie zwiększa się znacząco liczba sędziów. Skoro więc nie zakłada się zwiększenia liczby sędziów, to konieczne jest odciążenie ich od podejmowania rozstrzygnięć, które nie są czynnościami stricte z zakresu „sprawowania wymiaru sprawiedliwości”. W literaturze słusznie zwraca się uwagę na fakt, że problemy wymiaru sprawiedliwości w zakresie nadmiernego obciążenia sędziów i przewlekłości prowadzonych postępowań w sposób negatywny rzutują na obraz wymiaru sprawiedliwości4. Tym samym rola referendarza w zakresie, w jakim instytucja ta ma prowadzić do zwiększenia sprawności wymiaru sprawiedliwości, jest nie do przecenienia.

Problematyka referendarza sądowego w sprawach karnych była już analizowana na gruncie literatury5. Niniejszy artykuł ma na celu ponowne jej przeanalizowanie na podstawie założeń odnoszących się do praktyki, jak również do założeń systemu szkolenia kadr referendarskich, także co do propozycji zmian w tym zakresie i przedstawienie założeń gwarantujących pełne i efektywne jej wykorzystanie.

Referendarz sądowy w postępowaniu karnym

Realia współczesnego procesu karnego, a w szczególności konieczność odciążenia sędziów od wykonywania czynności ubocznych, skłoniły ustawodawcę do rozszerzenia zakresu kompetencji referendarzy sądowych również na podejmowanie czynności procesowych w sprawach karnych. Zważyć jednak należy, że specyfika procedury karnej powinna wzmagać ostrożność w zakresie kształtowania kompetencji tego organu. W sposób zdwojony powinno się uważać na to, by referendarzom sądowym nie powierzono zbyt dużego zakresu uprawnień, a tym samym by nie wkroczyły one w zakres „sprawowania wymiaru sprawiedliwości”. Skutki ewentualnej niekonstytucyjności takich rozwiązań prowadziłyby do trudnych do przewidzenia konsekwencji w zakresie ważkiej przecież materii procedury karnej. Nie może być bowiem tak, aby cel w postaci odciążenia sędziów od wykonywania funkcji pobocznych w ramach postępowania karnego uświęcił środki podejmowane w celu jego realizacji. Szybkość i sprawność postępowania są ważnymi założeniami nowoczesnego porządku prawnego, ale nie powinny one przesłaniać wartości nadrzędnej, jaką jest zagwarantowanie obywatelowi rozpoznania jego sprawy i sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez organ wyposażony w przymioty sądu.

Ogólne uregulowanie pozycji referendarza sądowego na gruncie procedury karnej zawiera dodany do KPK art. 93a, który w § 1 stwierdza, że w wypadkach określonych w ustawie referendarz może wydawać postanowienia lub zarządzenia. Przepis ten stanowi przeniesienie na grunt postępowania karnego uregulowania wskazanego w treści art. 471 KPC. Uprawnienia referendarza sądowego wynikać więc mają z wyraźnego ich przekazania w drodze konkretnego przepisu ustawy, a nie z dorozumianego istnienia kompetencji, co chronić ma przed wkraczaniem referendarza sądowego w zakres zastrzeżony do kompetencji sędziów. Dodatkowo w § 2 wyżej wskazanego przepisu rozszerzono kompetencje referendarza sądowego o wydawanie wszystkich poleceń, jakie wydawać może sąd.

Spośród kompetencji referendarzy sądowych proponowanych w nowym brzmieniu Kodeksu postępowania karnego szczególną uwagę zwrócić należy na kilka najistotniejszych.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Temat numeru | Skomentuj

Pozycja procesowa referendarza sądowego w świetle regulacji elektronicznego postępowania upominawczego

Celem niniejszego artykułu jest omówienie pozycji procesowej referendarza sądowego w elektronicznym postępowaniu upominawczym, w którym przyjęto szerokie ujęcie kwestii uprawnień referendarskich. W postępowaniu tym ustawodawca zdecydował się bowiem na odejście od koncepcji powierzania referendarzom sądowym uprawnień do dokonywania konkretnych czynności procesowych na rzecz ogólnego uprawnienia do prowadzenia całego postępowania. Skoro ustawodawca nie dopatrzył się żadnych przeciwskazań dla tak szerokiego ujęcia pozycji procesowej referendarza w tym postępowaniu, które wydaje się ponadto zdawać egzamin praktyczny, naturalne wydaje się analogiczne rozszerzenie uprawnień referendarzy także w innych postępowaniach. W tym kierunku zmierzają oczekujące na wejście w życie zmiany w regulacji „tradycyjnego” postępowania upominawczego oraz powinna zmierzać ewolucja europejskiego postępowania nakazowego.
[hidepost]

Zakres kompetencji referendarzy sądowych w elektronicznym postępowaniu upominawczym

Elektroniczne postępowanie upominawcze, będące aktualnie głównym obszarem informatyzacji postępowania cywilnego, jest nowym trybem postępowania odrębnego, wprowadzonym do polskiej procedury cywilnej ustawą z 9.1.2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw1, w celu uzupełnienia istniejącego modelu o postępowanie, które pozwoli przede wszystkim na odciążenie sądów od rozpoznawania spraw drobnych, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany2. Elektroniczne postępowanie upominawcze zostało ukształtowane na wzór funkcjonującego od kilkudziesięciu już lat postępowania upominawczego, uregulowanego w przepisach Rozdziału 3 Działu V Tytułu VII Księgi pierwszej Części pierwszej Kodeksu postępowania cywilnego. Wydawać by się zatem mogło, że informatyzując tradycyjnie rozumiane postępowanie upominawcze ustawodawca wykorzysta dotychczasową regulację w zakresie uprawnień referendarzy sądowych, które w tym właśnie postępowaniu sprowadzają się do wydawania nakazów zapłaty oraz zarządzeń (art. 3531 § 2 i art. 4971 § 3 KPC). W regulacji elektronicznego postępowania upominawczego wprowadzono jednak art. 50530 § 1 KPC, który powierzył referendarzom sądowym ogólne uprawnienie do dokonywania czynności w tym postępowaniu.

Rozbieżna treść przepisów regulujących uprawnienia referendarza sądowego w postępowaniu upominawczym oraz elektronicznym postępowaniu upominawczym stała się podstawą do sformułowania w literaturze3 poglądu uznającego, że niezależnie od brzmienia art. 50530 § 1 KPC, zakres uprawnień referendarskich w postępowaniu elektronicznym przedstawia się tak samo jak w „tradycyjnym” postępowaniu upominawczym. Uzasadnienie powyższej tezy sprowadza się do stwierdzenia, że skoro w elektronicznym postępowaniu upominawczym stosuje się przepisy o postępowaniu upominawczym (art. 50528 KPC), to referendarz w tym postępowaniu wykonuje czynności w takim zakresie, w jakim dokonuje ich w postępowaniu upominawczym, w przypadku którego kompetencje referendarskie zostały ograniczone jedynie do wydawania zarządzeń i do wydania nakazu zapłaty. Wbrew temu poglądowi należy jednak uznać, że referendarz sądowy, na podstawie art. 50530 § 1 KPC uzyskał więcej uprawnień niż w „tradycyjnym” postępowaniu upominawczym. Przepis ten mówi bowiem wyraźnie o ogólnym uprawnieniu do wykonywania czynności w tym postępowaniu, nie ograniczając ich – tak jak robią to przepisy obowiązujące w „tradycyjnym” postępowaniu upominawczym – jedynie do wydawania zarządzeń i nakazów zapłaty.

Szerokie ujęcie kompetencji referendarzy sądowych w elektronicznym postępowaniu upominawczym znajduje potwierdzenie nie tylko w literaturze4, lecz również w ugruntowanej praktyce funkcjonowania elektronicznego postępowania upominawczego, która doczekała się już potwierdzenia w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem TK wyrażonym w wyroku z 13.3.2012 r.5, art. 50530 § 1 KPC w zakresie, w jakim upoważnia referendarza sądowego do wydania w elektronicznym postępowaniu upominawczym postanowienia o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu w przypadku prawidłowo wniesionego sprzeciwu od nakazu zapłaty, jest zgodny z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP.

W świetle art. 50530 § 1 KPC należy zatem przyjąć, że referendarz sądowy w elektronicznym postępowaniu upominawczym, poza nakazami zapłaty i zarządzeniami (np. zarządzeniami wzywającymi do uzupełnienia braków formalnych pozwu, czy uiszczenia od niego należnej opłaty), może wydawać również postanowienia (np. postanowienie o zawieszeniu postępowania, postanowienie o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu).

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Temat numeru | Skomentuj

Pozycja procesowa referendarza sądowego – de lege lata i de lege ferenda

Przedmiotem artykułu jest zwięzłe przedstawienie pozycji procesowej referendarza sądowego w obecnych regulacjach prawnych oraz wskazanie na konieczność doprecyzowania poszczególnych przepisów, wprowadzenie zmian o charakterze techniczno-legislacyjnym, ale i propozycje rozszerzenia jego kompetencji w postępowaniu cywilnym, które mógłby tenże organ sądowy realizować celem usprawnienia postępowania sądowego i odciążenia sędziów od wykonywania niektórych zadań.
[hidepost]

Wprowadzenie

Referendarz sądowy – instytucja, stanowisko, organ – występuje niemal we wszystkich procedurach jurysdykcyjnych. Znana jest przede wszystkim postępowaniu cywilnemu, ale również sądowemu postępowaniu administracyjnemu. Natomiast od 1.7.2015 r. stanowisko o tej nazwie i przewidzianej dla niego funkcji ustrojowej pojawiło się w postępowaniu karnym oraz w postępowaniu w sprawach o wykroczenia na mocy ustawy z 27.9.2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw1.

Instytucja referendarza sądowego w Polsce znana była na gruncie ustawy z 20.6.1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych2. Referendarz sądowy był wyższym urzędnikiem sądowym, któremu powierzono czynności administracyjne oraz czynności z zakresu nadzoru nad pracą sekretariatów sądowych. Brak kompetencji merytorycznych uzasadniał niższe wymagania kwalifikacyjne stawiane kandydatom na ten urząd. Referendarzem sądowym mogła zostać osoba, która posiadała jedynie pięcioletnią praktykę na stanowisku sekretarza sądowego. Dopiero ustawa z 21.8.1997 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, kodeksu postępowania cywilnego, ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz ustawy o prokuraturze3 stworzyła nową instytucję o zupełnie innym zakresie uprawnień zapożyczając tylko nazwę już uprzednio funkcjonującą. Na mocy tej ustawy referendarzowi sądowemu powierzono jedynie wykonywanie określonych czynności w postępowaniu cywilnym, a konkretnie sprawy związane z prowadzeniem ksiąg wieczystych i rejestrów sądowych, które wcześniej zastrzeżone były do wyłącznej właściwości sądów.

Stopniowo rozszerzano i zmieniano zakres uprawnień referendarzy sądowych w postępowaniu cywilnym następującymi nowelizacjami:

1)  ustawą z 22.12.2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych4;

2)  ustawą z 28.7.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych5;

3)  ustawą z 16.11.2006 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw6;

4)  ustawą z 24.8.2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw7;

5)  ustawą z 9.1.2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw8;

6)  ustawą z 3.4.2009 r. o zmianie ustawy o państwowej kompensacie przysługującej ofiarom niektórych przestępstw umyślnych9;

7)  ustawą z 16.9.2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw10;

8)  ustawą z 10.5.2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego11;

9)  ustawą z 7.2.2014 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego12;

10)  ustawą z 2.1.2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych13;

11)  ustawą z 15.1.2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw14

oraz nowelizacjami, które dopiero wejdą w życie w 2016 r.:

12)  ustawa z 10.7.2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw15;

13)  ustawa z 10.9.2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów16.

W sądowym postępowaniu administracyjnym instytucja referendarza sądowego pojawiła się na mocy ustawy z 25.7.2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych17 w związku z art. 1 ustawy z 30.8.2002 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi18. Przy czym organ ten nie był znany ani na gruncie ustawy z 1.5.1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym19 ani ustawy z 31.1.1980 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym oraz o zmianie ustawy – Kodeks postępowania ­administracyjnego20.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Temat numeru | Skomentuj

Ministerstwo Śmieci

Informatycy, jeśli mówią – bo na ogół wolą porozumiewać się mailami – używają języka kompletnie niezrozumiałego dla większości przedstawicieli gatunku homo sapiens. Jednak i w ich języku są przysłowia, przeważnie pochodzące z angielszczyzny, bo przecież to język Szekspira jest źródłem przygniatającej większości informatycznych terminów. Wśród przysłów informatycznych jedno jest bardzo ciekawe i mądre, a brzmi: garbage in, garbage out. Po polsku: włożysz śmieci, wyjmiesz śmieci. Chodzi oczywiście o przetwarzanie danych przez komputery. Jeżeli wprowadzone dane, które komputer ma przetwarzać, będą błędne lub bezwartościowe, to rezultat przetwarzania można od razu wyrzucić do kosza, choćby komputer przeliczał przez dobę i przegrzał sobie wszystkie układy. Cała robota pójdzie na marne: tego, co dane zbierał, tego, co programował, tego, co je wprowadzał, a także tego, co ich potem użył. Ba, nawet gorzej. Jeśli bowiem ktoś tych „garbage”, które zostały „out” z komputera, użyje i będzie się na nich opierał, to narobi szkód, bo jak napisał kiedyś Stanisław Lem: „lepiej mieć zero informacji, niż być zdezinformowanym, bo to oznacza informację ujemną, mniejszą od zera”.

Jak już kiedyś wspomniałem, jeśli ktoś poprosi wujka googla o wyszukanie hasła „ministerstwo statystyki”, ten niezawodnie wyłowi mu stronę Ministerstwa Sprawiedliwości. To ono jest ministerstwem statystyki Rzeczypospolitej. Wszyscy wiemy, jak straszliwe ilości statystyk są stale wydobywane z sądów. Przez kilkanaście lat statystyki takie podpisywałem, sprawdzałem, wysyłałem. A przybywało ich srodze. Gdy obejmowałem kierownictwo wydziału – jeszcze za czasów panowania kodeksów karnych z 1969 r. – oddawaliśmy co miesiąc cztery kartki formatu A-4 statystyk, których kopie gromadziłem w czterech skoroszytach. Potem kartek przybywało, przybywało i po kilkunastu latach skoroszytów było chyba z siedem, a wkładałem do nich co miesiąc nie jedną kartkę do każdego, jak niegdyś, tylko po dwie – trzy.

Dane, które tak przesyłaliśmy, były prawdziwe. Mieliśmy skrupulatny sekretariat, kierowniczki (dwie, bo tyle ich za mej kadencji było) liczyły wszystko dokładnie, a ja umiałem to sprawdzić jako osobnik używający komputerów od epoki przed Windowsem. Mogłem też użyć statystyk, również tych tworzonych przez ministerstwo. Ministerstwo bowiem dane zbiera i produkuje z nich olbrzymie tabele, niegdyś nazywane nawet nazwiskiem pana je tworzącego. Nomina sunt odiosa, bo ów pan wszelkie swe zasługi zniweczył, gdy stał się jednym z ojców wielkiej likwidacji sądów rejonowych, której skutki znamy. Zdaniem wielu tabele te były skomplikowane i trudno było z nich wydobyć treść. Z tabelami mam jednak do czynienia od lat, sam je tworzę i czytam. Jako osobnik mało rozsądny wykorzystywałem więc tabele w celach służbowych i zamiast odpowiadać na protokoły wizytacji pokornie i ulegle, sięgałem do ministerialnych tabel i matematycznie udowadniałem co innego, niż wychodziło wizytatorowi. Nie jestem już przewodniczącym.

Zostałem za to wizytatorem i sam zacząłem kontrolować innych. Zacząłem pisać protokoły powizytacyjne i sprawdzać tabelki. Skoro już są, a ja jestem w stanie je sprawdzić, to coś mi o pracy wydziału (a konkretnie tzw. wykonania, bo zajmuję się sprawami wykonawczymi) powiedzą. Nigdy przedtem nie wiedziałem, jaka jest wartość tabel sporządzanych w ramach comiesięcznych, kwartalnych, półrocznych, rocznych informacji statystycznych. Prawda to czy blaga? Od dawna słyszę, że wszystkie te dane są podobno sprawdzane i zliczane przez komputery. Ewentualne błędy powinny być więc wyłapane. Przyjąłem naiwnie, że dane zawarte w tabelach są coś warte i na ich podstawie próbowałem ocenić sprawność pracy sekretariatów wykonawczych, kuratorów i sędziów zajmujących się wykonywaniem wyroków w sprawach karnych.

Po pierwszych paru sprawdzeniach tabel ogarnęła mnie zgroza – tzn. ogarnęłaby, gdybym był wrażliwy, ale nie jestem. Nie znalazłem żadnej tabeli, w której nie byłoby błędów. Niektóre powinien wyłapać komputer. Jeśli rubryka nr CD-584/17 ma zawierać sumę danych z rubryk nr WX-2384/04, BG-304/21 i ZF-1235/02, to wystarczy wziąć kalkulator i dodać. Dodaję i wychodzi inna suma. Pytam więc w sekretariacie: tu jest błąd, i to błąd matematyczny, nikt wam tego nie zwrócił do poprawki? – Ależ nie, panie sędzio. No tak, jak pan pokazuje, to widzę, że tu jest błąd. Ale poza panem nikt na to nie zwrócił uwagi. A to już dwa lata, jak te dane posłaliśmy. I nikt nic nie powiedział.

Niekiedy jest tak, że geniusz, który tabelki projektował, kazał w dwie rubryki wpisywać te same dane. W jednej powinna być liczba jakichś spraw, np. zakończonych dozorów kuratora, a w drugim – ta sama liczba, ale uzyskana ze zsumowania tych zakończonych dozorów, podzielonych gdzie indziej na kategorie. Po co wpisywać ją dwa razy? Dla zmylenia nieprzyjaciela, który szpieguje. Jest to samo? A gdzie tam, są różne liczby. Często widoczny jest brak umiejętności wypełniania tabel, nikt zresztą nie nadążałby szkolić ludzi z tematu stale zmieniających się statystyk. I potem czytam, że w sądzie wydano w ciągu roku 69 postanowień, w tym 69 z urzędu i 69 na wniosek kuratora. Zapisano, poszło w górę, przeszło przez wszystkie statystyczne urządzenia. Nie wróciło do poprawki. Zresztą w danych za kolejny rok ten sam sąd według statystyki nie wydał już ani jednego postanowienia z urzędu. Inna pani wypełniała…

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Mowa prezesowa | Skomentuj

Edytorial

Szanowni Czytelnicy,

Numer Kwartalnika, który macie Państwo przed sobą, poświęcony jest w dużej mierze problematyce referendarza sądowego. Publikowane artykuły, to tylko wybrane spośród tych, które zostały nadesłane w związku z konferencją organizowaną przez Redakcję Kwartalnika i Wydawnictwo C.H.Beck. Artykuł dr Anety Arkuszewskiej systematyzuje zagadnienia dotyczące pozycji procesowej referendarza sądowego na tle aktualnej i proponowanej regulacji prawnej. Bardziej szczegółowe rozważania zawarte są w publikacji dr Anny Kościółek. Odnoszą się one do udziału referendarza sądowego w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Dopełnieniem jest artykuł Marcina ­Kuźmika, który przybliża tematykę udziału referendarza sądowego w sprawach karnych. Z uwagi na istotną rolę tego podmiotu w funkcjonowaniu systemu ochrony prawnej, zapewne przyjdzie jeszcze wrócić do zagadnienia. Analiza regulacji ustrojowych i procesowych daje podstawę do twierdzenia, że na przestrzeni lat zakres kompetencyjny referendarza stale się zwiększa. O korzyściach z tym związanych nie trzeba mówić. Niestety, za zmianami legislacyjnymi nie idzie zwiększenie liczby etatów referendarskich. Tym samym poprawa samopoczucia prawodawców nie idzie w parze z rzeczywistym, a nie wirtualnym, odciążeniem sędziów. Miejmy nadzieję, że w końcu doczekamy się poprawy choćby w tym zakresie.

Stosunkowo rzadko poruszana jest w literaturze procesowej problematyka zdania odrębnego. Nie jest to zbyt często wykorzystywana regulacja. Z tym większym zadowoleniem publikujemy artykuł Janusza Gujdy: „Zdanie odrębne jako forma »krytyki« wyroku sądowego w procesie karnym”.

Istotne dla wielu są rozważania Tomasza Niemca dotyczące zwrotu pożyczki na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych sędziego. Rozważania autora dotyczą przede wszystkim sytuacji, gdy doszło do wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego i tego, jak wówczas kształtuje się wysokość oprocentowania niespłaconej kwoty pożyczki.

W interesujący sposób problematykę czasu pracy sędziego przedstawił sędzia Grzegorz Chmiel. Wielu z nas zna jego barwne i trafne wypowiedzi z prowadzonego bloga. Tych, którzy nie mieli jeszcze okazji, zachęcam do odwiedzenia: http://sub-iudice.blogspot.com. Ponadto w numerze stali goście – dr hab. Jacek Barcik, Dariusz ­Drajewicz.

Z uwagi na to, że Kolegium hołduje zasadzie, iż nigdy nie jest się wystarczająco dobrym, prosimy naszych Czytelników o pomoc w doskonaleniu Kwarty. Prosimy, aby uwagi dotyczyły treści i formy publikacji oraz wypowiedzenia się odnośnie roli, jaką spełnia czasopismo. Od pierwszego numeru zachęcaliśmy Państwa do dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami. By ułatwić wzajemny dialog zamieszczamy ankietę w formie tzw. wkładki, którą można przesłać na adres Kwartalnika. Poza tym ankieta jest zamieszczona na stronie www.kwartalnikiustitia.pl.
Można ją wypełnić bezterminowo. Oczywiście pozostają też dobrze działające dotychczasowe formy rozmów bezpośrednich lub telefonicznych.

Tymczasem, w tradycyjnej, papierowej formule życzę Państwu w imieniu Kolegium dobrej lektury,

Krystian Markiewicz
Redaktor Naczelny

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 3(21)/2015 | Skomentuj

„Lex Biernacki” niekonstytucyjne

Uprawnienie ministra jest „wkroczeniem w dziedzinę sprawowania wymiaru sprawiedliwości” – orzekł w pełnym składzie Trybunał Konstytucyjny1. Za niezgodne z Konstytucją RP Trybunał uznał prawo ministra do żądania przedstawienia mu akt sprawy sądowej. Podobnie jest z przepisami dotyczącymi prawa ministra do przetwarzania danych osobowych w ramach nadzoru nad sądami. Według orzeczenia, minister ma prawo administrować danymi w ramach systemów teleinformatycznych, ale bez dostępu do danych wrażliwych. Warto podkreślić, że jest to pierwszy od wielu lat przypadek, gdy dzięki aktywności środowiska sędziowskiego udało się powstrzymać niekorzystne regulacje proponowane przez MS.

Przed rozprawą „Iustitia” przesłała do Trybunału uzupełnienie zajętego wcześniej stanowiska, w którym znalazły się wyniki ankiety dotyczącej dostępu ministrów sprawiedliwości do akt spraw i systemów sądowych w krajach europejskich. Ankietę przeprowadzono podczas spotkania Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów w Gdańsku. Odpowiedzi uzyskano z 27 państw ­europejskich. Podobne rozwiązanie, jak proponowane w Polsce, istnieje jedynie w Albanii, chociaż i tam wizytatorzy z MS lub KRSS mogą uzyskać dostęp do akt tylko w związku z postępowaniem dyscyplinarnym sędziego i w tym celu muszą się stawić w sądzie.

Forsowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawa2 została zaskarżona w trybie prewencyjnym przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Wcześniej wzbudziła powszechny protest środowiska sędziowskiego i organizacji zajmujących się prawami obywatelskimi. Istotną rolę odegrała tu „Iustitia”. Krytyczne uchwały podjęły Krajowa Rada Sądownictwa, organy samorządu sędziowskiego oraz organizacje pozarządowe, w tym wspólny apel wystosowały trzy stowarzyszenia sędziowskie. Z inicjatywy internetowego forum sędziowskiego www.sedziowie.net podjęto akcję zbierania podpisów sędziów pod protestem wobec nowelizacji. Głos w sprawie zabrały także organizacje międzynarodowe: uchwałę podjęło Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (EAJ), a Stowarzyszenie MEDEL złożyło w polskim TK opinię Amicus Curiae.

Po wyroku TK „Iustitia” wystąpiła do Prezydenta RP z wnioskiem o odesłanie całej ustawy ponownie do Sejmu w celu wprowadzenia w niej zmian. Poza przepisami zakwestionowanymi przez TK także kilka innych rozwiązań tej nowelizacji budziło sprzeciw środowiska sędziowskiego: zmniejszenie udziału sędziów rejonowych w zgromadzeniach, zmniejszenie uprawnień kolegiów sądów okręgowych, likwidacja „kilometrówek” dla sędziów rejonowych i wprowadzenie kary dyscyplinarnej w postaci obniżenia wynagrodzenia.

(IS)

1 Wyrok TK z 14.10.2015 r., Kp 1/15, „Monitor Polski” 2015, poz. 1045.

2 Ustawa z 20.2.2015 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych Ustaw, druki sejmowe nr 2544 i 2680, dostępne na: www.sejm.gov.pl

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

„Iustitia” szkoli nauczycieli WOS we Wrocławiu

Wybrane zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego, karnego i podatkowego – to zakres tematyczny cyklu „Podstawy edukacji prawnej młodzieży”, w ramach którego wrocławscy sędziowie szkolą nauczycieli WOS-u. Szkolenia organizuje wrocławski Oddział Stowarzyszenia „Iustitia” razem z Departamentem Edukacji Urzędu Miejskiego oraz Oddziałem Dolnośląskim Krajowej Izby Doradców Podatkowych, przy wsparciu Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu. W szkoleniach sędziowie wykorzystują książkę „Apteczka prawna – Lex bez łez”.

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

Porozumienie Samorządów Zawodowych i Stowarzyszeń Prawniczych

– Chcemy porządnego prawa, które byłoby pisane w sposób fachowy i przejrzysty. Oczekujemy, że ustawodawcy będą pytali i brali pod uwagę zdanie tych, którzy działają w przestrzeni wymiaru sprawiedliwości i wiedzą, jak to prawo działa potem w praktyce – powiedział sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia „Iustitia” podczas podpisania deklaracji Porozumienia Samorządów Zawodowych i Stowarzyszeń Prawniczych. „Iustitia”, jako pierwsza, objęła przewodnictwo w Porozumieniu.

Celem Porozumienia, będącego kontynuacją Okrągłego Stołu dla Sądownictwa zorganizowanego przez „Iustitię”, jest instytucjonalizacja dialogu i wspólne wypracowanie stanowisk w sprawach dotyczących zawodów prawniczych i szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości. W skład Porozumienia weszli przedstawiciele większości samorządów zawodowych i organizacji prawniczych.

Na pierwszym posiedzeniu członkowie Porozumienia przyjęli cztery stanowiska dotyczące: wyborów sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zasad procesu legislacyjnego, senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw oraz obligatoryjnego utworzenia sekretariatu dla każdego zespołu kuratorskiego.

Uchwały dostępne są na stronie „­Iustitii”1.

(IS)

1 Zob. www.iustitia.pl.

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

„Iustitia” przeciw udziałowi ministra w postępowaniach

– Rzeczywistym celem projektu nie jest dbałość o finanse publiczne, lecz stworzenie dodatkowego instrumentu nacisku na sędziów – w postaci utrudnienia im dochodzenia roszczeń w ewentualnych procesach dotyczących ich prawa do wynagrodzenia – „Iustitia” przedstawiła opinię na temat projektu nowelizacji ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych1, która pozwalałaby ministrowi sprawiedliwości przystępować po stronie pozwanej do postępowania w sprawie z powództwa sędziego, dyrektora sądu, referendarza sądowego lub asystenta sędziego o roszczenie majątkowe ze stosunku służbowego.

Oprócz naruszenia niezależności władzy sądowniczej i dyskryminacji sędziów, projekt narusza także zasadę przyzwoitej legislacji. Dlatego Stowarzyszenie rekomendowało odrzucenie go w całości.

Niestety, pomimo negatywnego stanowiska Senatu, posłowie na ostatnim posiedzeniu kadencji uchwalili ustawę i została ona już podpisana przez Prezydenta2.

(IS)

1 T. jedn.: Dz.U. z 2015 r., poz. 133 ze zm.; dalej jako: PrUSP.

2 Ustawa z 11.9.2015 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych Dz.U. poz. 1781.

Opublikowano IUSTITIA 3(21)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj