Hop, siup i od nowa

Tym razem klasykiem cytowanym na wstępie będzie Agnieszka Osiecka. Mało kto dziś pamięta, że to ona napisała dla kabaretu „Pod Egidą” prosty tekst odśpiewany chóralnie na kabaretonie w Opolu w 1981 r. – w okresie wolności między Sierpniem ’80 a stanem wojennym. W tekście było po jednym krótkim zdaniu, co się działo za Bieruta, za Ochaba, za Gomułki… a po każdym z nich refren: „hop, siup, i od nowa, Polska Ludowa, Polska Ludowa”. Bo istotnie, Polska Ludowa to były ciągłe okresy błędów, wypaczeń (i wybaczeń tym, co rządzą), ciągle były też reformy i odnowy, czyli od nowa to samo.

Po 13 grudnia „roku pamiętnego” można było usłyszeć tekst Osieckiej tylko przy ogniskach i z taśm magnetofonowych, aż do upadku Ludowej. Dziś mało kto go pamięta, ale ja zapomnieć go nie mogę. Bo Ludowej już nie ma, ale jest „hop, siup i od nowa”. Gdy analizuję to, co dzieje się w naszym kawałku Polski – w sądownictwie – do tekściku Osieckiej chciałoby się dopisywać nowe zwrotki. Popatrzmy więc, jak wygląda owo „hop, siup i od nowa”.

W 1997 r. uchwalono nam nowe kodeksy karne. Jakże były znakomite, o wiele lepsze od poprzednich. Ich autorzy dbali głównie o to, aby żadne sformułowanie z poprzednich kodeksów nie powtórzyło się w nowych. Wszystko musiało być inaczej, bo nowe lepsze kodeksy pisali autorzy z innego uniwersytetu niż poprzednio. I tak do 1997 r. przerwa w rozprawie karnej trwała 21 dni, od 22 zaczynało się odroczenie. Ale nie miało to znaczenia, bo czy przerwana, czy odroczona, sąd prowadził rozprawę w dalszym ciągu. Trzeba więc było coś zmienić. I zmieniono: przerwa mogła trwać do 35 dni, ale jeśli się przedłużyła i zrobiło się 36 dni – rozprawę prowadzono od początku, chyba, że wszystkie strony zgodziły się na jej kontynuację. Zmiana została genialnie uzasadniona: sędziowie zostaną zdyscyplinowani, będą dbali o to, aby rozprawy odbywały się często, aby nie dochodziło do nadmiernych odroczeń. Bo przecież to tylko przez lenistwo sędziów sprawy tak się ciągną, prawda?

Zmianę wprowadzono i wtedy dopiero jej skutki stały się widoczne. Prawotwórcy, którzy w sądzie nigdy nie byli, nie wiedzieli, że sędzia to żywy człowiek i po przeprowadzeniu np. 30 rozpraw, pod koniec przewodu sądowego w wielkiej sprawie może zarządzić przerwę, a następnie złamać nogę, doznać wypadnięcia dysku albo złapać grypę z powikłaniami. Rozprawa się nie odbędzie, termin 35 dni „pęknie”, a oskarżeni z uśmiechem zawołają: przewód sądowy „hop, siup i od nowa” proszę!… I wołali, a wielkie sprawy się nigdy nie kończyły. Zresztą sędziowie mogli być zdrowi, ale gdy oskarżonych było 20, to zawsze jakiś biedaczek zachorował. Adwokat przynosił zaświadczenie, sprawa spadała (nie było jeszcze przepisu zezwalającego na prowadzenie rozprawy pod nieobecność oskarżonego), 35 dni mijało, a potem „hop, siup i od nowa”! W końcu ktoś z rządzących dostrzegł stojące w miejscu procesy, doszedł do wniosku, że może to jednak nie jest wina sędziów i zaczęła się wielka nowelizacja KPK (o dziwo, z udziałem „Iustitii”). Po 5 latach męki przywrócono poprzednie zasady. Oskarżeni przestali chorować, bo już nic to nie dawało i sądy odzyskały sprawność. „Hop, siup i od nowa”.

Zaraz po nowych kodeksach, w czasach tej samej Minister Hanny Suchockiej wymyślono nowe wydziały sądów. Jakie? Nie wiadomo. Bo w jednej wersji miały to być wydziały grodzkie, a w innej cywilno-karne. Różnica polegała na tym, że w jednej ustawie były to wydziały niższej rangi niż sąd rejonowy (środki odwoławcze od orzeczeń w nich zapadających miał rozpoznawać sąd rejonowy, jako niby-wyższy), a w drugiej były to normalne wydziały sądów rejonowych, równorzędne. Ustawy uchwalono niemal jednocześnie, oczywiście nikt z Prawdziwej Władzy na ich sprzeczność uwagi nie zwracał i sądy ratowały się klauzulą lex posterior derogat priori, która sprawiła, że nowe wydziały były równorzędne, a nie niższe. Powołano przewodniczących, sekretariaty, kierowników i przez 10 lat obok wydziałów cywilnych i karnych funkcjonowały cywilno-karne, a potem grodzkie – mieszańce od drobnych spraw. Iluż ludzi miało zajęcie, ile cennych statystyk (przez nikogo nieczytanych) można było stworzyć! Aż po 10 latach wydziały grodzkie zlikwidowano i okazało się, że sądy działają lepiej bez nich. „Hop, siup i od nowa”.

Za tej samej pani minister – wyjątkowo zdolna w reformowaniu była, ale zajmowała też fotel ministra przez 2 lata, 7 miesięcy i 8 dni, co jest rekordem III RP – Prawdziwa Władza doszła do wniosku, że trzeba zrobić coś ze strasznym zagrożeniem, jakie stanowią pijani rowerzyści. Jak wiadomo, pod kołami rowerów ginęły tysiące ofiar. Awansowano więc jazdę na rowerze w stanie nietrzeźwości z wykroczenia na przestępstwo. Początkowo nic się nie stało, bo sądy wymierzały grzywny, ograniczenia wolności, a przede wszystkim sławetne „zawiasy”. Ale lata mijały, a pijani kolarze okazywali się wyjątkowo niepodatni na resocjalizację. Wyrok za wyrokiem leciał, a gość jeździł po alkoholu. Gdy radiowóz policyjny ustawiał się w niedzielny wieczór na drodze prowadzącej z podmiejskich ogródków działkowych do miasta, zdejmował z rowerów przestępcę za przestępcą: ależ to wykrywalność była! Wkrótce art. 178a Kodeksu karnego stał się podstawą połowy wyroków skazujących w Polsce, zaczęło się „odwieszanie zawiasów” i zakłady karne zapełniły się kolarzami odsiadującymi po parę zarządzonych kar jedna za drugą. W końcu Prawdziwa Władza stwierdziła, że nie stać jej na utrzymywanie dziesiątek tysięcy takich pensjonariuszy ZK i po raz pierwszy w historii zdekryminalizowała czyn masowo popełniany, przyznając wprost, że karanie sprawców nic nie daje, ponadto straszliwie knocąc przepisy przejściowe, jak zwykle zresztą. Jazda rowerem po pijanemu stała się z powrotem wykroczeniem i policjanci z dnia na dzień stracili zainteresowanie rowerami jadącymi zygzakiem, bo co kogo obchodzi czyn, który nie poprawia statystyki wykrywalności przestępstw. Odtrąbiono więc sukces – pijanych kolarzy ubyło, jest poprawa! A kolarze jeżdżą, „hop, siup i od nowa”.

W 2007 r. reformę zafundował nam Trybunał Konstytucyjny: zniósł instytucję asesora sądowego jako niezgodną z Konstytucją. Powodem były niewłaściwe zasady powoływania i zwalniania, uzależniające asesora od władzy wykonawczej. Trybunał zniósł, chociaż nie chciał. Jego ówczesny skład miał na względzie dobro sądownictwa i na wszelkie sposoby sygnalizował Prawdziwej Władzy, jakie czynności trzeba wykonać, aby asesora uratować. Ale politycy na sugestie byli odporni, bo wymyślili Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury i uparli się, że to ona będzie panaceum na problem kadr. Zatem w 2007 r. powołano ostatnich asesorów, a do maja 2009 r. w szybkim trybie nominowano ich na sędziów, tworząc zarazem KSSiP tą samą ustawą, która umożliwiała ich powołanie, aby Prezydent Lech Kaczyński nie mógł zawetować powołania szkoły. Asesorzy zniknęli.

Opublikowano IUSTITIA 2(20)/2015, Mowa prezesowa | Skomentuj

Edytorial

Szanowni Czytelnicy,

Oddajemy Państwu 20., jubileuszowy, numer Kwartalnika. Mam nadzieję, że przez 5 lat udało się nam zyskać życzliwość Państwa i wyrobić pewną markę, jako czasopisma wydawanego przez Stowarzyszenie SSP „Iustitia”. Czasopisma, któremu bliskie są sprawy ważne w codziennej pracy sędziego, a jednocześnie z ambicjami naukowymi. Te ostatnie zostały potwierdzone formalnie poprzez wpisanie go na listę czasopism naukowych (za publikacje autorzy otrzymują 2 punkty naukowe) oraz przyznaniem wskaźnika ICV (Index Copernicus Value). Dziękujemy za wszystkie miłe, ale i krytyczne słowa, które są dla nas zachętą do dalszej pracy.

Z tej okazji dwa prezenty. Jeden od Wydawnictwa C.H.Beck, a jest nim umożliwienie wszystkim sędziom dostępu do bazy elektronicznych publikacji Wydawnictwa C.H.Beck. Każdy sędzia przez 4 miesiące będzie mógł nieodpłatnie korzystać z platformy Legalis na zasadach bliżej wskazanych w załączonej do numeru informacji. Od Kolegium prezent mógł być tylko jeden, czyli Kwartalnik: zwyczajny i nadzwyczajny zarazem. Jego ocena stanowi bezpośrednie odwołanie do wywiadu z naszym kolegą – sędzią Sądu Rejonowego w Wołowie Pawłem Pośpiechem. Na ogół rozmowy prowadziliśmy ze znanymi prawie wszystkim prawnikami zajmującymi eksponowane stanowiska. Tym razem jest inaczej, bohaterem wywiadu jest jeden z nas, co zaproponowała jedna z naszych Czytelniczek. Rozmawialiśmy o jego i naszych zarazem codziennych zmaganiach z powołaniem. Zapytaliśmy go o to, jak to było powstrzymywać się z orzekaniem, jak to było być sędzią sądu, który został zlikwidowany a potem przywrócony, jak się czuł mając w referacie setki spraw, kiedy ustawodawca uznał go, jako sędziego rejonowego, za drugiej kategorii i odebrał mu prawo zwrotu kosztów dojazdu. To po prostu wywiad ze zwyczajnym-nadzwyczajnym.

Na nasze łamy zawitał też prof. dr hab. Karol Weitz, jeden z najmłodszych Sędziów Sądu Najwyższego i zapewne jeden z najlepszych procesualistów cywilnych. Artykuł jego autorstwa dotyczy zagadnienia ustrojowo-procesowego, jakim jest właściwość sądu. W publikacji: „Właściwość rzeczowa sądu okręgowego w sprawach z zakresu prawa autorskiego – uwagi de lege lata i de lege ferenda” tytułowe zagadnienie przedstawił w szerszym bardzo istotnym aspekcie. Wydaje się, że warto byłoby poznać zdanie sędziów sądów powszechnych co do tego, jak ma wyglądać regulacja właściwości, składu i wyłączenia sędziów w przyszłym Kodeksie postępowania cywilnego. Ciekawy artykuł pt. „Indemnizacja kosztów sporządzenia opinii prywatnej w sprawach wynikłych ze zdarzeń drogowych”, dotyczący coraz częściej spotykanych problemów natury procesowo-materialnej, został napisany przez aplikantkę Magdalenę Ditmer-Piotrowicz.

Wątki ustrojowo-procesowe i materialnoprawe, ale w kontekście prawa karnego, zostały poruszone w artykule prof. Jarosława Zagrodnika pt. „O pojęciu »wymiar sprawiedliwości« w kontekście umorzenia postępowania przygotowawczego na wniosek pokrzywdzonego (art. 59a KK)”. Problem łączy się z konstytucyjną regulacją wyłączności sądów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości (art. 175 ust. 1 Konstytucji RP).

Stricte ustrojowe kwestie porusza sędzia Bogdan Kostyk w artykule „Niekonstytucyjność trybu wyboru części członków Krajowej Rady Sądownictwa”. Autor porusza tytułowe zagadnienia przy uwzględnieniu procedury odwołania od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa do Sądu Najwyższego w sprawie nieprzedstawienia wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego oraz w związku z zasadą równości wyborczej sędziów. Stale z Kwartalnikiem współpracujący prof. Jacek Barcik, w swojej rubryce przedstawił rolę sędziego polskiego w procedurze związanej z wydawaniem i wykonywaniem europejskiego nakazu ochrony. Zupełnie inny wydźwięk, do którego już się przyzwyczailiśmy, i na który oczekujemy ma felieton prof. Macieja Jońcy z prowokacyjnym tytułem: „Na ustęp!”.

Na koniec, chciałem podziękować Czytelnikom, Radzie Programowej, członkom Kolegium, redaktor prowadzącej za wspólne 20 numerów Kwartalnika, bo bez Was by ich nie było!

Krystian Markiewicz
Redaktor Naczelny

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 2(20)/2015 | Skomentuj

IC Journals Master List 2013

Z przyjemnością informujemy, że czasopismo Kwartalnik SSP „Iustitia” pozytywnie przeszło proces ewaluacji IC Journals Master List 2013,  której wynikiem jest przyznanie wskaźnika ICV (Index Copernicus Value) w wysokości 5.22 pkt. Uzyskana punktacja wyliczona została na podstawie złożonej przez Redakcję ankiety oraz oceny dokonanej przez specjalistów Index Copernicus.

Opublikowano Sprawy bieżące | Skomentuj

Prezydent wysłał Lex Biernacki do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Bronisław Komorowski nie podpisał nowelizacji ustawy z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych1 z 15.1.2015 r.2 i w trybie kontroli prewencyjnej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent uwzględnił tylko 2 spośród 6 najpoważniejszych zarzutów, które zgłaszali sędziowie.

Na decyzję Prezydenta niewątpliwie wpływ miała uchwała Krajowej Rady Sądownictwa z 5.3.2015 r., o opinię której poprosił przed decyzją sam Prezydent. Wcześniej krytyczne uchwały podjęły liczne organy samorządu sędziowskiego wszystkich szczebli w całym kraju. Należy docenić także zaangażowanie wielu sędziów, którzy zbierali podpisy pod listem otwartym do Prezydenta. Po raz pierwszy wspólny apel do Prezydenta wystosowały trzy sędziowskie organizacje: „Iustitia”, Stowarzyszenie „Themis” i Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych.

Podstawowe zarzuty dotyczyły przyznania Ministrowi Sprawiedliwości dostępu do akt sądowych oraz informacji zawartych w sądowych systemach informatycznych. W rezultacie politycy otrzymaliby dostęp on-line do wszystkich protokołów, orzeczeń i uzasadnień, sporządzanych przez sądy. Oprócz sędziów, przepisy ograniczające prawa obywatelskie, tj. zakładające dostęp Ministra Sprawiedliwości do akt spraw będących w toku oraz do systemów informatycznych sądów, kwestionowali także m.in. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Fundacja Panoptykon.

Sędziowie wyrażali także sprzeciw wobec zmian zmierzających do dalszego ograniczenia niezależności władzy sądowniczej oraz wzmocnienia pozycji Ministra Sprawiedliwości wobec sądów. Do tego prowadziłyby m.in. przepisy o zmniejszeniu reprezentatywności organów samorządu sędziowskiego (zgromadzenia sędziów okręgu) oraz zmniejszenia ich kompetencji (kolegia). Protestowali także przeciwko odebraniu sędziom rejonowym zwrotu kosztów dojazdu do sądów oraz podwójnie krzywdzącego dla sędziów systemu dyscyplinarnych kar finansowych.

Możliwe, że KRS w przyszłości, po rozpatrzeniu wniosku Prezydenta, skieruje własny wniosek do TK dotyczący kwestii, które nie znajdą się we wniosku głowy państwa.

(IS)

1 T. jedn.: Dz.U. z 2015 r. poz. 133; dalej jako: PrUSP.

2 Dostępna na: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2680.

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

Sędziowie w MEN

Gdziekolwiek jest prezentowana, wszędzie spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem – publikacja „Apteczka prawna – Lex bez łez” została wydana z inicjatywy i pod kierunkiem sędziów z katowickiego oddziału Stowarzyszenia „Iustita”. Twórców książki zaprosiła nowa sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa w szkołach Urszula Augustyn. Minister chwaliła projekt edukacyjny realizowany przez sędziów i zadeklarowała swoje poparcie dla tej inicjatywy.

– Edukacja prawna jest ważnym elementem przygotowywania młodych ludzi do dorosłego życia, uczenia ich odpowiedzialności za własne decyzje i czyny. Dlatego ministerstwo edukacji narodowej angażuje się w tego rodzaju inicjatywy, jak ta Stowarzyszenia „Iustitia” – powiedziała Minister Augustyn.

„Apteczka prawna” adresowana jest do młodzieży. Jej zaletą jest to, że powstała na bazie doświadczeń z prowadzonej od kliku lat akcji informacyjnej w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Odpowiada na konkretne potrzeby młodzieży wyrażane w trakcie spotkań z sędziami. Tworząc publikację sędziowie współpracowali m.in. z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, Oddziałem Śląskim Krajowej Izby Doradców Podatkowych oraz Polską Izbą Ubezpieczeń.

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

„Zdanie odrębne” do uchwały KRS

– To sytuacja bezprecedensowa, żeby organ władzy wykonawczej umieszczał na swoich stronach internetowych teksty informujące o rzekomych zdaniach odrębnych członków Krajowej Rady Sądownictwa – napisał rzecznik KRS sędzia Waldemar Żurek. To reakcja na kuriozalny komunikat, który znalazł się na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.

Ministerialni urzędnicy postanowili ogłosić „zdanie odrębne” dotyczące krytycznej wobec noweli PrUSP uchwały KRS z 5.3.2015 r. i poniekąd skorygować w ten sposób stanowisko konstytucyjnego organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Nie podali przy tym, kto i w jakim trybie zgłosił przedmiotowe „zdanie odrębne”, a sam komunikat podpisany był przez „Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji”.

Żaden przepis rangi konstytucyjnej, ustawowej czy regulaminowej nie przewiduje możliwości zgłaszania zdania odrębnego do uchwał KRS. Owszem, mogą się zdarzyć i wielokrotnie zdarzają się wypadki, że uchwały tego organu nie zapadają jednomyślnie (co jest typowe dla organów kolegialnych), jednak nie ma prawnej możliwości zgłaszania zdania odrębnego, jak to ma miejsce np. przy wyrokach zapadających w składach wieloosobowych.

Stanowisko Stowarzyszenia „Iustitia” dostępne jest na stronie: www.iustitia.pl.

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

Zarządzenia nadzorcze to zalecenia, a nie obowiązujące reguły

Orzeczenie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego uznać można za przełomowe. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, który uniewinnił obwinionego sędziego od zarzutu niestosowania się do zarządzeń nadzorczych prezesa sądu. Prezesi sądów muszą mieć świadomość, że ich zarządzenia wobec sędziów należy uznać za zalecenia, a nie bezwzględnie obowiązujące reguły.

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

RPO interweniuje w sprawie sędziów

Niezdolni do służby dłużej niż przez okres roku sędziowie przestają dostawać jakiekolwiek uposażenie i pozostają bez środków do życia. Nie przysługuje im świadczenie rehabilitacyjne ani jakakolwiek okresowa renta, minister może odmówić im też urlopu dla poratowania zdrowia. Nie przysługuje im droga sądowa ani jakiekolwiek roszczenie, do którego prawo ma każdy obywatel poza sędzią. W stan spoczynku może przenieść sędziego trwale niezdolnego do służby tylko Krajowa Rada Sądownictwa. Niezdolność czasowa, choćby i długotrwała, podstaw do tego jednak nie daje. Teraz sprawą zainteresowała się Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz.

Stowarzyszenie „Iustitia” podnosiło tę sprawę w pismach do Krajowej Rady Sądownictwa, w opiniach przesyłanych Ministrowi Sprawiedliwości, na posiedzeniach sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Teraz sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. W piśmie do Krajowej Rady Sądownictwa RPO wyraził pogląd, że art. 94 § 1 PrUSP, który powyższą sytuację kreuje, budzi wątpliwości konstytucyjne. „Art. 178 ust. 2 Konstytucji RP przewiduje, że sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. W istocie więc Konstytucja nie przewiduje takiej sytuacji, w której osoba w dalszym ciągu zachowująca status sędziego mogłaby być pozbawiona wynagrodzenia” – napisał Rzecznik. RPO oczekuje na stanowisko Przewodniczącego KRS.

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

Minister Sprawiedliwości odmawia sędziom

Po raz pierwszy od wielu lat w Społecznej Radzie ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów zabraknie przedstawiciela „Iustitia”, i to pomimo wskazania przez Stowarzyszenie kandydata. Minister Sprawiedliwości Cezary Grabarczyk nie powołał go do rady, nie podając żadnej przyczyny.

Minister nie zamierza się także z przedstawicielami „Iustitii” spotykać. Na pisemną prośbę Stowarzyszenia odpowiedział, że „ze względu na (jego) liczne obowiązki zawodowe” spotkanie możliwe jest tylko z Wiceministrem Wojciechem Hajdukiem.

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj

Jest Fundacja Dom Sędziego Seniora!

Fundacja Dom Sędziego Seniora z siedzibą w Warszawie to wspólna inicjatywa kilku organizacji sędziowskich, w tym Stowarzyszenia „Iustitia”, nad którą patronat objęła Krajowa Rada Sądownictwa. Jej zadaniem jest koordynowanie prac związanych z budową Domu Sędziego Seniora i zbiórka pieniędzy na ten cel. Teraz chętni do wsparcia mogą już dokonywać wpłat z tytułu darowizn na rzecz Fundacji.

Fundacja jest zarejestrowana pod nr KRS 538611. W skład władz Fundacji weszło pięcioro sędziów – członków „Iustitii”: Sławomir Pałka (Prezes Zarządu), Wacława Mielewczyk i Piotr Wangler (członkowie Zarządu) oraz Jadwiga Żywolewska-Ławniczak i Jolanta Korwin-Piotrowska (Rada Fundacji).

(IS)

Opublikowano IUSTITIA 1(19)/2015, Sprawy bieżące | Skomentuj