Kurator dla spółki pozbawionej zarządu – szanse na uzyskanie wyroku przeciwko spółce (czego sąd oraz wierzyciel spółki może oczekiwać od kuratora prawa materialnego ustanowionego dla spółki)

Gdy spółka prawa handlowego jest pozbawiona organów umożliwiających jej działanie, jej wierzyciel ma faktycznie minimalną możliwość wyegzekwowania swoich należności wobec spółki, zarówno na drodze dobrowolnej spłaty, jak i w procesie sądowym. Aby spółka mogła występować przed sądem w roli pozwanego, a powód mógł liczyć na przeprowadzenie procesu, pozwana spółka musi mieć organ zarządzający. W tej sytuacji wyznaczenie kuratora dla osoby prawnej jawi się jako sposób na rozwiązanie tego problemu. W świetle obowiązujących przepisów takie nadzieje w większości przypadków są bez perspektyw, a ci, którzy doczekali się w spółce powołania zarządu lub likwidatora, są szczęśliwymi, jednak niezwykle rzadkimi wyjątkami od reguły. Przepisy prawa nie sprzyjają wierzycielom ani prowadzącym ich postępowania sądom.
[hidepost]

Wprowadzenie

Poniższy tekst nie stanowi opracowania tematu kuratora prawa materialnego pod kątem przeglądu literatury przedmiotu oraz orzecznictwa, nie ma na celu także przedstawienia własnej interpretacji przepisów prawa. Stanowi najprostsze wyjaśnienie przepisów i procedur stosowanych w przypadkach potrzeby ustanowienia kuratora, pochodzące od sędziego rejestrowego, który, na co dzień spotyka się z oczekiwaniami innych sądów co do rychłego zakończenia toczących się przed nimi procesów, gdzie pozwanym jest spółka bądź inny podmiot pozbawiony zarządu. Sądy rejestrowe spotykają się zarówno z prośbami o ustanowienie kuratora z art. 42 KC z urzędu, jak i z żądaniami ustanowienia kuratora procesowego do spraw prowadzonych przez inne sądy, z oczekiwaniem skutecznego przymuszenia kuratora do doprowadzenia do powołania zarządu albo z żądaniem ponownego powołania kuratora po ustaniu jego funkcji wobec wykonania wszystkich możliwych czynności, łącznie z doprowadzeniem do rozwiązania spółki.

Żadna z wyżej wymienionych próśb nie ma szansy na realizację. Stąd powstała potrzeba napisania tego tekstu, jako wyjaśnienia możliwości sądów rejestrowych w aktualnym stanie prawnym.

Sąd rejestrowy ma prawo ustanowienia wyłącznie dwóch „rodzajów” kurateli: kuratora prawa materialnego z art. 42 KC (na wniosek) i kuratora rejestrowego z art. 26 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym1 (z urzędu). Oczywiście kuratora procesowego może ustanowić wyłącznie sąd, który prowadzi daną sprawę.

Brak zarządu w spółce czyni bezskutecznymi czynność zgłaszania do spółki wierzytelności, jak i uzyskanie wobec niej wyroku zasądzającego. Oświadczenia składane wobec spółki dokonuje się wobec członka zarządu (art. 205 § 2 KSH), a także tylko członek zarządu lub prokurent dysponuje środkami majątkowymi spółki. Jeśli w spółce jest prokurent, a nie ma zarządu, to w oparciu o informację o takim stanie rzeczy, wierzyciel musi spodziewać się przeszkód w odzyskaniu swojej należności. Brak zarządu w spółce nie jest bowiem sytuacją zwyczajną, charakterystyczną dla „przyzwoitego” uczestnika obrotu gospodarczego. Taka spółka jest zwykle zadłużona, nie ma majątku lub majątek ukrywa, nie działa wobec kontrahentów w sposób uczciwy. Często jest to spółka nieposiadająca własnej siedziby, która uzyskała „wirtualny” adres wyłącznie w celu wpisu do KRS. Wystąpienie przeciwko niej na drogę sądową napotyka natychmiast przeszkodę w postaci ujawnienia się braku zarządu, co uniemożliwia procedowanie. Sąd procesowy uzyskuje o tym wiedzę przeważnie z dwóch źródeł: z odpisu z KRS, w którym niewypełnione jest pole „zarząd”, albo z oświadczenia członka zarządu wpisanego do rejestru, iż złożył rezygnację z pełnienia funkcji i już go wszczęte przeciwko spółce postępowanie nie obchodzi.

W przypadku, gdy w składzie organów jednostki organizacyjnej będącej stroną zachodzą braki uniemożliwiające jej działanie, to sąd zawiesza postępowanie z urzędu (art. 174 § 1 pkt 2 KPC).

Wszczęcie procesu przeciwko stronie, która nie ma organu uprawnionego do reprezentacji, nie stanowi czynności niecierpiącej zwłoki, zatem nie stosuje się do niego przepisu art. 69 KPC. Sąd musi natomiast skorzystać z przepisu art. 70 KPC. Przepis ten stwierdza, że jeśli braki w składzie organu dadzą się uzupełnić, sąd wyznaczy w tym celu odpowiedni termin. W przypadkach zaś, gdy ustanowienie przedstawiciela ustawowego powinno nastąpić z urzędu, sąd procesowy zwraca się o to do sądu opiekuńczego.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Prawo cywilne | Skomentuj

Mediacja jako alternatywa procesu karnego – przyczynek do dyskusji

Artykuł opisuje szereg zalet mediacji w sprawach karnych. Wskazuje także na czynniki, które w praktyce zniechęcają strony oraz sądy do korzystania z tej instytucji oraz przedstawia propozycje kierunków zmian legislacyjnych, które mogłyby doprowadzić do zwiększenia znaczenia mediacji karnych i odciążenia sądów zajmujących się sprawami z tego zakresu.
[hidepost]

Wprowadzenie

Już w latach 70. XX w. Nils Christie, kryminolog z Uniwersytetu w Oslo, zauważył, że współcześnie większość konfliktów, które rodzą się na gruncie relacji międzyludzkich, została osobom zainteresowanym „skradziona” przez państwo1. Prawnicy zabrali ludziom konflikt i rozstrzygają go za nich, nie zawsze po ich myśli, udowadniając im, że jest to dla ich dobra, tym samym zabierając im szansę rozwiązania go w sposób dla nich satysfakcjonujący2. Okazję do zwrócenia konfliktu osobom, których on bezpośrednio dotyczy, daje mediacja. Funkcjonuje ona w polskim procesie karnym od kilkunastu lat. Mimo iż do upowszechnienia tej instytucji zachęcają rekomendacje międzynarodowe3, a także organizacje społeczne i sami mediatorzy, nie zrobiła ona oszałamiającej kariery. W 2006 r. ilość ugód mediacyjnych w sprawach karnych przekroczyła 3 tys., by następnie, w kolejnych latach spaść do relatywnie stałego poziomu 2–2,5 tys. ugód rocznie4. Trudno oszacować, na ile do wzrostu ilości postępowań mediacyjnych przyczyniło się wprowadzenie w 1.7.2015 r.5 przepisu art. 59a KK, który dawał oskarżonym, tym pojednanym z pokrzywdzonym w szczególności w wyniku mediacji, kiedy to naprawili szkodę lub zadośćuczynili wyrządzonej krzywdzie, szansę na bezwarunkowe umorzenie prowadzonego przeciwko nim postępowania. Przepis ten obowiązywał zbyt krótko, aby wyciągnąć stanowcze wnioski co do jego skuteczności, bowiem z dniem 15.4.2016 r. został uchylony6.

Walory mediacji

Tymczasem niewątpliwe jest, że mediacja ma wiele zalet. Z punktu widzenia pokrzywdzonego umożliwia ona łatwiejsze i szybsze uzyskanie naprawienia szkody bądź zadośćuczynienia, pozwala na uniknięcie stresu związanego z koniecznością występowania w roli świadka na rozprawie, zapobiega wtórnej wiktymizacji, daje pokrzywdzonemu poczucie bycia traktowanym podmiotowo, pomaga w rozwiązaniu konfliktu, częstokroć mającego bardziej skomplikowane podłoże, a także prowadzi do zmniejszenia obaw, jakie pokrzywdzony żywi wobec sprawcy przestępstwa, nie znając go i nie rozumiejąc, dlaczego dopuścił się przestępstwa. Dla sprawcy mediacja jest nie tylko szansą na łagodniejsze potraktowanie, przede wszystkim uświadamia sprawcy, jakie zło wyrządził konkretnej osobie i umożliwia mu wzięcie realnej odpowiedzialności za swój czyn.

Szczególnie interesujące są pozytywne efekty mediacji dla całego społeczeństwa. Po pierwsze, zakończenie sprawy ugodą jest znacznie szybsze i tańsze niż przeprowadzenie klasycznego procesu karnego. Chodzi tu nie tylko o samo doprowadzenie do zawarcia porozumienia, ale również o jego późniejszą realizację, skoro ugoda stanowi wynik konsensusu, strony praktycznie nie będą zainteresowane odwoływaniem się od orzeczenia kończącego postępowanie, a także rzadziej skorzystają z aparatu egzekucyjnego. Odciąża to zatem sąd I instancji, sąd odwoławczy, sądowe wydziały wykonywania orzeczeń, komornika, jak również cały aparat penitencjarny, gdyż orzekanie kary bezwzględnego pozbawienia wolności w sprawach, gdzie doszło do skutecznej mediacji, jest absolutnym wyjątkiem. W dalszej konsekwencji można uniknąć innych społecznych kosztów, będących efektem osadzenia sprawcy w zakładzie karnym, takich jak: rozbicie rodziny, bezrobocie, konieczność udzielenia sprawcy i jego bliskim pomocy społecznej i postpenitencjarnej, bezdomność. Po drugie, dzięki wychowawczemu i prewencyjnemu oddziaływaniu mediacji możliwe jest skuteczne zapobieganie dalszym konfliktom, zwłaszcza jeśli do popełnienia przestępstwa doszło na gruncie relacji rodzinnych czy sąsiedzkich. Polubowne rozwiązywanie sporów pośrednio zwiększa poczucie bezpieczeństwa w społeczeństwie, dzięki większej szansie na prawidłową resocjalizację sprawców, co skutkuje ograniczeniem liczby osób powracających na drogę przestępstwa.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Prawo karne | Skomentuj

Interpretatio constitutionis hostilis

Tezy zawarte w niniejszym opracowaniu zostały po raz pierwszy zaprezentowane 7.10.2017 r. w Krakowie w trakcie sympozjum: „O problemach wykładni konstytucji RP”1. Rola była trudna, ponieważ jak wiadomo, w starożytnej Grecji, np. u Platona, słowo symposion (Συµπόσιον) oznaczało ucztę, tymczasem to opracowanie traktuje o sprawach, którymi trudno się delektować, ponieważ dla prawników mogą być wyjątkowo ciężkostrawne.
[hidepost]

Wprowadzenie

Rzecz miała dotyczyć pytania, czy wykładnia konstytucji może być prawotwórcza? Wydaje się, że odpowiedź jest tak oczywista, że aż banalna – oczywiście, że tak, ale wymaga to doprecyzowania, co właściwie rozumiemy pod pojęciem związków wykładni z konstytucją. Po pierwsze, jest to przede wszystkim proces interpretacji konkretnego przepisu ustawy zasadniczej. Po drugie, może oznaczać też wykładnię aktów niższego rzędu z uwzględnieniem treści konstytucji. Po trzecie wreszcie, możemy potraktować tekst ustawy zasadniczej nie tylko jako zbiór norm, lecz także jako źródło określonych dyrektyw interpretacyjnych. Tak pojęta wykładnia konstytucji obrosła już ogromną literaturą przedmiotu, trudno więc ją tutaj szczegółowo przytaczać2. Stanowi zresztą przedmiot zainteresowania nie tylko konstytucjonalistów i teoretyków prawa, lecz także filozofów prawa3.

Wszystko to odbywa się jednak z zachowaniem pewnych podstawowych paradygmatów klasycznego prawoznawstwa. Tymczasem, w tym opracowaniu próbujemy zidentyfikować pewien fenomen empiryczny, wymykający się tym paradygmatom, zarówno prawoznawstwa w ogóle, jak i dogmatyki prawa konstytucyjnego oraz teorii i filozofii prawa w szczególności, ponieważ można go określić mianem „wykładni wrogiej wobec konstytucji”. W uszach prawnika brzmi to co najmniej dziwnie, wręcz jak oksymoron. Przyzwyczailiśmy się bowiem do pewnych formuł w rodzaju „wykładnia prokonstytucyjna” czy „wykładnia przyjazna wobec konstytucji”, w rezultacie odwołanie się do kategorii wrogości musi budzić naszą konsternację. Przy bliższym oglądzie może się jednak okazać, że to tylko wniosek prima facie, ponieważ od ponad dwóch lat mamy w Polsce rzeczywiście do czynienia z takim właśnie zaskakującym fenomenem, co postaram się niżej udokumentować konkretnymi przykładami.

Nowe/stare paradygmaty

Nie zmienia to faktu, że samo pojęcie: „wykładnia wroga wobec konstytucji” na gruncie polskiego języka prawniczego może się wydawać tak absurdalne, że postanowiliśmy wyrazić je już w tytule tego opracowania łacińskim, być może semantycznie bardziej neutralnym, odpowiednikiem – interpretatio constitutionis hostilis. W innych językach, np. w języku niemieckim, pojawia się wprawdzie niekiedy przymiotnik verfassungsfeindlich, ale nigdy nie dotyczy on wykładni (­Auslegung), używa się go np. na określenie politycznych ugrupowań antysystemowych. Sformułowanie verfassungsfeindliche Auslegung brzmiałoby bowiem równie absurdalnie, jak polska „wykładnia wroga wobec konstytucji”. Czym innym jest jednak wydźwięk tego pojęcia, a czym innym to, co się za nim faktycznie kryje.

Bez wątpienia najbardziej rozbudowana teoria wykładni konstytucji powstała na gruncie jurysprudencji amerykańskiej. Można powiedzieć, że Amerykanie byli jakby na to skazani, z jednej strony, mając najstarszą obowiązującą Konstytucję pisaną na świecie, z drugiej zaś dysponując aktem normatywnym w postaci ustawy zasadniczej o tak skrótowym i lakonicznym charakterze. Liczne poprawki do amerykańskiej Konstytucji niczego pod tym względem nie zmieniły, wręcz przeciwnie – powiększyły tylko spektrum możliwych koncepcji. W związku z tym, mamy tam rzeczywiście do czynienia z bogactwem teorii wykładni konstytucji – od oryginalizmu, przez tekstualizm, pragmatyzm, strukturalizm, aż po interpretację filozoficzną4.

Przyjmuje się przy tym, że problem prawotwórczej roli wykładni konstytucyjnej zależy w dużej mierze od koncepcji samej konstytucji. Zdaniem Jacka M. Balkina, można wyróżnić w tej mierze dwa zasadnicze podejścia5. Po pierwsze, możemy potraktować konstytucję jak gotową konstrukcję (model drapacza chmur – skyscraper model) – wówczas zarówno zmiana, jak i interpretacja konstytucji mają zasięg bardzo ograniczony, ponieważ nie wolno naruszać wnętrza tej budowli. Po drugie, można jednak także uznać, że konstytucja jest pewną określoną strukturą i związku z tym, w miarę upływu czasu powinniśmy dokonywać w drodze interpretacji pewnych przekształceń wewnątrz tej struktury bez naruszania jej zasadniczych konturów. Nietrudno dostrzec, że rodzi to dwie różne postawy interpretacyjne – pasywistyczną (skyscraper model) lub aktywistyczną (framework model), przy czym sam autor jako przedstawiciel nurtu tzw. living constitution z oczywistych względów opowiada się zdecydowanie za drugą z nich.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Sprawozdanie ze Spotkania Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów 12–16.11.2017 r., Santiago de Chile

Santiago de Chile zostało wybrane na miejsce 60. Spotkania Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów1, w którym uczestniczyli sędziowie ze wszystkich kontynentów. Odbyło się ono w dniach 12–16.11.2017 r. Organizatorami spotkania było: Stowarzyszenie IAJ oraz Narodowe Stowarzyszenie Sędziów Chilijskich.

Stowarzyszenie IAJ to międzynarodowa organizacja o charakterze zawodowym, globalnym i apolitycznym, która zrzesza krajowe stowarzyszenia sędziów z 85 krajów na całym świecie. Zostało ono założone w Salzburgu w Austrii w 1953 r. Głównym celem Stowarzyszenia jest globalne zabezpieczenie niezależności sądownictwa jako podstawowego gwaranta poszanowania wolności i praw człowieka.

Stowarzyszenia krajowe, które tworzą tę organizację, są podzielone na reprezentatywne grupy sędziów z pięciu Kontynentów.

Stowarzyszenie IAJ jest obecnie organem konsultacyjnym Organizacji Narodów Zjednoczonych.

W październiku 2016 r. podczas spotkania w Meksyku, Christophe Regnard, sędzia Francji i Giacomo Oberto, sędzia cywilny Trybunału Turyńskiego, zostali wybrani na prezydenta i sekretarza generalnego Stowarzyszenia na okres 2 lat.

W trakcie konferencji w Santiago odbyło się szereg spotkań delegatów poświęconych głównie pracom polegającym na aktualizacji Powszechnej Karty Sędziego2 oraz zagrożeniom dla sądownictwa w poszczególnych krajach, a także seminarium zatytułowane: „Zarządzanie sądownictwem a niezależność sędziów”.

Przebieg Spotkania przedstawiał się następująco:

1)  11.11.2017 r. miało miejsce spotkanie Prezydium Stowarzyszenia IAJ;

2)  12.11.2017 r. odbyły się spotkania Grup Kontynentalnych: Europejskiej, Ibero – Amerykańskiej, Afrykańskiej i Azjatyckiej, a także drugie spotkanie Prezydium Stowarzyszenia IAJ;

3)  13.11.2017 r. miała miejsce oficjalna ceremonia otwarcia z udziałem członków rządu i parlamentarzystów z Chile, a także spotkanie Komitetu Stowarzyszenia oraz spotkania Grup Studyjnych Stowarzyszenia;

4)  14.11.2017 r. odbyło się drugie spotkanie Komitetu Stowarzyszenia;

5)  15.11.2017 r. odbyło się seminarium zatytułowane: „Zarządzanie sądownictwem a niezależność sędziów” oraz kolejne spotkanie Prezydium Stowarzyszenia, a także Grup Studyjnych Stowarzyszenia;

6)  16.11.2017 r. odbyło się ostatnie spotkanie Komitetu Stowarzyszenia, podczas którego władze Stowarzyszenia wskazały, miejsce kolejnego spotkania w 2018 r., wskazując na Maroko.

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Kilka uwag o „reformowaniu” Krajowej Rady Sądownictwa

Już od 2016 r. toczyły się prace nad zmianami związanymi z ukształtowaniem składu oraz prac Krajowej Rady Sądownictwa. Ostateczny efekt tych zmian wynika z przyjętej 8.12.2017 r. nowelizacji ustawy o KRS. Zmiany te dotyczyły przede wszystkim sposobu kreacji członków tego organu, co wiązało się z powierzeniem ich wyboru pierwszej izbie polskiego parlamentu. Można mieć bardzo poważne wątpliwości, czy przyznanie Sejmowi prawa do wyboru członków KRS będących sędziami nie narusza fundamentów Konstytucji RP, a mianowicie art. 187 ust. 1 pkt 2 w zw. z jego pkt 3 Konstytucji RP, a także zasady podziału i równowagi władz wskazanej w jej art. 10. Wszystko to powoduje, że ocena przyjętej zmiany musi być jednoznacznie negatywna.
[hidepost]

Wprowadzenie

Od 2016 r. w Polsce ugrupowanie rządzące przygotowywało kolejne projekty zmian w kreacji i funkcjonowaniu Krajowej Rady Sądownictwa, organu kluczowego z punktu widzenia ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej. W niniejszym opracowaniu zamierzam skoncentrować się na ocenie rozwiązań proponowanych w prezydenckim projekcie nowelizacji ustawy o KRS, nie pomijając jednak wcześniejszych prób nowelizacji tej ustawy, przede wszystkim dokonanych ustawą z 12.7.2017 r.1, która ostatecznie została przez Prezydenta skierowana do ponownego rozpatrzenia przez Sejm (zawetowana). Ów rys historyczny będzie tu szczególnie istotny w kontekście oceny kierunku zmian proponowanych przez głowę państwa, który to kierunek w zasadzie jest zbieżny z wcześniejszymi projektami rządowymi.

Jak już wspomniałem, prace nad przygotowaniem zmian w ustawie o KRS rozpoczęto już w 2016 r., jednak swoiste przyspieszenie nastąpiło dopiero zimą 2017 r., kiedy to został opublikowany rządowy projekt zmian niniejszej ustawy2, wniesiony do Sejmu 14.3.2017 r.3 W projekcie tym przede wszystkim modyfikowano sposób powołania członków KRS oraz jej wewnętrznej organizacji, co z kolei miało wpływać na sposób podejmowania rozstrzygnięć w łonie tego organu. Pomijając wątpliwy prawnie sposób przygotowywania rzeczonego projektu4, warto wspomnieć, że w ocenie jego twórców projekt miał prowadzić do „demokratyzacji wyboru sędziów do KRS, co wzmocni jej prestiż. Zmienią się zasady ich powoływania do KRS oraz zlikwidowany zostanie skomplikowany i nieprzejrzysty model ich wyboru. Lepiej będą weryfikowane osoby ubiegające się o urząd sędziego, co  przyczyni się do poprawy efektywności działania sądów i odbudowania zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości”5.

Zupełnie odmienną ocenę propozycji przedstawiły podmioty reprezentujące środowisko sędziowskie. Przedstawiając swoje stanowisko, Krajowa Rada Sądownictwa zauważyła, że: „w przedstawionym obecnie do zaopiniowania projekcie Minister Sprawiedliwości nie uwzględnił zasadniczych zastrzeżeń KRS co do niezgodności z Konstytucją i nieracjonalności proponowanych regulacji. Kolejna wersja projektu, odbiegająca w istotnym zakresie od propozycji przedstawianych w ciągu 10 ostatnich miesięcy, dowodzi braku spójnej koncepcji Ministra Sprawiedliwości. Co więcej, aktualna wersja projektu ustawy w jeszcze większym stopniu narusza Konstytucję RP. Na dezaprobatę zasługuje również pośpiech, w jakim przygotowywane są kolejne warianty zmian przepisów regulujących funkcjonowanie konstytucyjnego organu państwa, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa. Narzucone tempo prac legislacyjnych wpływa negatywnie na jakość opiniowanego projektu ustawy, co przejawia się również w powierzchowności jego uzasadnienia”6. Podobne argumenty przedstawiło również Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, które dodało także, że formalnie nie została mu przedstawiona do zaopiniowania ostateczna wersja projektu, co stanowi „naruszenie zasad dialogu społecznego oraz prawidłowej, odpowiedzialnej legislacji. Stanowi też przejaw lekceważenia przez władzę wykonawczą strony społecznej, którą reprezentuje najliczniejsze stowarzyszenie sędziowskie w Polsce”7.

Prace nad ustawą z lipca 2017 r. i jej założenia

Wspomniany projekt zakładał regulację kilku kwestii, które warto zasygnalizować. Po pierwsze, co już zostało wspomniane, zakładano zmianę sposobu wyboru sędziowskiej części składu KRS. Zamierzano odejść od skomplikowanego algorytmu wyboru sędziów, który powodował, że sędziowie sądów wyższych instancji mieli proporcjonalnie większy udział w wyborze członków KRS, co niekiedy uważano za naruszenia zasady równości formalnej głosu, która, co warto podkreślić, nie ma w tym wypadku wyraźnych podstaw konstytucyjnych. W miejsce tego projekt zakładał, że środowisko sędziowskie zostanie pozbawione bezpośredniego wpływu na wybór członków tego organu8. Wybór członków KRS miał być wszakże dokonywany przez Sejm RP bezwzględną większością głosów. Oznacza to, że ten organ, o ewidentnie politycznym charakterze, miał decydować o tym, kto zostanie członkiem tego organu9. Co więcej, kandydatów na członków miały zgłaszać wyłącznie Prezydium Sejmu oraz grupa co najmniej 50 posłów. Stowarzyszenia sędziowskie mogły w świetle projektu jedynie rekomendować swoich kandydatów marszałkowi Sejmu, co jednak nie miało być równoznaczne z ich zgłoszeniem. Szczególnie istotne jest to, że marszałek nie byłby w żaden sposób związany takimi rekomendacjami, mając nawet możliwość nieprzedstawienia ich Prezydium Sejmu w celu dokonania zgłoszenia kandydata. Dlatego też uprawnienie to można uznać w dużej mierze za iluzoryczne10. Jeżeli już Sejm miałby dokonywać wyboru, to minimalizację ryzyka upolitycznienia tego procesu mogłoby stanowić powierzenie wyłączności zgłaszania kandydatów przez środowisko sędziowskie, z pominięciem ciał o charakterze politycznym.

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Temat numeru | Skomentuj

Odpowiedź SSP „Iustitia” na „Białą Księgę” w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości

Stowarzyszenie przygotowało odpowiedź na Kompendium „Białej Księgi” w sprawie reform polskiego wymiaru sprawiedliwości przedstawione Komisji Europejskiej przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej.

Odpowiedź „Iustitii”, przetłumaczona na język angielski, obnaża manipulacje zawarte we wskazanym dokumencie.

Wykazano, że wyniki badań zaufania społecznego do wymiaru sprawiedliwości zostały dobrane wybiórczo i „pod tezę”, pomijając dobrą pozycję polskiego sądownictwa w rankingu World Justice Project 2017–2018 pod względem braku korupcji.

Twarde dane statystyczne oparte na sądowych repertoriach wskazują, że procesy w Polsce nie należą do nadmiernie długich na tle innych krajów UE. Rząd pominął przy tym liczbę spraw wpływających do sądów w przeliczeniu na obywateli oraz fakt, że w Polsce nie istnieje instytucja stałych sędziów niezawodowych, w przeciwieństwie do Hiszpanii, czy Francji.

Twierdzenie o nierozliczeniu się polskiego sądownictwa z komunistycznej przeszłości jest nieprawdziwe, co wykazano na przykładzie Sądu Najwyższego, w którym w 1990 r. wymieniono 81% sędziów. W SN na 93 sędziów jest 6 osób, które orzekały w czasie stanu wojennego. Postawienie im zarzutu „niegodnego zachowania” i wyciągnięcie konsekwencji co do możliwości orzekania, wymagałoby oceny zindywidualizowanej (karnej lub dyscyplinarnej). Zamiast tego zastosowano odpowiedzialność zbiorową.

Nieprawdziwa jest teza o uwolnieniu przez SN wszystkich sędziów od odpowiedzialności za ich działania w czasach komunistycznych.

Manipulacyjny charakter ma twierdzenie, że przykłady niegodziwego orzekania w przeszłości pozwalają postawić zarzut bycia niegodnym pełnienia funkcji sędziego całemu aktualnemu składowi SN.

Przykłady podawane w „Białej Księdze”, odnoszące się do okresu stalinizmu i stanu wojennego, są świadectwem historii, bez związku z orzecznictwem obecnych sędziów i mają służyć wrażeniu, że taki związek istnieje.

Fałszem jest zredukowanie zasady podziału władz i jej zaburzeń do kwestii immunitetu sędziowskiego, a także przemilczenie dokonanej w latach 2015–2018 niekonstytucyjnej, opisanej w dokumentach Komisji Weneckiej, destrukcji checks and balance (co do ustroju i zasad funkcjonowania TK, SN, KRS).

Nie jest prawdą, jakoby sędziowie „nie ponosili realnej odpowiedzialności za postępowanie niegodne sędziego”.

Teza o kulcie formalizmu jest bezpodstawna i gołosłowna. Całkowicie niezrozumiałe jest twierdzenie, że źródłem owego kultu wśród niektórych sędziów są zaburzenia mechanizmu trójpodziału władzy.

Także teza, że głównym celem reform jest przywrócenie niezbędnej równowagi między władzą sądowniczą a pozostałymi władzami przy zapewnieniu wszystkich gwarancji niezawisłości, a nawet ich wzmocnieniu, a zarazem stworzenie mechanizmów zapobiegających patologiom, których nie byli dotąd w stanie naprawić sami sędziowie, jest nieprawdziwa i cyniczna. W miejsce trójpodziału władzy i równoważenia się władz rządzący wprowadzają zasadę jednolitej władzy państwowej z podporządkowanymi i upolitycznionymi sądami. Działania te mają wzorce w czasach komunistycznych.

Nie jest prawdą, że zmiany dotyczące KRS przeprowadzone są w duchu zaleceń Komisji Weneckiej.

Wskazując na krytykę KRS przez część środowiska prawniczego, w szczególności „niedemokratycznyh wyborów kurialnych”, rząd pominął projekt SSP „Iustitia”, który zakładał m.in. pełną demokratyzację wyboru sędziów do KRS, z istotnym udziałem czynnika obywatelskiego.

Sposób wybierania sędziów do KRS umożliwia politykom przejęcie całkowitej kontroli nad tym procesem, czego dowodem jest powiązanie ogromnej większości wybranych członków Rady z Ministrem Sprawiedliwości.

Zgodnie z utrwalonymi europejskimi standardami, co najmniej połowę składu rady sądownictwa powinni stanowić sędziowie wybrani przez sędziów z różnych szczebli sądownictwa, w celu zachowania pluralizmu w ramach sądownictwa.

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Sprawy bieżące | Skomentuj

Irlandzki High Court of Justice pyta TSUE w Luksemburgu o stan praworządności w Polsce

Z informacji przekazywanych przez media po 12.3.2018 r. wynika, że podczas rozpoznawania wniosku o wydanie Polaka zatrzymanego na podstawie ­Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez polski sąd, irlandzki High Court of Justice powziął wątpliwości co do stanu praworządności w Polsce. Sędzia Aileen Donnelly stwierdziła, że skala zmian dokonanych w polskim systemie prawnym w ciągu ostatnich 2 lat jest tak ogromna, że można postawić tezę o „systemowym zepsuciu” praworządności.

Zapowiadając wniosek do TSUE sędzia Donnelly stwierdziła, że Komisja Europejska podjęła znaczne wysiłki na rzecz konstruktywnego dialogu, ale polskie władze nie są w ten dialog odpowiednio zaangażowane. Zwróciła uwagę, że zalecenia Komisji dla Polski są „aktem oskarżenia o zagrożeniu rządów prawa w kraju europejskim w drugiej dekadzie XXI wieku”, zaś reformy polskiego rządu „wydają się świadomym, wyrachowanym i prowokacyjnym ustawodawstwem, demontującym niezależność sądownictwa, kluczowy element rządów prawa”. Powołując się na zalecenia Komisji dla Polski i na raporty Komisji Weneckiej, stwierdziła, że: „konstytucyjność polskich ustaw nie może być rzetelnie zbadana w Polsce”, ponieważ „niezależność sądownictwa i legitymacja Trybunału Konstytucyjnego zostały poważnie podważone”. Oceniła, że gdyby zatrzymany został przekazany Polsce, będzie sądzony w ramach systemu, „w którym minister sprawiedliwości jest prokuratorem i ma możliwość podejmowania działań wobec prezesów sądów”, co może wywoływać u nich „efekt mrożący”.

Odniosła się też do zmian w SN, wymuszonych wprowadzeniem nowego wieku przejścia sędziów w stan spoczynku oraz do powołania na podstawie ostatnio zmienionych przepisów nowej KRS, której członkowie sędziowie zostali powołani przez polityków. Nawiązała także do dyskryminujących ze względu na płeć przepisów dotyczących stanu spoczynku. Stwierdziła, że wydaje się, że Polska nie akceptuje istnienia wspólnych europejskich wartości, które muszą być przestrzegane.

Dodała, że nie ma już gwarancji, że stanowione w Polsce przepisy będą zgodne z polską Konstytucją. „Ostatnie zmiany w Polsce były tak szkodliwe dla rządów prawa, że Trybunał [Sprawiedliwości UE] musi stwierdzić, że naruszono wspólną wartość rządów prawa i demokrację w Polsce”. W Polsce „podstawowe wartości, takie jak niezawisłość sądownictwa i poszanowanie konstytucji, nie są już respektowane, (…) system sprawiedliwości już nie funkcjonuje w ramach rządów prawa”. Tym samym uznała, że w Polsce jest zagrożona praworządność i demokracja, a to podważa wzajemne zaufanie, niezbędne do wykonywania Europejskich Nakazów Aresztowania.

Rozstrzygnięcie sprawy zostało wstrzy­mane do czasu rozpoznania pytania prawnego skierowanego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Sprawę w szczegółach opisał dziennik „Irish Times”1 oraz media polskie.

(IS)

1 Opis sprawy dostępny na: https://www.irishtimes.com/news/crime-and-law/courts/high-court/high-court-judge-seeks-eu-ruling-on-effect-of-polish-law-changes-1.3424530.

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Sprawy bieżące | Skomentuj

Oddalenie skarg kasacyjnych w sprawach dotyczących postanowień Prezydenta RP odmawiających nominacji sędziowskich. Skarga do ETPC w Strasburgu

W dniu 7.12.2017 r. NSA w sprawach I OSK 857/17 oraz I OSK 858/17 oddalił skargi kasacyjne od postanowień WSA w Warszawie z 29.12.2016 r. w sprawie II SA/Wa 1652/16 oraz z 30.12.2016 r. w sprawie II SA/Wa 1675/16, którymi odrzucono skargi na postanowienia Prezydenta RP w przedmiocie odmowy powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Naczelny Sąd ­Administracyjny stwierdził, że zaskarżone postanowienia Prezydenta RP nie podlegają kontroli sądów administracyjnych.

Trzech spośród niepowołanych sędziów postanowiło złożyć skargi do ETPC w Strasburgu. Jak poinformował media ich pełnomocnik, w skardze do ETPC stwierdzają, że przez to, w jaki sposób orzekł NSA, zostali pozbawieni prawa do rzetelnego procesu, które jest gwarantowane w art. 6 ust. 1 Europejskiej konwencji praw człowieka. Skarżący zarzucają państwu polskiemu, iż dostęp do sądu był nieskuteczny, gdyż sądy odmówiły rozpatrzenia i merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Tym samym, nie zapewniono kontroli postanowienia Prezydenta RP o odmowie powołania skarżących na stanowiska sędziowskie. Skarżący zostali pozbawieni prawa do odwołania się do sądu, gdy tymczasem funkcją sądów administracyjnych w ustroju państwa polskiego jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez kontrolę zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Kolejny zarzut dotyczy braku poszanowania rządów prawa. Skarżący uważają, że Prezydent, podejmując decyzję w ich sprawie, nie zastosował się do zasad konstytucyjnych. Na skutek tego doszło do błędnego przekonania, że głowa państwa może dowolnie korzystać z prerogatywy do powoływania sędziów i nie jest związana przesłankami nominacji, procedurą nominacji ani zasadą legalizmu. Takie działanie uderza w niezawisłość i bezstronność sędziowską i prowadzi do sytuacji, w której wyłącznie Prezydent – w sposób całkowicie arbitralny – decyduje, kogo nominować na stanowiska sędziowskie. Skarżący wskazują również m.in. na naruszenie art. 13 konwencji poprzez brak poszanowania prawa do skutecznego środka odwoławczego. Uznano bowiem, że postanowienie Prezydenta o odmowie nominacji nie może być zakwalifikowane jako akt, od którego można się odwołać. Zdaniem skarżących, akty urzędowe wydawane przez głowę państwa w zakresie, w jakim dotykają sfery indywidualnych jednostek poprzez władcze rozstrzyganie o ich prawach i obowiązkach, podlegają kognicji sądów administracyjnych.

(IS, DGP1)

1 Źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/arty­ku­ly/1102685,etpc-sedziowie-ida-do-strasburga.html

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Sprawy bieżące | Skomentuj

Dzień Edukacji Prawnej 15.3.2018 r.

W marcu 2018 r. obchodzono po raz drugi Dzień Edukacji Prawnej, którego inicjatorem jest Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” (SSPI), a współorganizatorem Fundacja Edukacji Prawnej „Iustitia” (FEPI)1. Celem przedsięwzięcia jest promocja wiedzy prawnej, rozbudzenie zainteresowania obywateli tematyką prawa, a przede wszystkim przybliżenie instytucji wymiaru sprawiedliwości. Adresatem wydarzeń organizowanych przez poszczególne sądy oraz oddziały Stowarzyszenia „Iustitia” były zazwyczaj dzieci i młodzież, ale także dorośli mogli znaleźć ciekawe propozycje. W wielu sądach odbyły się spotkania z sędziami, radcami prawnymi i adwokatami, symulacje rozpraw, wykłady i dyskusje na temat zagadnień prawnych oraz instytucji wymiaru sprawiedliwości, pokazy mediacji, konkursy krasomówcze i artystyczne, debaty oksfordzkie. Został m.in. ogłoszony konkurs skierowany do młodzieży, który zostanie rozstrzygnięty w Dzień Wymiaru Sprawiedliwości 23.5.2018 r. Dzień Edukacji Prawnej był też okazją do podsumowania działań wcześniej prowadzonych przez środowisko sędziowskie oraz rozważenia planów na przyszłość.

Partnerami działań były w tym roku: Wolters Kluwer Polska, Fundacja Court Watch Polska oraz Fundacja ProPublika, które wzbogaciły ofertę interesujących wydarzeń edukacyjnych.

Uczestnicy spotkań w wybranych sądach mieli możliwość udziału w grze planszowej „Prawopolis”, przygotowanej i prowadzonej przez wolontariuszy i pracowników Fundacji Court Watch Polska.

W dniach poprzedzających Dzień Edukacji Prawnej, Fundacja ProPublika wraz z Fundacją ELEMENTARZ oraz Stowarzyszeniem „Iustitia”, rozpoczęły realizację projektu edukacji obywatelskiej pt. „Po co nam sądy?”, w ramach którego sędziowie przeprowadzili spotkania edukacyjne dla uczniów szkół podstawowych na terenie pięciu województw, przekazując im podstawową wiedzę na temat prawa oraz wymiaru sprawiedliwości. W kolejnym kroku projektu uczniowie odwiedzą pobliskie sądy, uczestnicząc w inscenizacjach rozpraw oraz zwiedzając gmachy sądowe. W ramach projektu przeprowadzone będą dwa konkursy tematyczne – plastyczny oraz literacki.

W organizację Dnia Edukacji Prawnej włączyło się także największe wydawnictwo prawnicze Wolters Kluwer Polska, które na co dzień podejmuje działania upowszechniające wiedzę prawną zarówno wśród prawników, jak też specjalistów różnych dziedzin. Od 12 marca, z okazji Dnia Edukacji Prawnej na stronie www.lex.pl prezentowany był cykl artykułów „Bliżej prawa”, podejmujących tematy prawne interesujące obywateli, takie m.in. jak: formalności związane z rekrutacją do przedszkoli, rozwód a prawo do dzieci, firma w domu, spadki i darowizny, prawo pracy – nowości, formalności przy sprzedaży mieszkania, jak postępować przy egzekucji komorniczej i wiele innych. 15 marca odbyły się webinary przybliżające tematykę uprawnień rodzicielskich oraz prowadzenia firmy w domu. Ponadto udostępniono nagrania lekcji prawa dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych do wykorzystania na zajęciach WOS-u.

(IS)

1 Szczegółowy program wydarzeń dostępny na: http://www.iustitia.pl/dzien-edukacji-praw­nej/ 2149-dzien-edukacji-prawnej-2018-kalendarz-wydarzen

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Sprawy bieżące | Skomentuj

Stanowisko Stowarzyszenia wobec wypowiedzi Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego dotyczących zmian w polskim sądownictwie

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” odniosło się do nieprawdziwych twierdzeń Prezesa Rady Ministrów dotyczących polskiego sądownictwa, opublikowanych 13.12.2017 r. w amerykańskim tygodniku Washington ­Examiner. Stowarzyszenie stwierdziło, że wbrew słowom Premiera, przez ostatnie 27 lat wymiar sprawiedliwości w Polsce rozwijał się w ramach porządku prawnego opartego na wartościach demokratycznych. Stał w pełnej zgodzie ze standardami europejskimi i stanowił część sądownictwa europejskiego. Sądownictwo funkcjonowało odrębnie od pozostałych władz, bez nacisku polityków czy wpływu byłego systemu komunistycznego. W 1990 r. wszyscy sędziowie SN zostali poddani procedurze weryfikacyjnej, większość z nich została usunięta i zastąpiona nowym pokoleniem prawników wybranych ze względu na wiedzę i umiejętności. Na początku lat 90. sędziowie sądów powszechnych, którzy brali udział w politycznych procesach opozycji, naruszali prawo albo przekroczyli swe uprawnienia w indywidualnych przypadkach, również zostali usunięci z zawodu. Co więcej, olbrzymia większość sędziów, którzy zaczęli swoją karierę przed 1989 r., jest już na emeryturze. Zdecydowana większość obecnie orzekających sędziów rozpoczęła swoją służbę już w wolnej Polsce. Statystyki z 2013 r. wskazywały, że polski sędzia w sądzie rejonowym miał średnio 35–40 lat, a w sądzie okręgowym 40–50 lat. Ostatnie dane pokazują, że średni wiek sędziego w sądzie rejonowym to 44 lata, a w sądzie okręgowym 50 lat.

Z kolei 10.1.2018 r., Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z dziennikarzami mediów zagranicznych. Na spotkaniu dziennikarzom przekazano wcześniej przygotowane i wydrukowane informacje odnoszące się do tzw. „reformy wymiaru sprawiedliwości”. Premier wygłosił też kilka opinii na ten temat.

Stowarzyszenie odniosło się do nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych przez Premiera Mateusza Morawieckiego1. Podobnie do twierdzeń Mateusza Morawieckiego odniósł się Sąd Najwyższy2.

(IS)

1 Odpowiedzi dostępne na: http://www.iustitia.pl/1990-statmm; http://www.iustitia.pl/infor­ma­cje/2064-polemika-stowarzyszenia-sedziow-polski-iustitia-z-wypowiedziami-premiera-mateusza-morawieckiego-na-spotkaniu-z-zagranicznymi-korespondentami-w-dniu-10-01-2018; http://www.iustitia.pl/informacje/2063-w-zwiazku-z-informacjami-rozpowszechnianymi-za-granica-przez-prezesa-rady-ministrow-mateusza-morawieckiego

2 Oświadczenie SN dostępne na: http://www.iustitia.pl/informacje/2057-oswiadczenie-rzecznika-sn-w-sprawie-dokumentu-przekazywanego-przez-premiera-mateusza-morawieckiego

Opublikowano IUSTITIA 4(30)/2017, Sprawy bieżące | Skomentuj