SSP „Iustitia” o projekcie zmian w ustawie o KRS

SSP „Iustitia” przedstawiło stanowisko dotyczące projektu zmian w ustawie z 12.5.2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa1 przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

W szczegółowej opinii Stowarzyszenie poparło projektowaną demokratyzację zasad wyboru przedstawicieli sędziów sądów powszechnych w KRS, zgłaszając jednak wątpliwości co do sposobu określania okręgów wyborczych. Zdaniem Stowarzyszenia należy rozważyć inne możliwości ich ukształtowania, np. powiązanie okręgu wyborczego z obszarem apelacji.

Pozytywnie oceniono zakaz łączenia funkcji prezesa lub wiceprezesa sądu z członkostwem w Radzie. Z negatywną oceną spotkała się propozycja prowadząca do przyznania Prezydentowi prawa oceny kandydatów i dokonania wyboru sędziego spośród co najmniej dwóch osób wskazanych przez KRS. Według Konstytucji RP Prezydentowi powierzono akt powołania sędziego. Procedura oceny osób zgłaszających się na wolne stanowiska sędziowskie jest szczegółowo unormowana w przepisach KrRadSądU. Pozwala ona na dokonanie przez Radę wszechstronnej, merytorycznej oceny, wybór najlepszego kandydata i zredukowanie błędów w tym zakresie. Dodatkowym zabezpieczeniem jest możliwość odwołania się od uchwały Rady do Sądu Najwyższego. Prezydenta w takie narzędzia oceny nie wyposażono. Według opinii projektowane rozwiązanie w sposób ewidentny narusza zasadę trójpodziału władz, dając Prezydentowi prawo do ingerencji w funkcjonowanie władzy sądowniczej w znacznie większym zakresie, niż wynika to z Konstytucji RP. Rodzi to obawy, że motywy mianowania sędziów (a także ich awansowania na wyższe stanowiska) nie będą miały wyłącznie merytorycznego charakteru.

Negatywnie oceniono także propozycję wygaszenia kadencji obecnych, wybranych spośród sędziów członków Rady, jako sprzeczną z art. 187 ust. 3 Konstytucji RP. W związku z upływem kadencji członków KRS w różnych terminach, co praktycznie uniemożliwia przeprowadzenie jednoczesnych wyborów we wszystkich okręgach wyborczych, zaproponowano dwa rozwiązania alternatywne:

1)   przeprowadzenie wyborów (na zasadzie większości zwykłej) w jednym okręgu wyborczym obejmującym teren całej Polski, w miarę wygasania mandatów obecnych członków KRS;

2)   przyjęcie, że najpóźniej wygasający mandat, obsadzony przez sędziego Krzysztofa Wojtaszka z Sądu Okręgowego w Lublinie, jest przypisany do okręgu wyborczego obejmującego ten sąd; wybory w tym okręgu miałyby się odbyć w 2020 r.; w pozostałych okręgach wyborczych – w 2018 r.

Więcej na stronie internetowej www.iustitia.pl.

(MK)

1 Dz.U. Nr 126, poz. 714 ze zm.; dalej jako: ­KrRadSądU.

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Sprawy bieżące | Skomentuj

List Zbigniewa Ziobry do Sędziów Trybunału Konstytucyjnego z 5.4.2016 r.

Prokurator Generalny Zbigniew ­Ziobro w liście z 5.4.2016 r. skierowanym do Andrzeja Rzeplińskiego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego poinformował, że nie może brać udziału w rozprawach Trybunału. Stwierdził, że jakiekolwiek próby działania Trybunału Konstytucyjnego poza konstytucyjnym i ustawowym porządkiem prawnym nie zyskają legitymizacji w postaci udziału w nich Prokuratora Generalnego. Mogą natomiast stać się przedmiotem podjętej przez niego kontroli przestrzegania prawa.

W państwie prawa szanującym zasadę trójpodziału władzy taka rzecz nie powinna się zdarzyć – w ten sposób ostatnie zdanie listu skomentował dla PAP prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Krystian Markiewicz.

Ostatecznie wypowiedź ta stała się przyczyną podjęcia przez Zarząd SSP „Iustitia” uchwały z 7.4.2016 r., zgodnie z którą podważanie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego ostatecznego charakteru rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego oraz odmowa uczestnictwa w rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym pozostają w sprzeczności z ciążącym na nim ustawowym obowiązkiem najwyższej dbałości o przestrzeganie porządku prawnego Rzeczpospolitej Polskiej. Zapowiedź możliwości podjęcia przez Prokuratora Generalnego jakichkolwiek działań wobec sędziów w związku z wydaniem orzeczeń niezgodnych z oczekiwaniem strony postępowania narusza niezbywalne prawo wszystkich obywateli do niezależnego sądownictwa. Więcej na stronie internetowej www.iustitia.pl.

(MK)

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Sprawy bieżące | Skomentuj

Sprawozdanie z konferencji „(Nie) świadomość prawna Polaków” (Warszawa, 7.3.2016 r.)

W dniu 7.3.2016 r. w Gmachu Sądu Najwyższego w Warszawie odbyła się konferencja pt. „(Nie)świadomość prawna Polaków”, zorganizowana przez Redakcję Kwartalnika „Iustitia” i Wydawnictwo C.H.Beck, we współpracy z Katedrą Postępowania Cywilnego WPiA Uniwersytetu Śląskiego oraz Wydziałem Psychologii Uniwersytetu Śląskiego. Patronat nad nią objęli I Prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf oraz Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar. Patronatu medialnego udzielił „Dziennik Gazeta Prawna”.

Celem konferencji było zaprezentowanie oraz analiza wyników badań poziomu świadomości prawnej Polaków, jakie zostały przeprowadzone we współpracy z Ogólnopolskim Panelem Badawczym Ariadna. W konferencji wzięli udział zarówno sędziowie, przedstawiciele pozostałych zawodów prawniczych, jak i naukowcy zajmujący się problematyką wymiaru sprawiedliwości i edukacji prawnej.

Konferencję otworzyli Wojciech Bierwiczonek (Dyrektor Wydawnictwa C.H.Beck) oraz moderator wydarzenia dr hab. SSO Krystian Markiewicz (Redaktor Naczelny Kwartalnika SPP „Iustitia”). Po nich głos zabrała prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf (I Prezes Sądu Najwyższego) wskazując na potrzebę poszukania nowych sposobów przekazywania społeczeństwu rzetelnej informacji prawnej. Pani Prezes podkreśliła, że znaczący wpływ na edukację prawną ma również wciąż negatywna opinia Polaków o funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości. W imieniu współorganizatorów uczestników przywitała także prof. dr hab. Dominika Maison (Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego).

Wystąpienie inauguracyjne wygłoszone przez dr. Tomasza Barana (Uniwersytet Warszawski) poświęcone zostało przedstawieniu wyników badań dotyczących wizerunku wymiaru sprawiedliwości i wiedzy prawnej Polaków. Z badań tych wynika, że instytucje związane z wymiarem sprawiedliwości (w tym m.in. Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny czy Naczelny Sąd ­Administracyjny) nie budzą wystarczającego zaufania wśród społeczeństwa. W opinii respondentów w sądach panuje nadmierna biurokracja, a sam wymiar sprawiedliwości nie jest wystarczająco wydajny. Rzadziej natomiast wskazywano, że sądy są obiektywne, dobrze zorganizowane czy niezaangażowane politycznie. Druga część badania wykazała, że najczęstszym źródłem wiedzy Polaków na temat sądów powszechnych jest telewizja, osobiste doświadczenia oraz serwisy internetowe. Podsumowując, prelegent podkreślił, że środowiska prawnicze powinny stworzyć jednolitą naprawczą strategię komunikacyjną, obejmując nią przede wszystkim Internet oraz media społecznościowe.

Następnie, zagadnienie rozpadu społecznego będącego efektem sporu o Trybunał Konstytucyjny zaprezentował dr hab. Norbert Maliszewski (Uniwersytet Warszawski). Referent zwrócił uwagę, że spór ten wpłynął w sposób negatywny na ocenę nie tylko Trybunału, ale całego wymiaru sprawiedliwości. Na zakończenie dr Maliszewski wskazał na coraz częstsze dążenie Polaków do kompromisu nawet w tak kontrowersyjnych kwestiach.

Referat na temat potrzeby edukacji prawnej i jej wpływie na funkcjonowanie państwa, gospodarki i życia społecznego przedstawił dr hab. Przemysław Polański (Wydawnictwo C.H.Beck, Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie). Podkreślił on, że jednym z głównych problemów jest unikanie prawa przez Polaków, co w rezultacie prowadzi do piętrzenia się ich problemów prawnych, a tym samym coraz większej niechęci do wymiaru sprawiedliwości. Jako potencjalne źródła niskiej inflacji prawa i świadomości prawnej Polaków prelegent wskazał: obszerność regulacji, częstotliwość zmian, ilość obowiązujących przepisów oraz ich przejrzystość, kompletność regulacji, przestarzałość regulacji, niejasny język prawniczy oraz dostęp do informacji prawnej.

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Konferencje i szkolenia | Skomentuj

Kilka słów na początek kadencji

Drodzy Iusticjanie, Koleżanki i Koledzy,

Rozpoczęła się nowa kadencja zarządu, którego miałem zaszczyt zostać prezesem. Jestem zdania, że tak jak Stowarzyszeniu, także sądownictwu nie jest potrzebna rewolucja. Nie wszyscy jednak podzielają tę opinię podejmując prace legislacyjne w zakresie szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości. Projektodawcy mają prawo do wprowadzania zmian, my zaś mamy obowiązek dbania o poszanowanie zasad niezależności sądów i niezawisłości sędziów oraz przestrzegania trójpodziału władzy.

Obowiązkiem zarządu Stowarzyszenia, w tym prezesa, jest efektywne koordynowanie działań „Iustitii” zgodne z kierunkami, które wytyczają uchwały Zebrań Delegatów. Praktycznie od pierwszych godzin po wyborze przystąpiliśmy do ich realizacji. Działają już zespoły problemowe: ds. Organizacji Sądownictwa, Prawa Cywilnego, Prawa Karnego, Międzynarodowych, Szkoleń, Edukacji Prawnej, Statutu, Pozasądowego Rozwiązywania Sporów (ADR), Monitorowania Postępowań Dyscyplinarnych i Immunitetowych oraz Informacyjny. Cieszymy się, że tyle osób podjęło współpracę. Jest nam też bardzo miło, że do „Iustitii” dołączają nowi członkowie. Zachęcamy każdego, kto chciałby włączyć się w prace zespołów, do zgłaszania się na adresy podane na stronie „Iustitii”. Pracy obecnie nie brakuje, co związane jest ze wzmożoną aktywnością legislacyjną, w tym głównie Ministerstwa Sprawiedliwości. Dlatego już teraz składam szczególnie podziękowania pierwszym trzem zespołom oraz zespołowi informacyjnemu, który dba o profesjonalne przekazywanie wiadomości naszemu środowisku oraz mediom.

Zgodnie z zapowiedzią złożoną podczas zebrania delegatów w Ołtarzewie, zintensyfikowane zostały rozmowy z naszymi partnerami, którym równie mocno zależy na ochronie prawnej i demokratycznym państwie prawa. Są to inne stowarzyszenia sędziowskie, Krajowa Rada Sądownictwa, Rzecznik Praw Obywatelskich, Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury. Dbamy o dobre i merytoryczne relacje z Sądem Najwyższym, który jest jednym z fundamentów wymiaru sprawiedliwości. Dynamizujemy prace w ramach Porozumienia Samorządów Zawodowych i Stowarzyszeń Prawniczych. Mamy nadzieję, że wzajemne, częste kontakty przyniosą pożądane efekty.

Szanowni Państwo, chcemy budować jak najlepszy i bliski kontakt ze wszystkimi sędziami. Tematów do rozmów nie brakuje. Wszystkim nam przecież zależy na zagwarantowaniu każdemu prawa do sądu – do sądu niezależnego, w którym orzekają sędziowie niezawiśli, w warunkach gwarantujących jak najlepszy poziom obsługi dla podsądnych. Zależy nam na tym, aby obywatele byli w możliwie jak największym stopniu świadomi swoich praw i obowiązków, co z kolei łączy się z edukacją prawną. Nie mamy wątpliwości, że taki obywatel będzie w większym stopniu rozumiał naszą sytuację i wagę niezależności i apolityczności. Mamy też nadzieję na istotne zwiększenie udziału zawodu sędziego w życiu publicznym.

To tylko wybrane zagadnienia, co do których chcielibyśmy prowadzić aktywności i prowokować do dyskusji. O wszelkich wydarzeniach z tym związanych będziemy informować.

Na koniec proszę przyjąć najlepsze życzenia z okazji Dnia Wymiaru Sprawiedliwości. Pamiętajmy o tych, którzy jak Giovanni Falcone nie wahali się ryzykować życia w imię dobra publicznego i sprawiedliwości. Wspomnijmy polskich sędziów, Prezesów Sądu Najwyższego. Władysława Seydę i Stanisława Rudnickiego, którzy przez swoją bezkompromisowość w walce o niezawisłość i niezależność stracili urzędy. „Warto być przyzwoitym”. A historia przypomina, że Sędzia Stanisław Rudnicki „Na fali przemian po 1989 r. wrócił triumfalnie do Sądu Najwyższego i został Prezesem Sądu Najwyższego kierującym pracami Izby Cywilnej. Wprowadził atmosferę wzajemnej życzliwości oraz koleżeńskiej współpracy, ale i szczególnej odpowiedzialności za ukształtowanie właściwej wykładni ustawodawstwa sprzed 1989 r. oraz orzekanie w sposób, w którym aksjologia okazała się znowu ważna i potrzebna1. Obecna I Prezes SN prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf w przemówieniu z okazji Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego w dniu 20.4.2016 r. w związku z kryzysem konstytucyjnym pisała: „Chciałabym prosić wszystkich polskich sędziów, aby mieli odwagę. Dzisiaj nie są oni jedynie »ustami ustawy«, lecz – powiem to bez cienia patosu i przesady – depozytariuszami wartości polskiej demokracji, a przy tym piastunami władzy publicznej. Tylko od nich zależy, czy polscy obywatele docenią wagę podziału władz oraz obowiązywania i przestrzegania prawa. Sędziowie muszą cierpliwie tłumaczyć zawiłości prawa i przez coraz lepsze uzasadnianie orzeczeń przybliżać Konstytucję obywatelom”.

W nawiązaniu do postaw tych wybitnych prawników życzę Państwu optymizmu, cierpliwości, pracy w warunkach wzajemnej życzliwości i orzekania na podstawie dobrego i stabilnego prawa. Wierzę głęboko, że nie zawiedziemy i sprostamy pokładanym w nas nadziejom.

Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”

Krystian Markiewicz

 

1 Wspomnienie o Stanisławie Rudnickim autorstwa Prezesa SN prof. dr hab. T. Erecińskiego, dostępne na: http://www.sn.pl/promemoria/osoby/SitePages/SRudnicki.aspx

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Na dobry początek | Skomentuj

Zero tolerancji dla nieprawidłowości
z Rafałem Fronczkiem,
Prezesem Krajowej Rady Komorniczej
rozmawiają

Krystian Markiewicz, Bartłomiej Przymusiński: Strona KRK na Facebooku nosi intrygujący tytuł „Komornik nie zabiera. Komornik oddaje”. Jak to rozumieć?

Rafał Fronczek: To zdanie w syntetycznej formie oddaje rolę komornika sądowego i istotę egzekucji sądowej w naszym systemie prawno-gospodarczym. Między innymi takim przekazem chcemy uświadomić rzecz oczywistą dla prawników, ale już niestety nie tak oczywistą dla dużej części społeczeństwa, że komornik nie podejmuje działań według własnego uznania wymierzonych w dłużnika, ale jego zadaniem jest odzyskanie od dłużnika, który nie realizuje swoich obowiązków tego, co jest należne wierzycielowi, działa na wniosek wierzyciela w oparciu o tytuł wykonawczy przeciwko dłużnikowi. Przypominamy, że to dzięki naszym działaniom miliardy złotych wracają każdego roku do wierzycieli, że dzięki naszym działaniom uprawnieni otrzymują alimenty, pracownicy zaległe wynagrodzenia, a przedsiębiorcy nie muszą ogłaszać upadłości. Przecież skuteczna egzekucja daje poczucie sensu wysiłku sędziów i komorników. Dlaczego nie przebija się do społeczeństwa informacja o tych skutecznych działaniach, które powinny podnosić poziom społecznego zaufania i sympatii? Bowiem najczęściej newsem staje się zła, a nie dobra wiadomość. Oczywiście rolą mediów jest piętnowanie nieprawidłowości, ale też nie powinno być tak, że obraz danej grupy zawodowej w społeczeństwie kształtują wyłącznie zdarzające się przecież przedstawicielom każdej profesji nieprawidłowości.
[hidepost]

K.M., B.P.: Komornicy i sędziowie nie mają najlepszych notowań w społeczeństwie. Poziom zaufania społecznego do naszych zawodów jest niski, w każdym razie niższy od tego, jakiego oczekujemy. Co zrobić, żeby to zmienić, żeby nie utrwalił się wizerunek komornika zabierającego traktor i sędziego odbierającego biednym rodzinom dzieci? Jakie działania podejmują komornicy i czy są one skuteczne?

R.F.: Istotnie mamy problem z zaufaniem społecznym. Zjawisko to obserwujemy zresztą w różnych krajach europejskich. W przypadku komorników wynika to zarówno ze specyfiki zawodu, jak i nagłośnionych w mediach spraw, które zbulwersowały nie tylko opinię publiczną, ale i środowisko komorników sądowych. Komornik to najmłodszy zawód prawniczy, który nadal jest w trakcie budowania swojego etosu. Nasza grupa zawodowa musi konsekwentnie, w myśl zasady „zero tolerancji dla nieprawidłowości”, wyciągać nawet najdalej idące konsekwencje wobec tych, którzy naruszają przepisy prawa. To jedyna skuteczna recepta na przypadłość złego wizerunku i staramy się ją realizować. Na przestrzeni ostatnich 5 lat wzrosła jedenastokrotnie liczba postępowań dyscyplinarnych wszczynanych przez organy samorządu komorniczego, w ubiegłym roku komisja dyscyplinarna orzekła w trzech przypadkach najwyższą karę wydalenia ze służby komorniczej, a już w tym roku w dwóch. Od wielu lat zabiegaliśmy o wprowadzenie do ustawy z 9.8.1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji1 instytucji rzecznika dyscyplinarnego, co się wreszcie udało. Znacząco usprawni to postępowania dyscyplinarne, a tym samym proces naprawczy. To oczywiście nie zbuduje zaufania do całego środowiska komorników rzetelnie pełniącego swoją służbę tak szybko jakbyśmy chcieli, bo jak wiadomo twarz traci się szybko, a odzyskuje powoli, ale to jeden z kroków do budowania zaufania społecznego. Musi jednocześnie zostać wzmocniony nadzór administracyjny – popełniono bowiem błąd, na który zwracaliśmy uwagę w czasie prac legislacyjnych nad deregulacją zawodów – uwolniono dostęp do zawodu przy jednoczesnym zliberalizowaniu nadzoru administracyjnego. Konieczne jest też wzmocnienie nadzoru judykacyjnego. To przestrzeń wspólna dla zintensyfikowania wysiłków sędziów i komorników. Duży nacisk kładziemy na podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez komorników i asesorów, ale potrzebne będzie stworzenie lepszych mechanizmów motywujących. I wreszcie angażujemy się w różnego rodzaju działania edukacyjne podnoszące świadomość prawną, co ma na celu umożliwienie zrozumienia naszej pracy oraz społecznej i systemowej pozycji zawodu komornika. Należy też wspólnie zastanowić się nad porządkiem rekrutacji do zawodów prawniczych, w tym przede wszystkim do zawodu komornika. W przypadku każdej grupy zawodowej warto pokusić się o wysiłek poznania mechanizmów rządzących mediami i współpracować po partnersku i aktywnie z dziennikarzami nie czekając na „złego newsa”. Jestem przekonany, że suma tych działań w dłuższej perspektywie pozwoli osiągnąć sukces w budowaniu zaufania społecznego.

K.M., B.P.: Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego z 10.7.2015 r.2, która wchodzi w życie 8.9.2016 r., poszerzyła znacznie zakres kompetencji referendarzy sądowych w postępowaniu egzekucyjnym. Czy w środowisku komorniczym są wyrażane w tym zakresie jakieś obawy, czy wątpliwości?

R.F.: Tak, wyrażaliśmy wątpliwości w tym zakresie w toku procesu legislacyjnego. Zresztą obawy co do tak daleko idących zmian wyrażało również SPP „Iustitia”, Sąd Najwyższy czy Związek Banków Polskich. Referendarze sądowi będą uprawnieni do wykonywania niemal wszystkich czynności zastrzeżonych dla sądu, a więc rozstrzygania skarg na czynności komorników, nadzorowania licytacji nieruchomości, udzielania przybicia i przysądzania własności, czy też rozpoznawania zarzutów na plan podziału. Sprawy egzekucyjne wbrew pozorom nie są proste, wymagają dość niszowej wiedzy i doświadczenia, które przychodzi z czasem, dlatego przyjęte rozwiązanie, szczególnie w początkowym okresie funkcjonowania, może powodować poważane problemy. W naszej ocenie, zmiany powinny pójść w odwrotnym kierunku – potrzebne jest wprowadzenie instytucji sędziego egzekucyjnego, co umożliwiłoby sprawowanie bardziej efektywnego nadzoru judykacyjnego nad czynnościami komorników.

K.M., B.P.: Jak komornicy oceniają zmiany polegające na przyjęciu, że skargi wnosi się bezpośrednio do komorników, oraz iż to komornicy sporządzają plany podziału sum uzyskanych z egzekucji z nieruchomości? Czy jesteście Państwo przygotowani na te zmiany?

R.F.: To zmiany, które były postulowane przez nasze środowisko. Wnoszenie skargi za pośrednictwem komornika nie niesie ze sobą żadnego ryzyka, natomiast usprawni postępowanie, odciąży sądy i wprowadzi pewność co do prawomocności czynności komornika. Podobnie jest z planem podziału – w przypadku egzekucji z nieruchomości komornicy sporządzają projekty, a sąd je zatwierdza lub wprowadza zmiany. Zmiana usprawni postępowanie bez nadmiernego ryzyka dla uczestników postępowania, bo przecież przeciwko planowi podziału można wnosić zarzuty, więc kontrola sądowa będzie zagwarantowana. Proponowaliśmy nawet dalej idące zmiany i odejście od modelu sądowo-komorniczego na rzecz komorniczego przy efektywnym nadzorze judykacyjnym. W projekcie założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw z 2012 r.3 przewidziano poważniejsze zmiany w ­egzekucji z nieruchomości niż uchwalone w ustawie. Projekt zakładał mianowicie, że wszystkie czynności w toku egzekucji z nieruchomości będą wykonywać komornicy sądowi. Takie rozwiązanie miało przyczynić się do przyspieszenia postępowania egzekucyjnego oraz odciążenia sądów. Ale pojawiły się wątpliwości wskazujące na wagę orzeczeń w przedmiocie udzielenia przybicia nieruchomości oraz przysądzenia własności nieruchomości. Ostatecznie te propozycje zostały wycofane z projektu. Muszę podkreślić, że jest to jednak wyraźna niekonsekwencja ustawodawcy, albowiem takie kompetencje mają obecnie naczelnicy urzędów skarbowych.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Ważne pytania | Skomentuj

Wizerunek wymiaru sprawiedliwości w Polsce

Z inicjatywy Kwartalnika SSP „Iustitia” i Śląskiego Oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, agencja badawcza Maison&Partners we współpracy z Warsaw Enterprise Institute przeprowadziła ogólnopolskie badanie świadomości prawnej oraz postrzegania instytucji reprezentujących wymiar sprawiedliwości na tle innych instytucji i urzędów publicznych w Polsce. Badanie zostało zrealizowane w dniach 29.1.–1.2.2016 r. na panelu Ariadna metodą CAWI. Zastosowano próbę losowo-kwotową liczącą N=1108 osób, gdzie kwoty zostały dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.
[hidepost]

Na początku zaprezentowano badanym listę 28 różnych instytucji i urzędów publicznych prosząc o zaznaczenie tych, którym ufają najbardziej. Jak pokazuje poniższy wykres (Ryc. 1), liderami rankingu okazały się Straż Pożarna (65%), Wojsko (35%) i Pogotowie ratunkowe (31%). Instytucje związane z wymiarem sprawiedliwość zajęły znacznie dalsze pozycje, dużo niższe niż Policja (23%) – Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny wskazało po 11% badanych, a pozostałe nie przekroczyły 4%.

Ryc. 1. Którym urzędom lub instytucjom publicznym w Polsce ufasz najbardziej?

 

Analogicznych wyników dostarczyła szczegółowa ocena, gdzie badani wyrażali swoje zaufanie w odniesieniu do każdej instytucji na skali (Ryc. 2).

Ryc. 2. Na ile ufasz lub nie ufasz podanym poniżej urzędom i instytucjom publicznym w Polsce?

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Konferencja „Iustitii” | Skomentuj

Rozłam społeczny jako skutek sporu o Trybunał Konstytucyjny

W grudniowym sondażu przeprowadzonym we współpracy Kwartalnika SSP „Iustitia” i serwisu tajnikipolityki.pl na panelu badawczym Ariadna 80% ­badanych Polaków deklarowało, że zna sprawę sporu o Trybunał Konstytucyjny. Dla 51% kwestia była ważna, dla pozostałych (49%) nie była istotna. Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego nie był łatwy do zrozumienia dla większości społeczeństwa.
[hidepost]
Co więcej, badani nie byli w stanie rozsądzić, kto ma w nim rację (aż 40%). Ten sam odsetek przyznawał słuszność opozycji (19,9%), PiS (19,6%) i twierdził, że żadna ze stron nie ma racji (19,2%); (pomiar: 4–8.12.2015 r.). Wielu komentatorów nie mogło zrozumieć, że ten rzekomo mało zrozumiały, nieistotny dla przeciętnego Kowalskiego spór o wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, mógł mieć ważne konsekwencje społeczne. Skutki tego nadal trwającego kryzysu były zaś doniosłe i to na wielu
poziomach.

Pierwszy wymiar negatywnych skutków zamieszania wokół TK jest polityczny. Opozycja po wyborach była w rozsypce, a PiS mogło poszerzać swój elektorat. Tak się nie stało. Po niemal 100 dniach rządu, PiS nie ugruntowało zaufania w społeczeństwie, a partia Jarosława Kaczyńskiego postrzegana jest przez krytyków jako ugrupowanie, które narusza standardy demokracji. Na przestrzeni trwającego kryzysu konstytucyjnego niezmiennie ok. 50% badanych zarzuca rządowi działania sprzeczne z demokracją, przeciwnego zdania jest obecnie 34%; pomiar realizowano wielokrotnie (ryc. 1).

Ryc. 1. Czy Twoim zdaniem rząd Zjednoczonej Prawicy (PiS, SP, PR) realizując zmiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego narusza standardy demokracji?

Źródło: www.tajnikipolityki.pl

Chociaż część respondentów nie uważała sporu o Trybunał za ważny, być może nie rozumiejąc istoty i wagi sytuacji, to ogólnie wyborcy negatywnie oceniają dotychczasowe dokonania rządu PiS (ok 50% krytycznych ocen, 35% pozytywnych). Badani uważają, że nie ma zapowiadanej zmiany jakości rządzenia państwem. W porównaniu do i tak źle postrzeganego rządu PO–PSL, nadal trwa konflikt polityczny. Zamiast dbałości o instytucje publiczne jest klasyczna zmiana kadr (powyborcza miotła).

Negatywne sądy o PiS w sprawie TK (około 50% krytyków) przenoszą się na inne projekty partii. Respondenci ocenili negatywnie (50%) projekt ustawy regulującej stosowanie technik operacyjnych (m.in. w Internecie) przez służby i Policję. Pozytywnie oceniło go 29% badanych (8–11.1.2016 r.). Niemal połowa badanych (47%) negatywnie ocenia zmiany przeprowadzone przez PiS w mediach publicznych, co trzecia osoba (33%) pozytywnie (8–11.1.2016 r.). Podobne proporcje można zaobserwować dla projektu połączenia funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego (34% zwolenników, 40% przeciwników) (16–19.1.2016 r.). Nawet program 500 plus (500 zł na drugie i kolejne dziecko) podczas wyborów cieszący się aprobatą około 75% społeczeństwa był z czasem coraz gorzej postrzegany, tracił wiarygodność i był traktowany jako swoiste „przekupstwo za łamanie standardów”. Teraz ma mniej niż 50% zwolenników (19–21.2.2016 r.). Oceny programu nieco poprawiły się, gdy został przegłosowany przez Sejm RP, ale problemy polityczne PiS coraz bardziej przesłaniały obraz sytuacji społeczno-politycznej (w styczniu 43% postrzegało ją negatywnie, tylko 21% pozytywnie).
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Konferencja „Iustitii” | Skomentuj

Identyfikacja autorstwa anonimu: metodologia i aspekty praktyki sądowej w krajach anglosaskich

Wraz z gwałtownym rozwojem elektronicznych środków komunikacji, wymiana informacji coraz częściej odbywa się bez pozostawiania przez jednostki śladów biometrycznych. Dlatego tak istotny staje się dziś rozwój narzędzi i procedur związanych z identyfikacją autorów tekstów anonimowych w ramach lingwistyki kryminalistycznej. Niniejszy artykuł przedstawia kwestie związane z opiniowaniem o autorstwie dokumentów anonimowych w ramach lingwistyki kryminalistycznej. Wyjaśnia rozróżnienie metodologiczne między stylometrycznymi i stylistycznymi rodzajami metodologii, klasyfikuje problemy badawcze związane z analizą anonimów oraz przedstawia schemat epistologiczny, w ramach którego następuje formułowanie opinii. Zaprezentowane zostały również rozważania na temat dopuszczalności dowodów z opinii językoznawcy w sądach Anglii i Stanów Zjednoczonych.
[hidepost]

Wprowadzenie

O lingwistyce kryminalistycznej do niedawna mówiło się w Polsce niemal wyłącznie w kontekście badań pismoznawczych. Nie doczekała się ona przekrojowych opracowań stricte językoznawczych i w rezultacie cierpi na niedostatki metodologiczne i brak jednolitego aparatu pojęciowego, aby nie wspomnieć o niskim poziomie upowszechnienia potencjału kryminalistycznego dziedziny.

Taki stan rzeczy, w kontekscie umasowienia zapewniających często anonimowość środków komunikacji elektronicznej, oznacza konieczność zredefiniowania lingwistyki kryminalistycznej jako autonomicznej dziedziny nauk sądowych w Polsce. Ważnym krokiem w tym kierunku był przeglądowy artykuł J. Stawnickiej1. Niniejszy tekst przybliża z kolei możliwości identyfikacyjne śladu językowego w świetle najnowszych badań, a także metodologię stosowaną w opiniowaniu o autorstwie dokumentów anonimowych w krajach anglosaskich. O ile możliwość zastosowania w Polsce istniejących tam rozwiązań systemowych jest do pewnego stopnia ograniczona uwarunkowaniami natury prawnej, rozwiązania natury metodologicznej pozostają uniwersalne.

Lingwistyka kryminalistyczna jako dziedzina autonomiczna rozwija się w krajach anglosaskich od mniej więcej końca lat 80. ubiegłego stulecia. Z tego okresu pochodzą najwcześniejsze opisane w literaturze przykłady udziału biegłych językoznawców w postępowaniu dowodowym. W 1993 r. ukonstytuowało się Międzynarodowe Stowarzyszenie Lingwistów Kryminalistycznych, zaś rok później ukazał się pierwszy numer wydawanego do dziś w Wielkiej Brytanii periodyku stowarzyszenia. O licznych badaniach empirycznych nad aspektami komunikacji językowej w kontekstach kryminalnych można przeczytać w licznych podręcznikach akademickich i monografiach popularnonaukowych2. Wspomniane Międzynarodowe Stowarzyszenie Lingwistów Kryminalistycznych liczy dziś kilkuset członków, zaś możliwości dochodzeniowe i dowodowe oferowane przez lingwistykę kryminalistyczną są w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych czy Australii szeroko wykorzystywane przez organy ścigania i sądy. Sytuacja w Polsce jest o tyle ciekawa, że choć powstała tu jedna z pierwszych naukowych monografii3 na temat ustalania autorstwa anonimów na podstawie cech językowych, nie prowadzi się – poza nielicznymi wyjątkami – zakrojonych na szeroką skalę badań. Również praktyka sądowa nie wskazuje na wykorzystywanie całego potencjału dziedziny4, sprowadzając się głównie do wykorzystywania opinii językoznawców interpretujących semantycznie sporne treści. Tymczasem, jak zauważa M. Olszewska5, „na ogólną ilość 178 przestępstw podstawowych aż 51 może być popełnione wyłącznie z pomocą języka lub pisma (biorąc pod uwagę obecnie obowiązujący Kodeks karny)”.

Rodzaje analiz śladu językowego

Jeśli chodzi o typologię problemów właściwych sprawom, gdzie biegły ma do czynienia ze śladem językowym, praktyka sugeruje podział na trzy obszary: analizę w ramach zbioru zamkniętego, analizę w ramach zbioru otwartego oraz analizę bez materiału porównawczego. Zostaną one omówione kolejno poniżej.

1. Analiza w ramach zbioru zamkniętego

Przyjmuje się tu założenie, że autorem dokumentu anonimowego jest ktoś z grupy wyodrębnionej w wyniku działań operacyjnych organów ścigania. Mogą to być np. osoby, o których wiadomo, że mają dostęp do komputera, z którego wysłano przedmiotową wiadomość lub takie, które są w posiadaniu hasła dostępu do konta na danym portalu społecznościowym.

2. Analiza w ramach zbioru otwartego

Dokument anonimowy porównuje się z dokumentami, o których wiadomo, że są autorstwa podejrzanego lub oskarżonego, przy czym brak jest materialnych dowodów pozwalających na przyjęcie tezy, że tylko on miał dostęp do narzędzia, za pomocą którego wyprodukowano dokument anonimowy. Teoretycznie więc, nawet w przypadku stwierdzenia jednostkowych cech wspólnych w anonimie i materiale porównawczym, nie można wykluczyć, że autorem tego pierwszego jest ktoś inny. W przypadku języka polskiego mowa tu o kilkudziesięciu milionach potencjalnych autorów, dlatego też wynik takiej analizy nie może być kategoryczny (zob. również poniżej).
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Prawo karne | Skomentuj

Sądowa kontrola administracji na przykładzie przyznawania dofinansowania z zakresu prowadzenia polityki rozwoju

Z chwilą wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, a więc z dniem 1.5.2004 r., przed wszystkimi jej obywatelami pojawiły się nowe możliwości pozyskiwania środków w postaci dotacji i pożyczek z funduszy europejskich. W niniejszym opracowaniu przedstawione zostaną rozwiązania dotyczące głównie programów regulowanych przez ustawę z 6.12.2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju1, jednak nie zabraknie również odniesień do innych programów realizowanych z wykorzystaniem środków europejskich.
[hidepost]

Wprowadzenie

Zarówno dotacje, jak i pożyczki, mogą być przyznawane na wielu płaszczyznach i w różnych wysokościach, zależnie od potrzeb danego beneficjenta oraz możliwości funduszu. Środki te są wykorzystywane do podniesienia konkurencyjności gospodarek poszczególnych państw członkowskich, ale także do zwalczania bezrobocia i rozwoju uboższych regionów. Jednak najważniejszym celem programów unijnych jest poprawa poziomu życia mieszkańców, który będzie miał miejsce dzięki wzrostowi gospodarczemu i wzrostowi zatrudnienia. Unia Europejska jest wspólnotą wielu krajów, które znajdują się na różnym etapie rozwoju w różnych obszarach, zwłaszcza społecznym i gospodarczym. W związku z czym organizacja ta dąży do wyrównania dysproporcji między poszczególnymi krajami poprzez realizację programów operacyjnych, obejmujących swoim zasięgiem całe kraje, jak i poszczególne rejony2. Zadania te wykonuje po przez realizację trzech głównych postulatów: zrównoważonego rozwoju, równości szans i społeczeństwa informacyjnego. Pomimo wielu różnic kulturowych czy gospodarczych w krajach członkowskich, kraje te łączą podobne problemy, które jest łatwiej rozwiązywać wspólnie.

Fundusze unijne możemy podzielić na zwrotne i bezzwrotne. Do funduszy, które należy zwrócić, zaliczamy pożyczki i kredyty, natomiast do bezzwrotnych zaliczamy dotacje3. I właśnie z tego powodu dotacje są najbardziej pożądanym środkiem pomocy z Unii Europejskiej. Dotacje mogą być przyznawane na wielu płaszczyznach i w różnych wysokościach zależnie od potrzeb danego beneficjenta. Jednak przyznanie dotacji wiąże się nie tylko z profitami w postaci uzyskania dodatkowych środków finansowych, ale również z wieloma formalnościami i często też z dużymi trudnościami.

Dotacje unijne i sposoby ich uzyskania

W obecnej perspektywie, przewidzianej na lata ­2014–2020, Polska uzyska 82,5 mld euro środków pochodzących z Unii Europejskiej4. Kwota ta stawia Polskę na pierwszym miejscu wśród beneficjentów pomocy pochodzącej ze środków unijnych. Dzieje się tak, ponieważ fundusze unijne są rozdzielane pomiędzy poszczególne kraje głównie na podstawie kryterium wysokości produktu krajowego brutto na mieszkańca. W Polsce wynosi on jedynie 70% średniego poziomu w całej Unii Europejskiej, co zalicza nasz kraj do regionu w „okresie przejściowym”. Dopiero uzyskanie 90% i więcej stworzy możliwość zaliczenia Polski do grupy regionów „bardziej rozwiniętych”5.

Uzyskanie środków z funduszy unijnych jest ściśle określone i bardzo sformalizowane. Każdy z programów ściśle określa cele, priorytety i zasady przyznawania dotacji6. Przede wszystkim należy pamiętać, że Fundusze europejskie nie mogą być przeznaczone na finansowanie działalności bieżącej, tylko konkretne, jednorazowe projekty, które mają na celu osiągnięcie z góry zamierzonego celu. Fundusze unijne można pozyskać na dwa sposoby7. Pierwszy z nich, zdecydowanie łatwiejszy, to skorzystanie z projektów przygotowanych przez inne podmioty. Mają one głównie na celu podniesienie kwalifikacji, uzyskanie nowych umiejętności oraz wsparcie osób rozpoczynających działalność gospodarczą. Drugi ze sposobów wymaga większego wkładu pracy wnioskodawcy. Mianowicie wiąże się to z przygotowaniem własnego projektu. Niezależnie od tego, w jaki sposób zostaną pozyskane fundusze europejskie, mają one swoje źródła finansowania w programach krajowych i regionalnych, które są zmieniane zależnie od potrzeb w danej perspektywie. W latach 2014–2020 środki unijne zostaną przyznane beneficjentom w 5 programach krajowych, do których zaliczymy: Infrastruktura i Środowisko, Inteligentny Rozwój, Polska Cyfrowa, Wiedza Edukacja Rozwój i Polska Wschodnia, a także w 16 programach regionalnych. Ponadto, projekty realizowane we współpracy z partnerem zagranicznym mogą być dofinansowane z programów Europejskiej Współpracy Terytorialnej.

Pierwszym krokiem do przyznania środków unijnych jest wniosek. Wnioski składa się do instytucji zarządzającej w okresie naboru wniosków, odbywających się w określonych terminach, które są wyznaczane pod koniec każdego roku. Ponadto, w ramach niektórych projektów nabór wniosków jest prowadzony w trybie ciągłym. Do każdego wniosku należy załączyć szczegółowy projekt określający na co zamierzamy przeznaczyć uzyskane środki, a także wskazywać terminy realizacji zarówno całości projektu, jak i poszczególnych jego części. Takie wymogi wynikają z faktu, że przyznane środki są pieniędzmi publicznymi, a zatem należy udowodnić, iż przestrzega się określonych procedur, prowadzi się w związku z tym szczegółową dokumentację, a pieniądze są wykorzystywane jedynie na przyznany cel.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Prawo cywilne | Skomentuj

Komornik sądowy jako podatnik VAT. Podatek VAT a opłata egzekucyjna

W związku z nową wykładnią przepisów ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług1, wyrażoną w interpretacji ogólnej sygn. PT1.050.1.2015.LJU.19 z 9.6.2015 r.2, odmienną od wykładni zaprezentowanej w Interpretacji Nr PP10-812-802/04/MR/1556PP z 30.7.2004 r.3 w sprawie czynności świadczonych przez komorników sądowych, czynności dokonywane przez komorników należy uznać za podlegające opodatkowaniu świadczenie usług za wynagrodzeniem, zaś sami komornicy, w związku z wypełnieniem przesłanek prowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu VATU stali się, począwszy od 1.10.2015 r., podatnikami podatku od towarów i usług z tytułu świadczenia tych usług. Z tego względu w orzecznictwie sądów powszechnych pojawiło się zagadnienie oceny prawidłowości przyjętej w Interpretacji wykładni, także w kontekście związania sądów powszechnych tego rodzaju stanowiskiem Ministra Finansów, jak również zagadnienie prawne, czy opłata egzekucyjna, ustalana przez komorników sądowych na podstawie ustawy z 29.8.1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji4 powinna być powiększona o należność z tytułu podatku od towarów i usług, czy też zawiera w sobie kwotę podatku VAT. Niniejszy artykuł stanowi próbę odpowiedzi na wskazane pytania.
[hidepost]

Komornik sądowy jako podatnik podatku VAT

W interpretacji z 9.6.2015 r., zmieniającej interpretację ogólną z 30.7.2004 r., Minister Finansów, analizując obowiązujące przepisy prawa oraz tezy wynikające z orzeczeń TS, stwierdził, że komornik sądowy (będący funkcjonariuszem publicznym i wykonującym powierzone mu przez państwo władztwo w zakresie wykonywania orzeczeń sądowych i innych tytułów wykonawczych) prowadzi działalność gospodarczą w rozumieniu VATU, działając w charakterze podatnika podatku od towarów i usług. Stąd uznano, że wykonywane przez komorników czynności podlegają opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług jako świadczenie usług za wynagrodzeniem. Jednocześnie, zdaniem Ministra Finansów, do tych czynności nie ma zastosowania wyłączenie, o którym mowa w art. 15 ust. 6 VATU, a zatem podlegają one opodatkowaniu na zasadach ogólnych. Z tego względu stwierdzono, że wyjaśnienia zawarte w interpretacji ogólnej Ministra Finansów z 30.7.2004 r.5, pomimo niezmienionego stanu prawnego, są nieaktualne. W konsekwencji uznano, że komornicy są zwolnieni z obowiązku zapłaty podatku od towarów i usług z tytułu wykonywanych przez nich czynności za wynagrodzeniem jedynie do końca września 2015 r.

Należy stwierdzić, że komornicy sądowi nie byli i nie powinni być w aktualnym stanie prawnym uznawani za podatników podatku VAT (zarówno na podstawie regulacji prawa europejskiego, jak i prawa krajowego).

Wskazać należy, że z art. 4 Szóstej Dyrektywy Rady z 17.5.1977 r. (77/388/EWG) w sprawie harmonizacji ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do podatków obrotowych – wspólny system podatku od wartości dodanej: ujednolicona podstawa wymiaru podatku6, który określa, jakie podmioty są podatnikami podatku VAT, a dokładnie z ust. 5 tego artykułu wynika wprost, że nie są uważane za podatników krajowe, regionalne i lokalne organy władzy i inne instytucje prawa publicznego w związku z działalnością, którą podejmują, lub transakcjami, które zawierają jako władze publiczne, nawet jeśli pobierają należności, opłaty, składki lub inne płatności w związku z taką działalnością lub transakcjami. Podmioty te należy traktować jako podatników tylko wówczas, gdy ich wykluczenie z tej kategorii prowadziłoby do znaczącego zakłócenia konkurencji albo gdy ich działalność dotyczy jednej z dziedzin enumeratywnie wyliczonych w załączniku D do dyrektywy (telekomunikacja, dostarczanie wody, gazu, elektryczności, transport towarów, transport pasażerski itd.). Nie może ulegać wątpliwości, że komornicy należą do kategorii „organy władzy i inne instytucje prawa publicznego” i nie ma do nich zastosowania żaden z dwóch wyżej wymienionych wyjątków.

Z kolei z treści przytoczonego w interpretacji z 9.6.2015 r.7 przepisu art. 15 ust. 6 VATU wynika jednoznacznie, że nie uznaje się za podatnika organów władzy publicznej oraz urzędów obsługujących te organy w zakresie realizowanych zadań nałożonych odrębnymi przepisami prawa, dla realizacji których zostały one powołane, z wyłączeniem czynności wykonywanych na podstawie zawartych umów cywilnoprawnych.

Trybunał Konstytucyjny wypowiadając się na temat władzy publicznej wskazywał, że pojęcie to obejmuje wszystkie władze konstytucyjne państwa lub samorządu, a także inne instytucje, o ile wykonują funkcje „władzy publicznej” w wyniku powierzenia czy przekazania im tych funkcji. „Wykonywanie władzy publicznej dotyczy wszelkich form działalności państwa, samorządu terytorialnego i innych instytucji publicznych, które obejmują bardzo zróżnicowane formy aktywności. Wykonywanie takich funkcji łączy się z reguły, chociaż nie zawsze, z możliwością władczego kształtowania sytuacji jednostki. Dotyczy to obszaru, na którym może dojść do naruszenia praw i wolności jednostki ze strony władzy publicznej”. Z pojęciem władzy publicznej nie można identyfikować wyłącznie klasycznego organu władzy. Trybunał podkreślał, że „w pojęciu władzy publicznej mieszczą się bowiem także inne instytucje niż państwowe i samorządowe, o ile wykonują funkcje władzy publicznej w wyniku powierzenia czy przekazania im tych funkcji przez organ władzy państwowej lub samorządowej. Wykonywanie władzy publicznej dotyczy wszelkich form działalności państwa, samorządu terytorialnego i innych instytucji publicznych, które obejmują bardzo zróżnicowane formy działalności”8.

Najtrafniejszą charakterystykę komornika sądowego, z punktu widzenia zakwalifikowania jego statusu, przeprowadził sam Trybunał Konstytucyjny. Biorąc pod uwagę dotychczasowe i bardzo wielowątkowe orzecznictwo, można stworzyć opisową definicję, obejmującą następujące elementy składowe, które pozwalają na stwierdzenie, że komornik sądowy jest szczególnego rodzaju organem państwowym (pomocniczym organem wymiaru sprawiedliwości) powoływanym przez Ministra Sprawiedliwości9; wyposażonym we władcze kompetencje zarówno wobec innych osób, jak również wobec innych instytucji publicznych10; uprawnionym do nakładania kar; podległym sądowi, choć nie stanowi organu władzy sądowniczej; podległym nadzorowi sprawowanemu przez właściwego prezesa sądu rejonowego (tj. sądu, przy którym działa)11; funkcjonariuszem, który poza stosunkiem zatrudnienia prowadzi swoją działalność (prowadzenie kancelarii na własny rachunek) w oderwaniu od zasady budżetowego związania ze Skarbem Państwa12; organem, którego kompetencje wymagają pozostawania w określonych relacjach z innymi uczestnikami postępowania egzekucyjnego przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że relacje te mają charakter publicznoprawny, a nie prywatny13; osobą wykonującą zawód zaufania publicznego14.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 1(23)/2016, Temat numeru | Skomentuj