Uposażenie rodzinne przyznawane członkom rodziny zmarłego sędziego

W niniejszym artykule analizie poddano zagadnienie, czy do członków rodziny zmarłego sędziego, którym przysługuje uposażenie rodzinne, stosuje się przepisy ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych2 dotyczące zmniejszenia prawa do renty rodzinnej w razie osiągania przez te osoby przychodu w kwocie przekraczającej 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, ostatnio ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, lub zawieszenia prawa do renty rodzinnej w razie osiągania przez nie przychodu w wysokości przekraczającej kwotę równą 130% przeciętnego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy.

[hidepost]

Wprowadzenie

Stosownie do art. 102 § 1 ustawy z 27.7. 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych3, w razie śmierci sędziego albo sędziego w stanie spoczynku, członkom jego rodziny, spełniającym warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, przysługuje uposażenie rodzinne. Warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych są określone w EmRentyFUSU. EmRentyFUSU wymienia w art. 67 członków rodziny zmarłego uprawnionych do renty rodzinnej, tj. dzieci, małżonka oraz rodziców, natomiast w art. 68–71 określa szczegółowe warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej, a mianowicie: odpowiedni wiek (art. 68 ust. 1 pkt 1–2, art. 70 ust. 1–2), okres nauki (art. 68 ust. 1 pkt 2, art. 68 ust. 2), niezdolność do pracy oraz do samodzielnej egzystencji (art. 68 ust. 1 pkt 3), przyczynianie się do utrzymania przez ubezpieczonego bezpośrednio przed jego śmiercią (art. 71 pkt 1), przyjęcia na wychowanie i utrzymanie (art. 69), wychowanie dziecka, wnuka lub rodzeństwa uprawnionego do renty rodzinnej po zmarłym
lub sprawowanie pieczy nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej (art. 70 ust. 1 pkt 2), prawo do alimentów (art. 70 ust. 3). Warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej mogą być spełnione zasadniczo w przypadku kumulacji przesłanek określonych w art. 68–71, np. wieku i okresu nauki. Powstaje pytanie, czy do członków rodziny zmarłego sędziego, którym przysługuje uposażenie rodzinne, stosuje się przepisy EmRentyFUSU dotyczące zmniejszenia prawa do renty rodzinnej w razie osiągania przez te osoby przychodu w kwocie przekraczającej 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, ostatnio ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego,
lub zawieszenia prawa do renty rodzinnej w razie osiągania przez nie przychodu w wysokości przekraczającej kwotę równą 130% przeciętnego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy (art. 104 ust. 8 oraz art. 105 ust. 3 EmRentyFUSU)? Zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie na powyższe pytanie brak jest wyraźnej odpowiedzi4. Minister Sprawiedliwości zajął natomiast stanowisko5, zgodnie z którym uposażenie rodzinne przyznawane członkom rodziny zmarłego sędziego ulega zmniejszeniu lub zawieszeniu w przypadku przekroczenia przez nich zakreślonego w EmRentyFUSU przychodu. Minister Sprawiedliwości wskazał, że uposażenie rodzinne, podobnie jak renta rodzinna, spełnia funkcję alimentacyjną, czyli dostarcza środków finansowych na utrzymanie, zaspokojenie potrzeb życiowych uprawnionego, a odmienny charakter prawny uposażenia rodzinnego sprowadza się jedynie do ustalenia w ustawie jego wysokości, jako pochodnej sędziowskiego wynagrodzenia (uposażenia). W mojej ocenie, należy na powyższe pytanie odpowiedzieć negatywnie, tj. należy uznać, że uposażenie rodzinne przyznawane członkom rodziny zmarłego sędziego nie ulega zmniejszeniu lub zawieszeniu w przypadku przekroczenia przez nich granicy przychodu odpowiednio 70%
i 130% przeciętnego wynagrodzenia
.

Uposażenie rodzinne a renta rodzinna. Uchwała SN z 21.4.1999 r.

W pierwszej kolejności wypada zauważyć, że uposażenie rodzinne jest świadczeniem odmiennym od renty rodzinnej. W uzasadnieniu uchwały (7) z 21.4.1999 r.6 Sąd Najwyższy wskazał, że uposażenie należne członkom rodziny zmarłego sędziego nie jest rentą rodzinną należną członkom rodziny zmarłego pracownika (emeryta, rencisty)7. Sąd Najwyższy podkreślił, że renta rodzinna to świadczenie z ubezpieczenia społecznego przysługujące z tytułu utraty żywiciela pochodne od świadczenia
z ubezpieczenia społecznego (renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy). Natomiast uposażenie rodzinne jest świadczeniem także pochodnym, ale od świadczenia ze stosunku pracy (uposażenia sędziego – jego wynagrodzenia za pracę). Funkcjonalne podobieństwo obu tych świadczeń nie zmienia, zdaniem SN, ich prawnego charakteru i nie uzasadnia przenoszenia zasad oraz rozwiązań legislacyjnych właściwych stosunkom ubezpieczenia społecznego (renta rodzinna) na stosunki zobowiązaniowe prawa pracy (uposażenie rodzinne). Rozwijając argumentację SN należy zauważyć, że art. 102 PrUSP odsyła do ­EmRentyFUSU jedynie
w zakresie warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej
. Nie odsyła natomiast do EmRentyFUSU w zakresie zasad, na jakich przysługuje renta rodzinna. Zakres przedmiotowy pojęcia zasad, na jakich przysługuje określone świadczenie, jest szerszy od zakresu przedmiotowego pojęcia warunków wymaganych do uzyskania danego świadczenia. Pojęcie warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej mieści się w zakresie pojęcia zasad, na jakich przysługuje renta rodzinna, lecz pojęcie zasad, na jakich przysługuje renta rodzinna, obejmuje także inne desygnaty niż warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej. W ramach pojęcia warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej mieszczą się przesłanki podmiotowe oraz przedmiotowe wymienione powyżej (art. 67–71 EmRentyFUSU), w ramach pojęcia zasad, na jakich przysługuje renta rodzinna – m.in. przepisy dotyczące zmniejszenia lub zawieszenia świadczenia. Tę różnicę widać w relacji art. 102 § 1 do art. 102 § 5 PrUSP, który stanowi, że do uposażenia rodzinnego przysługuje dodatek dla sierot zupełnych w wysokości i na zasadach określonych w przepisach o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 2(16)/2014, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Osoby niepełnoletnie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka

Niniejszy artykuł przedstawia wybrane zagadnienia z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka1 w sprawach z udziałem osób niepełnoletnich. Pomimo, że ETPCz nie reguluje w sposób szczególny praw osób niepełnoletnich, w swoim orzecznictwie wyznaczył standardy, które należy stosować w postępowaniach prowadzonych w sprawach tych osób zarówno karnych, jak i cywilnych. Trybunał szczególnie akcentuje też konieczność kształtowania i sprawowania wymiaru sprawiedliwości w sposób przyjazny dzieciom.
[hidepost]

Wprowadzenie

Budowa wymiaru sprawiedliwości przyjaznego dzieciom należy do celów Rady Europy. W ramach jego realizacji pod auspicjami Rady Europy opracowano wiele dokumentów, z których najbardziej istotne mają rangę konwencji międzynarodowych. Jedna z nich – EKPCz – ustanowiła Europejski Trybunał Praw Człowieka, czyli sąd międzynarodowy stojący na straży przestrzegania Konwencji przez państwa będące jej sygnatariuszami. Konwencja nie zawiera postanowień odnoszących się
w sposób wyraźny do osób niepełnoletnich. Jedynie art. 5 § 1 d) EKPCz dopuszcza możliwość pozbawienia nieletniego wolności pod warunkiem spełnienia przesłanek przewidzianych tym przepisem. Zgodnie z brzmieniem tego artykułu, pozbawienie wolności nieletniego może nastąpić wyłącznie w celach wychowawczych
lub w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym i w sposób zgodny z prawem krajowym.

Pomimo braku wyraźnego odwołania w tekście Konwencji do osób niepełnoletnich, niektóre z jej postanowień są intepretowane przez Trybunał w sposób służący wzmocnieniu ochrony ich praw. Należą do nich m.in. art. 2 (prawo do życia), art. 3 (zakaz tortur i poniżającego i nieludzkiego traktowania), art. 4 (zakaz niewolnictwa), art. 5 (prawo do wolności osobistej), art. 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego) czy art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego).

Złożenie skargi

Możliwość złożenia skargi do Trybunału przez osobę niepełnoletnią nie podlega żadnym szczególnym ograniczeniom. Zgodnie z art. 34 EKPCz, prawo złożenia skargi przysługuje każdej osobie, która uważa się za ofiarę naruszenia jej praw gwarantowanych Konwencją przez jedną z Wysokich Układających się Stron. Z przepisu tego wynika, że prawo do skargi nie jest uzależnione od tego, czy w świetle prawa krajowego skarżący posiada pełną zdolność do czynności prawnych lub zdolność procesową.

Osoby niepełnoletnie mogą złożyć skargę samodzielnie.

Przykładowo, w sprawie Bouamar przeciwko ­Belgii2 17-letni skarżący zarzucał naruszenie art. 5 § 1 d) EKPCz z powodu wielokrotnego osadzenia go w placówce penitencjarnej (areszcie) niedostosowanej do potrzeb nieletnich.

Najczęściej jednak skargi dotyczące osób niepełnoletnich są składane przez ich przedstawicieli, głównie rodziców, szczególnie w sprawach dotyczących również interesów tych ostatnich. Dotyczą one głównie aspektów poszanowania prawa do życia rodzinnego takich jak problemy z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, prawo do kontaktów z dzieckiem, uprowadzenie dziecka za granicę czy umieszczenie w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

Orzecznictwo wskazuje na elastyczne podejście Trybunału w przedmiocie uprawnienia do złożenia skargi w imieniu osoby niepełnoletniej. Przykładowo, dopuszcza się taką możliwość w odniesieniu do rodzica niewykonującego uprawnień rodzicielskich w stosunku do małoletniego, rodzica rozwiedzionego niesprawującego opieki nad dzieckiem czy też rodzica dziecka urodzonego w związku pozamałżeńskim. W sprawie Scozzari i Giunta przeciwko Włochom3 matka, którą sąd pozbawił władzy rodzicielskiej, mogła złożyć skargę w imieniu swych małoletnich dzieci w celu obrony ich praw w relacjach z osobami sprawującymi nad nimi opiekę. Skarżąca twierdziła m.in., że dzieciom grozi ryzyko traktowania niezgodnego z art. 3 EKPCz ze względu na fakt, że wśród członków personelu placówki opiekuńczo-wychowawczej, w której małoletni zostali umieszczeni, były osoby uprzednio karane za akty przemocy wobec dzieci. W sprawie tej Trybunał podkreślił, że wyłączenie możliwości złożenia skargi przez rodzica biologicznego, którego władza rodzicielska została zawieszona, w sytuacji sporu co do spraw dotyczących interesu małoletniego z podmiotem lub instytucją, którym powierzono opiekę nad dzieckiem, mogłoby prowadzić do wyłączenia spod kognicji Trybunału istotnych kwestii dotyczących interesu dziecka i w rezultacie do pozbawienia małoletniego skutecznej ochrony jego praw gwarantowanych Konwencją. W sprawie Giusto, Bornacin i V. przeciwko Włochom4 Trybunał zasygnalizował jednak, że szeroko rozumiana legitymacja do złożenia skargi w imieniu osoby niepełnoletniej może podlegać ograniczeniom. Skarżący – obywatele włoscy – zarzucali, że decyzja władz włoskich zezwalająca na repatriację na Białoruś 12-letniej sieroty, którą kilkakrotnie gościli u siebie w ramach wymiany o charakterze humanitarnym, prowadzi do naruszenia m.in. art. 3 i 8 EKPCz. Skarżący podnosili, że repatriacja naraża dziecko na nieludzkie i poniżające traktowanie z powodu warunków panujących w białoruskim sierocińcu oraz stanowi dla niego niezwykle trudne doświadczenie emocjonalne ze względu na przymusową rozłąkę ze skarżącymi. Nie przesądzając kwestii legitymacji skarżących do działania w sprawie uznanej za niedopuszczalną z innych powodów, Trybunał zasygnalizował wątpliwości co do tego, czy mogli oni złożyć skargę w imieniu małoletniej. Trybunał podkreślił, że w sprawach o podobnym charakterze problem legitymacji do złożenia skargi nie może być traktowany w sposób formalistyczny i że przy jej rozpatrywaniu należy wziąć pod uwagę okoliczności sprawy, przede wszystkim charakter więzi łączącej skarżącego z dzieckiem, przedmiot i cel skargi oraz istnienie ewentualnego konfliktu interesów między zainteresowanym a dzieckiem. W tej konkretnej sprawie Trybunał zwrócił uwagę na brak po stronie skarżących jakichkolwiek uprawnień opiekuńczych wobec małoletniej oraz brak więzi biologicznej między nimi. Zauważył również, że wniosek skarżących o adopcję dziecka został oddalony przez sąd włoski, że nigdy nie występowali oni z wnioskiem o ustanowienie ich opiekunami dziecka oraz że nie legitymowali się pełnomocnictwem upoważniającym ich do jego reprezentowania.
[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 2(16)/2014, Prawo cywilne | Skomentuj

Protokół elektroniczny, czyli próba zamachu na Jana Gutenberga

W niniejszym artykule1 autor przedstawia uwagi, w większości krytyczne, dotyczące sposobu wprowadzenia i zastosowania elektronicznego protokołu rozprawy. Zdaniem autora, ze względu na uwarunkowania cywilizacyjne i kulturowe, droga ku protokołowi dźwiękowemu powinna więc być wolniejsza i poprzedzona pogłębionymi badaniami dotyczącymi jego skuteczności. Obecnie zapis dźwiękowy przebiegu rozprawy powinien być komplementarny względem reasumpcyjnego protokołu papierowego.

[hidepost]

Wprowadzenie

W 1450 r., w Moguncji, w pracowni Jana Gutenberga narodził się druk. Cywili­zacja ufundowana na opowieściach wędrowca, tyradach mędrca i kazaniach du­chow­­­nego przekształciła się w cywilizację liter. Umysłem człowieka zaczął rządzić przekaz złożony ze znaków graficznych, wyrazów i zdań. Niedługo potem powstała typografia, metoda nie tylko uszlachetniająca druk oraz dodająca mu piękna, ale pozwalająca także na łatwiejsze, bardziej efektywne przyswajanie tek­stu. Po epoce kultury oralnej nadeszła więc epoka kultury pisma, która narzuciła nie tylko nowe pojęcie książki jako produktu masowego, sformatowanego i powta­rzal­ne­go, a tym samym do swoistego ujednolicenia percepcji człowieka oraz jego zdolności postrzegania rzeczywistości przez rozpoznawanie liter i czytanie, ale spowodowała także przebudowę naszej wyobraźni. Krótko mówiąc, nastała cywiliza­cja pisma, która radykalnie zmieniła rzeczywistość. W sposób odkrywczy i celny zdiagnozował to
M. McLuhan w kanonicznej już „Galaktyce Gutenberga”2, wykazując jak prze­ogromny i niepodważalny był wpływ pisma i druku na kulturę nowoczesnej Europy
oraz na świadomość człowieka. Kultura druku, zapoczątkowana w czasach renesan­su, a rozwinięta i umocniona w ostatnich 200 latach, uformowała nowego człowieka. Człowieka współczesnego.

Uczymy się pisać i czytać; piszemy, czytamy – kształcimy wyobraźnię oraz bogacimy wiedzę; poznajemy, uczymy się, przetwarzamy, selekcjonujemy, syntety­zujemy, zapamiętujemy i w ten sposób, choć są także inne zmysłowe sposoby, za­spo­kajamy złożoną aktywność poznawczą ludzkiego umysłu. Kultura druku spowo­dowała również międzypokoleniowy, żeby nie rzec – genetyczny, przekaz określo­nych wzorców percepcyjnych oraz kategorii spostrzeżeniowych, umożliwiających
i ułatwiających interpretację podawanych na piśmie informacji. Przyczyniła się rów­nież do wyostrzenia zjawiska tzw. pamięci wzrokowej, a więc sposobu poznawania, kodowania, retencji i utrwalania zjawisk otaczającego świata za pomocą zmysłu wzroku. Nie chodzi przy tym o stereotypową dystynkcję „wzrokowcy – słuchowcy”,
a w domyśle „mężczyźni, którzy wolą patrzeć versus kobiety, które wolą słuchać”, lecz o właściwy obu płciom, bardziej skuteczny od pamięci słuchowej, lub szerzej –
– zmysłowej, sposób spostrzegania, przyswajania, segregowania, a następnie wyko­rzystywania bodźców zewnętrznych.

Krótko mówiąc, ewolucja – bo problem ma także podłoże biologiczne (neuro­psycholo­giczne) – zjawiska kulturowe oraz nasze odruchy behawioralne spowodo­wały,
że właśnie czytając, a nie słuchając, łatwiej przyswajamy, gromadzimy i selek­cjonujemy bodźce zewnętrzne mające cechy nośników semantycznych. Zalety czyta­nia,
a więc recypowania rzeczywistości za pośrednictwem oczu wzbogaca fakt, że w czy­taniu tkwi świadomość celu; wiemy po co czytamy, co chcemy przeczytać i osiąg­­nąć, co zapamiętać i co twórczo przetworzyć, a jeżeli w tekście zawarte są wskazów­ki i narzędzia ułatwiające osiągnięcie tego celu (np. akapity, wyróżnienia, segmenta­cja), efekt jest podwójny.

[/hidepost]

Opublikowano IUSTITIA 2(16)/2014, Temat numeru | Komentarze są wyłączone

Edytorial

Szanowni Czytelnicy,

Niniejszy wakacyjny numer otwiera artykuł Sędziego Sądu Najwyższego Jacka Gudowskiego pod prowokacyjnym tytułem „Protokół elektroniczny, czyli próba zamachu na Jana Gutenberga”. Autor podniósł wiele istotnych kwestii dotyczących tytułowego zagadnienia. Argumenty sięgają XV w., a wnioski nie dotyczą tylko stanu obecnego. Wiele mówiące jest mało optymistyczne stwierdzenie Pana Sędziego, że: „Kolejny raz zwy­ciężył mój »ulubiony« postmodernizm: zmieniać, zmieniać, wszystko zmieniać, tylko po to, że­by zmieniać, żeby było inaczej. Zmieniać, bo gdzieś w innych krajach jest ina­czej, choć nie wiadomo, czy naprawdę,
i czy sądownictwo oraz społeczeństwo są tam podobne do naszego i czy jakiekolwiek porównania oraz odniesienia mają sens”. Tekstów Pana Sędziego nie trzeba reklamować, a dodatkową zachętą jest temat, który wciąż wywołuje dyskusje prawników, w tym procesualistów debatujących nad nowym Kodeksem postępowania cywilnego. Co więcej, trwają dalsze prace legislacyjne związane z nagrywaniem rozpraw oraz ustnym uzasadnieniem orzeczeń.

Temat szeroko pojętej elektronizacji postępowania został uznany przez I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatę Gersdorf za jeden z najistotniejszych
dla funkcjonowania sądów. Natomiast w wywiadzie udzielonym dla Kwartalnika Pani Prezes podkreśliła, że: „Sędzia nie jest urzędnikiem, musi być absolutnie niezależny, nie może się obawiać, że z jego rozstrzygnięcia ktoś będzie niezadowolony. Inną rzeczą jest to, że musi to być też sędzia odpowiednio wyszkolony i dobrze zarabiający – sędziami muszą zostawać najlepsi prawnicy. To jest bardzo smutne, że są sędziowie odchodzący do innych zawodów”. Miejmy nadzieję, że choć część zamierzeń Pani Prezes uda się zrealizować we współpracy z KRS i NSA. Oczywiście niezmiernie ważne jest nawiązanie dialogu z sędziami sądów powszechnych,
o czym także można przeczytać w wywiadzie.

Tradycyjnie w numerze publikujemy artykuły z zakresu prawa cywilnego, karnego oraz kontynuujemy przybliżanie Państwu działalności i orzecznictwa trybunałów europejskich. Warto zwrócić uwagę na artykuł dr. Dariusza Michty stanowiący odpowiedź na pytanie, czy uposażenie rodzinne przyznawane członkom rodziny zmarłego sędziego ulega zmniejszeniu lub zawieszeniu w przypadku przekroczenia przez nich granicy przychodu odpowiednio 70% i 130% przeciętnego wynagrodzenia?

Kilka numerów temu życzyłem Sędziom ze zlikwidowanych sądów wytrwałości i spokoju. O tym, jaki to był trudny okres, można przeczytać w artykule jednego z nich – Sędziego Pawła Pośpiecha: „Po reformie Gowina, czyli mała sądowa apokalipsa”. Bezspornie stanowi on ważny głos w dyskusji nad „reformowaniem” sądownictwa. Byłoby dobrze, gdyby stał się zrozumiałą lekturą także dla ministerialnych reformatorów, których skutki prac widać przede wszystkim po kolejnych zmianach Prawa o ustroju sądów powszechnych. I tu wracam do słów przytoczonych już powyżej: „zmieniać, zmieniać, wszystko zmieniać, tylko po to, że­by zmieniać, żeby było inaczej”. Na szczęście, jeśli projekty zmian powstają w innym gmachu, może być znacznie lepiej. Mam na myśli przywrócenie części zlikwidowanych sądów w wyniku inicjatywy Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, o czym szerzej w „Sprawach bieżących”.

Z życzeniami dobrej lektury,

Krystian Markiewicz
Redaktor Naczelny

Opublikowano Edytorial, IUSTITIA 2(16)/2014 | Skomentuj

Instytucjonalizacja dialogu społecznego w sądownictwie
i zawodach prawniczych

Debata dotycząca reform sądownictwa i zawodów prawniczych często oceniana jest jako nieuporządkowana. Z reguły nie prowadzi ona również do wniosków, które mogłyby być przedmiotem środowiskowego konsensu. Poprawie sytuacji może służyć instytucjonalizacja dialogu społecznego w tym zakresie. Dzięki niej procesy reformowania sądownictwa i zawodów prawniczych mogą stać się bardziej demokratyczne, reprezentacja interesów poszczególnych grup zawodowych bardziej transparentna, a jakość prawa tworzonego w tym obszarze lepsza.

Wprowadzenie

Rozważając skuteczność reform sądownictwa i zawodów prawniczych, można wyróżnić dwa jej podstawowe warunki. Po pierwsze, jest to myślenie strategiczne polegające na jasnym określeniu celu owych reform oraz sposobów jego osiągnięcia. Powinno ono oczywiście obejmować odpowiedni horyzont czasowy, a w związku z tym rozkładać proces reformowania na pewną sekwencję kroków. Po drugie, niezbędne jest również istnienie mechanizmów, dzięki którym wszystkie podmioty zainteresowane reformami sądownictwa i zawodów prawniczych będą mogły wypowiedzieć się na ich temat oraz będzie możliwe zbudowanie mniej lub bardziej szerokiego konsensu wokół ich celu i sposobów realizacji. Mówiąc językiem teorii racjonalności można powiedzieć, że pierwszy warunek oznacza zapewnienie procesowi reform racjonalności w sensie instrumentalnym i spełniony może być przede wszystkim poprzez udział ekspertów. Drugi natomiast oznacza zapewnienie racjonalności w sensie komunikacyjnym i może być zapewniony poprzez konsultacje społeczne, mechanizmy partycypacji lub dialog społeczny. O ile w praktyce podjęto próbę realizacji pierwszego z warunków skutecznych reform sądownictwa i zawodów prawniczych, o tyle drugi zdaje się nadal wymagać dopiero teoretycznego opracowania.

Gdy chodzi o myślenie strategiczne, to jego realizacją w sądownictwie i zawodach prawniczych ma być przede wszystkim opracowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości dokument „Strategia modernizacji przestrzeni sprawiedliwości w Polsce na lata 2014–2020”1. Prace nad nim trwały od połowy 2012 r. Należy zaznaczyć, że sam postulat stworzenia strategii jest jak najbardziej słuszny i był podnoszony przed podjęciem przez Ministerstwo działań w tym zakresie wraz
z określeniem warunków, które powinna ona spełniać2. Kompleksowa ocena przygotowywanej strategii jest osobnym zagadnieniem i będzie możliwa dopiero po oficjalnym zakończeniu prac. Warto jednak już w tym miejscu zaznaczyć, że wbrew owym warunkom zdaje się on zbyt wąsko traktować problematykę sądownictwa
i zawodów prawniczych, a także operować zbyt krótkoterminową perspektywą. W związku z tym pozostaje jednak świadomość, że do jej zrealizowania konieczny jest dialog społeczny w środowisku prawniczym. Temu ostatniemu zagadnieniu poświęcony jest niniejszy artykuł z tym zastrzeżeniem, że przedmiotem rozważań będzie przede wszystkim sposób zorganizowania dialogu społecznego, a jego potrzebę będzie się traktować jako swego rodzaju oczywiste założenie.

Pojęcia dialogu i partnerstwa społecznego

Kluczowe dla niniejszych rozważań pojęcie dialogu społecznego w sądownictwie i zawodach prawniczych jest analogią do jego rozumienia w prawie pracy.
W tej bowiem gałęzi występuje ono we właściwym czy też wąskim sensie. Jego wagę dla stosunków między pracodawcami a pracownikami podkreśla uregulowanie tej problematyki w Konstytucji RP. Wspomina o nim m.in. jej Preambuła, zgodnie z którą stanowi ona „prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności
i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot”. Mowa jest o nim również w art. 20 Konstytucji RP, według którego: „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej
oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej”. Istotny z tego punktu widzenia jest również art. 59 Konstytucji RP, w tym jego ust. 2, zgodnie z którym „Związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań, w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych, oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień”. Postanowienia te dają podstawy do ogólnej charakterystyki pojęcia dialogu społecznego, jego funkcji oraz rozważenia możliwości stosowania go w innych obszarach niż prawo pracy.

Po pierwsze, należy zauważyć, że dialog społeczny pod względem przedmiotowym oznacza przede wszystkim możliwość prowadzenia wszelkiego rodzaju negocjacji określanych przez postanowienia Konstytucji RP jako rokowania oraz – jeśli okażą się one skuteczne – zawierania różnego rodzaju porozumień. Jednak również nieskuteczny w tym sensie dialog posiada swoją wartość, którą jest w głównej mierze możliwość jawnego reprezentowania określonych interesów oraz możliwość wymiany informacji między uczestnikami dialogu.

Opublikowano IUSTITIA 1(15)/2014, Prawo ustrojowe | Skomentuj

Wstęp

Szanowni Czytelnicy,

poniżej przedstawiamy wypowiedzi prelegentów oraz uczestników konferencji zorganizowanej przez Redakcję Kwartalnika “Iustitia” oraz Wydawnictwo C.H.Beck “Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego”, która odbyła się 5.11.2013 r. w Warszawie. Mamy nadzieję, że zaprezentowane w zbiorze poglądy przedstawicieli różnych zawodów prawniczych, ubezpieczyli i ubezpieczonych pomogą w rozwiązywaniu sporów, najlepiej już na etapie przedsądowym,

Krystian Markiewicz
Redaktor Naczelny

Opublikowano Dodatek "Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego - materiały z konferencji" | Skomentuj

Szkoda i odszkodowanie, zasady i wyjątki – wnioski z uchwał SN wydanych na wniosek Rzecznika Ubezpieczonych

Seria uchwał Sądu Najwyższego wydanych w odpowiedzi na pytania prawne Rzecznika Ubezpieczonych ukazuje nowy sposób odczytywania reguł prawa odszkodowawczego. Sąd Najwyższy pokazał, w jaki sposób współcześnie interpretować od dawna obowiązujące przepisy i jakie należy obecnie przyjmować standardy odszkodowawcze. O tym, że uchwały te odmieniły sposób myślenia o zakresie należnego odszkodowania, świadczy przede wszystkim fenomen uznawania za normalne następstwo szkody utraty możliwości korzystania z rzeczy.

[hidepost=1]

Wprowadzenie

Ostatnie lata obfitowały w orzeczenia Sądu Najwyższego o bardzo istotnym znaczeniu dla praktyki odszkodowawczej. W wielu przypadkach inicjatorem sformułowania stanowiska przez Sąd Najwyższy był Rzecznik Ubezpieczonych, który na podstawie art. 60 ustawy z 23.11.2002 r. o Sądzie Najwyższym1 może przedstawiać Sądowi Najwyższemu wnioski o rozstrzygnięcie problemów, w związku z którymi pojawiły się w orzecznictwie sądowym rozbieżności interpretacyjne.

Uchwały wydane przez Sąd Najwyższy na wniosek Rzecznika Ubezpieczonych, choć formalnie dotyczą zasad odpowiedzialności ubezpieczycieli w obowiązkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, w istocie jednak odnoszą się do kwestii znacznie ogólniejszych i bardziej doniosłych. Sąd Najwyższy określając zakres odpowiedzialności ubezpieczycieli OC pokazuje bowiem zarazem zakres odpowiedzialności wszystkich podmiotów, które ponoszą odpowiedzialność cywilną. Uchwały określane powszechnie jako „ubezpieczeniowe” lub nawet wiązane tylko z branżą ubezpieczeń komunikacyjnych, powinny więc zostać zauważone przez wszystkich tych, którzy interesują się prawem odszkodowawczym.

Warto dostrzec, że powszechnie zawierane ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej stały się mechanizmem prawnym i ekonomicznym stanowiącym swoiste uzupełnienie reguł odpowiedzialności odszkodowawczej. Funkcją ubezpieczeń OC jest zapewnienie skuteczności prywatnoprawnym normom odnoszącym się
do odpowiedzialności cywilnej.

W niniejszym artykule omówione zostaną dwa orzeczenia Sądu Najwyższego, wydane wskutek złożenia wniosków przez Rzecznika Ubezpieczonych, a mianowicie:

uchwała SN (7) z 17.11.2011 r.2 w sprawie zwrotu poniesionych kosztów najmu pojazdu zastępczego,

uchwała SN (7) z 13.3.2012 r.3 w sprawie zwrotu poniesionych kosztów zastępstwa prawnego na etapie likwidacji szkody.

Czy jest jakikolwiek wspólny mianownik dla wszystkich orzeczeń Sądu Najwyższego wydanych na wniosek Rzecznika Ubezpieczonych? W informacji o działalności Sądu Najwyższego w 2012 r.4 napisano, że orzeczenia te miały istotne znaczenie dla konsumentów – użytkowników pojazdów mechanicznych. Ich charakter określono jako zdecydowanie prokonsumencki. Samorząd gospodarczy zakładów ubezpieczeń (Polska Izba Ubezpieczeń) i przedstawiciele doktryny prawa z nim związani dowodzili jednak, że uchwały SN stanowią raczej potwierdzenie słuszności dotychczasowych praktyk ubezpieczycieli, które bez wątpienia prokonsumenckie
w znaczącej większości nie były. Polska Izba Ubezpieczeń w komunikacie Nr 5 z 20.1.2012 r. podkreślała, że uchwała SN z 17.11.2011 r. „potwierdza stosowaną dotychczas przez ubezpieczycieli praktykę rynkową”5.

[/hidepost]

Opublikowano Dodatek "Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego - materiały z konferencji", IUSTITIA 1(15)/2014, Prawo cywilne | Skomentuj

Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego

Problematyka refundacji kosztów pojazdu zastępczego mieści się w szerszym zagadnieniu, jakim jest sposób ustalania wysokości szkody i odszkodowania w prawie cywilnym. Szczególną wagę dla tytułowej problematyki ma uchwała SN z 17.11.2011 r.1, wydana na skutek skierowania pytania prawnego przez Rzecznika Ubezpieczonych z 16.12.2010 r. W niniejszym artykule omówione zostały kryteria, wskazane we wspomnianej uchwale, według których należy oceniać możliwość dochodzenia roszczenia odszkodowawczego w przypadku utraty posiadania pojazdu. Szkodą mogą być ewentualne wydatki lub koszty, jeśli były „niezbędne”
i „konieczne”. Ocena roszczenia przez pryzmat wspomnianych czynników powoduje, że nie zawsze zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego będzie uzasadniony. Wpływ na ocenę roszczenia ma ogół okoliczności konkretnej sprawy oraz wzgląd na sytuację życiową poszkodowanego.

[hidepost=1]

Definicja szkody

W przypadku utraty możności korzystania z pojazdu mechanicznego uszkodzonego lub zniszczonego w wypadku komunikacyjnym, kiedy najczęściej świadczenie odszkodowawcze spełnia zakład ubezpieczeń, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku (w ramach ubezpieczenia OC), problematyczne jest, czy uszczerbek polegający na niemożności korzystania z rzeczy stanowi szkodę podlegającą wynagrodzeniu, i wreszcie – o jakim charakterze uszczerbku możemy mówić (majątkowy lub niemajątkowy). Uszkodzenie czy zniszczenie rzeczy może przecież stanowić samo w sobie szkodę, jednak ze zdarzeniem wiązać się mogą także inne uszczerbki, np. wydatki, jakie będzie musiał ponieść posiadacz (np. właściciel rzeczy). Przykładowo, może chodzić o koszty naprawy rzeczy, opinii biegłych, utratę zarobków, koszt pomocy prawnej2, a także koszt najęcia np. pojazdu zastępczego w celu dalszego prowadzenia działalności gospodarczej lub zawodowej, a nawet w celu używania go w celach osobistych.

W związku z brakiem definicji szkody w Kodeksie cywilnym, konieczne jest odwołanie się do jej potocznego rozumienia3. Szkodą jest uszczerbek doznany
w chronionych dobrach i interesach poszkodowanego4, zarówno w sferze majątkowej, jak i niemajątkowej5. Szkodą nie jest jednak uszczerbek wynikający
z nieuzyskania korzyści nielegalnych (lucrum illicitum vel ­inhonestum), związanych z naruszeniem prawa lub zasad współżycia społecznego6.

Szkodą jest uszczerbek poniesiony, co do zasady, wbrew woli poszkodowanego7. Nie należy jednak zbytnio generalizować tej zasady8, gdyż nadmiernie uwypuklałoby to element woli poszkodowanego. Jego zgoda na poniesienie uszczerbku wyłączy bezprawność naruszenia (np. zgoda pacjenta na zabieg medyczny). Nie można jednocześnie pomijać sytuacji, gdy poszkodowany „z własnej woli” ponosi wydatki i koszty na usunięcie skutków naruszenia lub ograniczenie ujemnych konsekwencji zdarzenia (np. zabezpieczenie i holowanie samochodu uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym). Konieczność poniesienia tego typu wydatków może być uznana za „konsekwencję” zdarzenia „pierwotnego”. Nie mieszczą się one często w pojęciu „dobrowolnych wydatków i nakładów”. Wspomniane wydatki stanowią zatem stratę w rozumieniu art. 361 § 1 KC, jeśli mają charakter celowy i uzasadniony9. Dlatego konieczne wydatki poniesione w związku ze zdarzeniem wyrządzającym szkodę nie mogą być uznane za poniesione „wbrew woli” poszkodowanego, skoro są następstwem poniesienia szkody „głównej”, np. uszkodzenia rzeczy.

Artykuł 361 § 1 KC wyraża zasadę przyczynowości, przy czym ogranicza zakres obowiązku odszkodowawczego tylko do „normalnych następstw”. Spośród zdarzeń, które doprowadziły do wyrządzenia szkody oceniamy te, których następstwem „normalnym” jest dany uszczerbek10. Dokonać trzeba zatem pewnego wartościowania zdarzeń, które mogły być źródłem szkody. Za „normalne” będzie można uznać te, które zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia danego skutku11. To pozwala stwierdzić, czy z określonym uszczerbkiem, jako typowym, normalnym następstwem zdarzenia, wiązać się będzie obowiązek odszkodowawczy. Zdaniem SN12, „następstwo ma charakter normalny wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez zaistnienia szczególnych okoliczności (…) szkoda jest następstwem danego zdarzenia”, albo „w zwykłym porządku rzeczy jest konsekwencją danego zdarzenia”13. Istotne są zasady doświadczenia życiowego i wiedzy naukowej albo specjalistycznej14, częstotliwość występowania danego skutku w określonych warunkach. Nie jest natomiast istotne, czy sprawca albo poszkodowany przewidywali możliwość powstania danego uszczerbku15. Normalny związek przyczynowy może mieć także charakter pośredni16, wówczas każda z przyczyn podlega ocenie z punktu widzenia kauzalności17. W granicach adekwatnego związku przyczynowego naprawienie szkody obejmuje zarówno stratę, jak i utracone korzyści18, co jest wyrazem zasady pełnego odszkodowania. Sporne jest, czy i w jakim zakresie w pojęciu lucrum cessans mieści się uszczerbek w postaci utraty możności korzystania z rzeczy, zarówno do potrzeb zawodowych, jak i w celu zaspokajania osobistych potrzeb.

[/hidepost]

Opublikowano Dodatek "Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego - materiały z konferencji", IUSTITIA 1(15)/2014, Prawo cywilne | Skomentuj

Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego w praktyce sądowej

W praktyce sądowej od dłuższego czasu pojawiają się problemy z zakresu odszkodowania za najem pojazdu zastępczego. Szczególnie duży wpływ tego rodzaju spraw obserwujemy w wydziałach gospodarczych sądów rejonowych. Kumulacja tego typu spraw w wydziałach gospodarczych jest konsekwencją przyjętej szerokiej definicji sprawy gospodarczej oraz konstrukcji materialno-prawnych zawieranych umów. W niniejszym artykule omówiono problemy praktyczne oraz stanowisko Sądu Najwyższego dotyczące wskazanej kategorii spraw.

[hidepost=1]

Kwalifikacja sprawy o najem pojazdu zastępczego jako sprawy gospodarczej

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 16.11.2012 r.1 odmawiając podjęcia uchwały, potwierdził, że sprawą gospodarczą jest sprawa o roszczenie bezpośrednie wynikające
z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, którą wytoczył zakładowi ubezpieczeń przedsiębiorca z powołaniem się na umowę cesji zawartą z osobą poszkodowaną w wypadku komunikacyjnym. Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z 24.5.1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych2, sprawami gospodarczymi są sprawy ze stosunków cywilnych między przedsiębiorcami
w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. W tego typu sprawach stronami są przedsiębiorcy, sprawa dotyczy stosunków cywilnych. Wątpliwość dotyczyła wyłącznie występowania trzeciego elementu – funkcjonalnego, tj. czy sprawa mieści się w zakresie prowadzonej przez strony, ściślej przez powoda, działalności gospodarczej. Trudność wynika z faktu, że przedmiotem sprawy jest roszczenie odszkodowawcze dochodzone przeciwko ubezpieczycielowi, a ponadto
z tego, iż wierzytelność, będąca źródłem roszczenia, została nabyta przez powoda (przedsiębiorcę) w drodze przelewu wierzytelności, w sytuacji, gdy obrót wierzytelnościami nie jest przedmiotem działalności gospodarczej prowadzonej przez powoda.

Zagadnienie to było przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego w uchwale z 22.7.2005 r.3, według której sprawa między przedsiębiorcą, który w ramach działalności gospodarczej nabył wierzytelność w drodze przelewu, a dłużnikiem o jej zaspokojenie jest sprawą gospodarczą, jeżeli wierzytelność ta pozostaje w zakresie działalności gospodarczej prowadzonej przez dłużnika. Sąd Najwyższy uznał, że funkcjonalne kryterium kwalifikacji sprawy jako gospodarczej należy ujmować elastycznie4. Ma to miejsce nie tylko wtedy, gdy stosunek cywilnoprawny, z którego spór wynika, mieści się w obrębie tej działalności, ale także wtedy, gdy sprawa wynika z prowadzenia tej działalności. Wystarczy więc, że dla obu przedsiębiorców spór ma źródło w prowadzonej przez nich działalności. Przemawia za tym wyrażany w piśmiennictwie postulat oceniania działalności gospodarczej nie in abstracto, lecz w określonym stanie faktycznym, stosownie do konkretnych okoliczności5.

Dlatego istotne jest jedynie to, czy poddawana ocenie sprawa dotyczy działań przedsiębiorcy stanowiących przejaw wykonywania prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Za czynności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej uznaje się z reguły czynności podejmowane w celu realizacji zadań mieszczących się w przedmiocie tej działalności w sposób bezpośredni lub pośredni, pod warunkiem jednak, że pomiędzy przedmiotem działalności a czynnościami prowadzącymi do powstania roszczenia zachodzi normalny i funkcjonalny związek6. Z tych względów roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej mogą wynikać z różnych zdarzeń prawnych, które nie muszą być związane ze stosunkami kontraktowymi przedsiębiorcy7, w tym obejmować roszczenia z czynów niedozwolonych8 czy też roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia9, o ile nie wykraczają one poza przedmiot statutowej działalności podmiotu, dokonanych przy okazji prowadzenia tej działalności.

Nawet więc brak wpisu w ewidencji działalności gospodarczej, że przedmiotem działalności przedsiębiorcy jest obrót wierzytelnościami, nie przesądza o tym,
iż roszczenie przedsiębiorcy, wynikające z nabytej przez niego wierzytelności, nie pozostaje w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, jeżeli nabycie wierzytelności było czynnością związaną bezpośrednio lub pośrednio z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, np. gdy powód prowadzi działalność gospodarczą w zakresie naprawy powypadkowej samochodów, w ramach której oferuje swoim klientom kompleksową usługę polegającą nie tylko
na naprawie uszkodzonego pojazdu, ale także zapewnia im na czas trwania naprawy możliwość korzystania z pojazdu zastępczego. Dokonując rozliczeń, w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, powód oferuje klientom rozliczenie bezgotówkowe polegające na tym, że mogą oni zawrzeć umowę przelewu wierzytelności przysługujących im jako poszkodowanym, względem zakładu ubezpieczeń, dokonując w ten sposób zapłaty za oferowaną usługę10.

[/hidepost]

Opublikowano Dodatek "Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego - materiały z konferencji", IUSTITIA 1(15)/2014, Prawo cywilne | Skomentuj

Kilka uwag w związku z postępowaniami o odszkodowanie
z tytułu najmu pojazdów zastępczych

Postępowania o odszkodowanie za najem pojazdów zastępczych zalewają polskie sądy. Z wielu problemów prawnych natury materialnej, procesowej, ustrojowej, wyeksponowane zostały jedynie kwestie dotyczące właściwości sądu i dowodu z opinii biegłego. Obserwacja praktyki i wypowiedzi podczas konferencji dają podstawy do stwierdzenia o daleko posuniętym zróżnicowaniu w procedowaniu sądów we wskazanych wyżej aspektach.

[hidepost=1]

Wprowadzenie

W praktyce często jest tak, że wydanie orzeczenia przez sąd, pomimo braku zmiany regulacji prawnych, skutkuje tym, iż pewne przepisy zaczynają na nowo funkcjonować w praktyce, przeżywać drugie życie1 lub judykat taki staje się kamykiem wywołującym lawinę postępowań. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku wskazanych w tytule spraw, a przyczyną tego była uchwała SN z 17.11.2011 r.2

Spraw związanych z najmem pojazdów w sądach są tysiące. Sędziowie mogą bez problemu układać całe wokandy, czy według innej terminologii sesje ze spraw
o czynsz za najem pojazdu. Skali i trudności tych spraw nie można bagatelizować, szczególnie w kontekście ciągłego wzrostu ilości spraw w sądach (przypomnę,
że w 2013 r. to łącznie ok. 13 mln spraw). Brak odpowiedzi decydentów na to zjawisko na płaszczyźnie organizacyjnej jest zastanawiający. Nie podjęto żadnych inicjatyw zmierzających do ograniczenia takich spraw w sądach. Tymczasem można choćby rozważać np. postępowanie przedsądowe skutkujące czasową niedopuszczalnością drogi sądowej czy wprowadzenie w tych sprawach obligatoryjnej mediacji. To tylko wybrane propozycje, nad którymi warto byłoby się pochylić. Inną kwestią jest próba usprawnienia takich postępowań np. w zakresie ustalenia stawki za najem pojazdu3, co eliminowałoby potrzebę prowadzenia kosztownego
i długotrwałego postępowania dowodowego. Skoro mowa o aspekcie ekonomicznym postępowań, to warto podkreślić, że w przeciętnej sprawie o odszkodowanie dochodzone w związku z najmem pojazdu zastępczego o 2000 zł, koszty sądowe wynoszą 100 zł (opłata od pozwu), wynagrodzenie dwóch pełnomocników to 2400 zł (bez opłaty skarbowej), a wynagrodzenie biegłego to ok. 1000 zł. Te wartości mówią same za siebie. Odnośnie szybkości postępowania, nie jest odkrywczym stwierdzenie, że powołanie biegłego, co do zasady, musi prowadzić do istotnego przedłużenia postępowania. Te informacje dla prawników nie są zaskakujące, tak jak
i to, że wpływ na zmianę tego stanu rzeczy mają w zasadzie politycy i urzędnicy – legislatorzy i do nich w zasadzie powyższe uwagi są kierowane4.

Ustalenie sądu właściwego dla rozpoznania sprawy

Jedną z kwestii natury organizacyjnej, ale również procesowej jest ustalenie sądu właściwego dla rozpoznania sprawy. Problem dotyczy przede wszystkim, choć nie tylko, kwalifikowania sprawy jako gospodarczej. Praktyka sądów jest tu daleka od jednolitości. Tytułem przykładu, w okręgu warszawskim sprawy rozpoznają sądy gospodarcze, podobnie jest w okręgu poznańskim, z kolei we Wrocławiu decyduje to, czy poszkodowany był przedsiębiorcą. Nabycie w drodze cesji wierzytelności przez przedsiębiorcę nie czyni sprawy sprawą gospodarczą. Jeszcze inaczej jest w okręgu katowickim, gdzie część sądów, w których nie ma wydziałów gospodarczych uznaje, że sprawa jest sprawą gospodarczą, co skutkuje wydaniem postanowienia o uznaniu się niewłaściwym miejscowo i przekazaniu sprawy do wydziału gospodarczego innego sądu. Następnie zaś ten sąd, a dokładnie wydział, uznaje się niewłaściwym do rozpoznania sprawy gospodarczej i przekazuje ją do wydziału cywilnego. Oczywiste jest, że takie procedowanie nie ma wiele wspólnego z pewnością i przewidywalnością prawa, a dokładnie decyzji sądu, i sprawnością postępowania, jeśli nie brać pod uwagę kryterium ilości załatwionych spraw.

Nie wchodząc w szczegóły, należy zgodzić się z poglądem Sądu Najwyższego5, jak i wypowiedziami także szerzej argumentowanymi, a zawartymi w niniejszej publikacji6, że de lege lata jest to sprawa gospodarcza i powinna być rozpatrywana przez sądy gospodarcze. Wzmocnieniem tego stanowiska jest argumentacja wynikająca z uzasadnienia ostatniej dużej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego z 16.9.2011 r.7 i rozszerzeniem zakresu spraw rozpatrywanych przez sądy gospodarcze8.

[/hidepost]

Opublikowano Dodatek "Odszkodowanie za najem pojazdu zastępczego - materiały z konferencji", IUSTITIA 1(15)/2014, Prawo cywilne | Skomentuj